Reklama

Wiara

Zazdrosna miłość

W naszych ludzkich relacjach, zwłaszcza tych wyłącznych, trudno jest nam zrozumieć zależność, jaka istnieje między miłością a zazdrością.

2026-05-26 11:28

Niedziela Ogólnopolska 22/2026, str. 14-15

[ TEMATY ]

treści wiary

Grażyna Kołek

Wlastimil Hofman, Spowiedź (Muzeum Narodowe w Warszawie)

Wlastimil Hofman, Spowiedź (Muzeum Narodowe w Warszawie)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zazdrość wydaje się kłaść cieniem na relacji miłości dwojga ludzi. Czy jednak nie jest naturalną reakcją na lęk przed utratą osoby kochanej?

Zazdrość zbawcza

To, na kogo się otworzę i komu w pełni zaufam, decyduje o sensie lub bezsensie mojego życia. To wyjaśnia, dlaczego Bóg Wszechmogący jest Bogiem zazdrosnym. Stworzenie świata i człowieka jako swojego rozmówcy nie wynikało z przymusu czy konieczności. Bóg po prostu tak chciał! Otworzył źródło miłości, którym jest wspólnota trzech Osób Bożych, i swoją miłość rozlał w dziele stworzenia, zwłaszcza człowieka. Bo Bóg jest Miłością! W centrum tej rozlewającej się miłości postawił człowieka. Wszystko, co stworzył, uczynił dla jego ostatecznego dobra. Tylko człowieka chciał dla niego samego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nasze istnienie nie jest byle jakie. Bóg wyposażył nas w swój obraz. Obdarzył zdolnością rozumu, aby człowiek mógł rozpoznawać prawdę. Sercem, które może kochać i przyjmować dar miłości. Wezwał do dobrego korzystania z wolności. Wyobraźnia pozwala nam stwierdzić, że Jego pragnieniem było, aby człowiek osiągnął pełnię tego, co Bóg rozpoczął, stwarzając go do takiego istnienia. A to może się dokonać tylko wtedy, gdy na miłość człowiek odpowie miłością.

Reklama

Dlaczego zatem miłość Boga do człowieka jest miłością zazdrosną? Nie jest to zazdrość w naszym ludzkim rozumieniu. Człowiek potrafi zazdrościć innym ludziom tego, co oni posiadają: rzeczy materialnych, prestiżu społecznego, talentów (zapewne rozwiniętych ciężką pracą). Zazdrość Pana Boga natomiast jest rodzajem miłości zbawczej. On pragnie naszego pełnego szczęścia i dlatego porusza się Jego serce, gdy widzi, jak człowiek źle wykorzystuje swoją wolność i wchodzi na ścieżki oddalające go od Niego. Nie chodzi tu zatem o zawiść, która jest źródłem wszelkiego grzechu i nieszczęścia.

Historia zazdrości

Zazdrość jest obecna w historii ludzkości od jej początku. Grzech pierwszych rodziców pokazuje, że zazdrość jest zakorzeniona w pysze i chciwości. Skąd się wzięła? Z fałszywego obrazu Boga, jaki wytworzyli sobie Adam i Ewa. Idąc za podszeptem węża, uznali, że Bóg jest zazdrosny o swoje przywileje. Rzucili na Boga podejrzenie o zazdrość! Podobnie dzieje się w historii braci Kaina i Abla, w której zazdrość doprowadza do bratobójstwa. Kain jest rolnikiem, uprawia ziemię, Abel jest pasterzem, pasie swoje stada. Obydwaj wyznają wiarę w jedynego Boga i składają Mu ofiary. Kain składa ofiarę z płodów ziemi, Abel – ze swoich stad. Dlaczego więc Bóg przyjął ofiarę Abla, a odrzucił ofiarę Kaina? Odpowiedź na to pytanie znajdujemy w samym dialogu Boga z Kainem. Bóg pyta Kaina: „Dlaczego jesteś smutny i dlaczego twarz twoja jest ponura?”. I dodaje: „Przecież, gdybyś postępował dobrze, miałbyś twarz pogodną” (Rdz 4, 6n.). Święty Jan zaś doda: „A dlaczego go zabił? Ponieważ czyny jego były złe, brata zaś sprawiedliwe” (1 J 3, 12). I znowu fałszywy obraz Boga prowadzi do zazdroszczenia bratu błogosławieństwa, a zazdrość podtrzymywana kończy się wielkim grzechem.

Reklama

Jak więc zrozumieć to, że sam Bóg mówi, iż Jego miłość jest zazdrosna? W Starym Testamencie znajdziemy kilka tekstów, w których mowa jest o tym, że „zazdrosna miłość Pana Zastępów tego dokona” (np. 2 Krl 19, 31; Iz 9, 6; Za 8, 2). Są one ludzkim wyrażeniem prawdy o tym, że Bóg jest zawsze wierny swojemu przymierzu i tego samego oczekuje od człowieka. W konsekwencji relacji nie da się pogodzić wiary w Pana Boga z wiarą i kultem różnych bożków. W ten sposób podkreślona jest wyłączność miłości Boga do człowieka i wezwanie człowieka do takiej samej wyłączności. Jeśli Bóg umiłował człowieka całym sercem, to zrozumiałe jest Jego przykazanie, aby miłować Go całym sercem i całą duszą.

Miłość nie zazdrości?

Czy da się to pogodzić ze słowami św. Pawła Apostoła z Hymnu o miłości, że „miłość nie zazdrości” (1 Kor 13, 4)? „Zazdrość” Boga to przede wszystkim przejaw Jego wszechmocy, płynące z miłości usilne i nieodwołalne pragnienie, aby Izrael stał się Jego wyłączną własnością. To „zazdrosne” pragnienie pokazuje nam również Jezus w scenie wyrzucenia przekupniów ze świątyni, powodowany „gorliwością o dom Ojca” (J 2, 17). Jezus przyszedł objawić Ojca również w tym, że w Nowym Przymierzu ta „zazdrosna” miłość jest zawsze niezmienna, a jedynie teraz rozszerzona na nowy lud. Przepędzenie handlarzy nie ma tu charakteru „religijnego porządku”, to walka z tym wszystkim, co w życiu człowieka przysłania prawdziwą, autentyczną relację z Bogiem. Zdarzały się w historii Kościoła teorie, według których Bóg Starego Przymierza był Bogiem złym, a Bóg Nowego Przymierza jest Bogiem dobrym. Jezus zaś czyni wolę Ojca, a swoją ofiarą na krzyżu jakby stwierdza: człowieku, otworzyłem cię na miłość Ojca za tak wielką cenę, dlatego będę walczył o ciebie, aby nikt nie wyrwał cię z Mojej ręki.

Ludzka miłość

Reklama

Do jakiej postawy zaprasza nas Boża zazdrosna miłość? Pomaga nam zrozumieć, czym jest przysięga w sakramencie małżeństwa. Prorok Ozeasz opisuje tę wyjątkową miłość Boga do swojego ludu. Bóg stawia prorokowi zadanie, aby poślubił nierządnicę. Mimo że ona nadal pozostaje mu niewierna, on na różne sposoby stara się uniemożliwić jej niewierność i przyciągnąć do siebie. Wręcz walczy o jej miłość. Czy okazuje w ten sposób swoją słabość? Nie da się tego zrozumieć w kategoriach ludzkich zachowań: ludzka miłość już dawno by skapitulowała. Prorok wskazuje na Bożą miłość. Ozeasz i jego życie jest obrazem miłości Boga do Izraela. Bóg wybrał Izraela nie dla jego zasług, lecz dlatego, że go umiłował (por. Pwt 7, 7-8). Mimo to lud wybrany ciągle popełniał grzech prostytucji, czyli odchodzenia od Boga i służenia różnym bożkom. Bóg mimo to walczył o swój lud, tak jak Ozeasz o swoją cudzołożną żonę.

Miłość oblubieńcza

Syn Boży stał się człowiekiem również z darmowej miłości, a nie ze względu na nasze zasługi. Dokonał dzieła odnowienia ludzkości, bo realizował odwieczny zamysł miłości Boga do człowieka. W Jezusie miłość Boga przedstawiona jest jako czuła miłość oblubieńcza, która nie cofa się przed niczym, nawet przed odrzuceniem i upokorzeniem. Jest to miłość ciągle raniona i wystawiana na próbę. Miłość Jezusa do Kościoła staje się źródłem zrozumienia, czym jest ustanowiony przez Niego sakrament małżeństwa. Wytrwałe trwanie w tej Jego miłości jest też źródłem realizacji ludzkiej miłości. Pięknie wyraził to św. Paweł, gdy w Liście do Efezjan napisał: „Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie” (5, 25). A kiedy mówi o tajemnicy miłości małżeńskiej, dodaje: „Tajemnica to wielka, a ja mówię: w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła” (5, 32). Miłość oblubieńcza, czyli takie zjednoczenie, w którym nie ma miejsca na kogoś lub coś innego pomiędzy.

Taka wizja świętej, Bożej „zazdrości” otwiera przed nami nową perspektywę. Rodzi się pytanie: czy człowiek uwikłany w grzech jest w stanie przekształcić złą zazdrość w świętą gorliwość? Czego mogę się nauczyć, aby moja miłość w różnych ludzkich relacjach była „właściwie zazdrosna”?

Autor jest dogmatykiem i duszpasterzem, profesorem nadzwyczajnym na Wydziale Teologii KUL, redaktorem naczelnym Teologii w Polsce, a od lat moderatorem kręgów Domowego Kościoła.

Kolejny artykuł poświęcony Dekalogowi – w numerze z datą 14 czerwca.

Oceń: +9 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jam jest Pan, Bóg twój…

Czy słowa rozpoczynające Dekalog można zrozumieć jako klucz do odczytania zawartych w nim praw, jako coś, co precyzuje nasze odniesienie do Boga?

Jesteś w muzeum (np. na Wawelu) i stoisz przed pięknym gobelinem. Widzisz bogatą barwę kolorów, kunszt artysty, który właściwie dobrał nici, aby stworzyć z nich piękne dzieło sztuki. Gdybyś jednak miał możliwość zobaczyć ten gobelin z drugiej strony, to co byś ujrzał? Zapewne jakąś bezładną plątaninę nici. Tak można spoglądać na swoje życie. Inaczej patrzy na nie Pan Bóg, inaczej – człowiek. Stwórca jest tym Artystą, który stworzył dzieło z wielu przedziwnych nici i zawsze będzie widział całe jego piękno. Człowiekowi zaś często wydaje się, że jego życie jest bezładną plątaniną różnych elementów, i trudno mu dostrzec jego piękno, bo widzi tylko poszczególne nici, poukładane jakby przypadkowo, bez żadnej harmonii. Jeśli nie boimy się patrzeć na nasze życie wzrokiem wiary, to ona nam podpowiada, że nasza relacja z Bogiem zmierza do swojej pełni: do oglądania Boga twarzą w twarz.
CZYTAJ DALEJ

Francja: z kościoła ukradziono konsekrowane hostie i Najświętszy Sakrament

2026-06-22 06:42

[ TEMATY ]

profanacja

kradzież

Karol Porwich/Niedziela

Francuski portal tribunechretienne.com podaje, że w kościele w Mugron doszło do kradzieży kielichów, paten i Najświętszego Sakramentu.

Według parafian, z którymi skontaktowano się na miejscu zdarzenia, zniknął także Najświętszy Sakrament i wszystkie konsekrowane hostie przechowywane w tabernakulum.
CZYTAJ DALEJ

Świecki obejmuje jedną z najważniejszych funkcji w kurii krakowskiej. To pierwszy taki przypadek w historii archidiecezji

2026-06-22 17:14

[ TEMATY ]

archidiecezja krakowska

Lucjan Tabaka

ks. Rafał Buzała

ekonom

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Ks. Rafał Buzałą i Lucjan Tabaka

Ks. Rafał Buzałą i Lucjan Tabaka

Metropolita krakowski, kard. Grzegorz Ryś mianował nowego ekonoma Archidiecezji Krakowskiej. Od 1 lipca funkcję tę pełnić będzie Lucjan Tabaka. Po raz pierwszy w historii archidiecezji ekonomem będzie osoba świecka.

Lucjan Tabaka urodził się 7 lipca 1948 roku w Szymankach k. Szczytna. W 1979 roku ukończył Akademię Górniczo-Hutniczą w Krakowie na Wydziale Elektrotechniki, Elektroniki i Automatyki. Posiada ponad 60-letni staż pracy. Doświadczenie zdobywał w Państwowej Inspekcji Radiowej w Krakowie, Urzędzie Wojewódzkim w Nowym Sączu czy Zespole Szkół Zawodowych PKP w Nowym Sączu. W latach 1998 – 1999 był wojewodą nowosądeckim, a od 1999 do 2001 roku pracował jako doradca wojewody małopolskiego. Piastował także stanowisko pełnomocnika prezydenta Miasta Nowy Sącz ds. nadzoru właścicielskiego. W latach 2005 – 2014 sprawował urząd kanclerza Politechniki Krakowskiej im. Tadeusza Kościuszki. Od stycznia 2015 roku jest prezesem zarządu AKOPOL DEVELOPMENT sp. z o.o. ze 100% udziałem Politechniki Krakowskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję