Reklama

Felietony

Komentator bez ogrodu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Żyjemy w epoce komentatorów. Ludzi, którzy mają zdanie na każdy temat, ale nie mają odwagi zapłacić ceny za obronę któregokolwiek z nich. Potrafimy godzinami dyskutować o świecie, ale coraz trudniej nam wytrzymać w ciszy z własnym sumieniem. Współczesny człowiek wszystko „ogarnia”. Rozumie politykę, Kościół, psychologię, relacje, wychowanie dzieci, kryzys męskości, uzależnienia, świat. Nie rozumie jednak siebie oraz tego, że prawda kosztuje. Dlatego nasza epoka produkuje nie bohaterów, ale ekspertów od dystansu. Najbezpieczniejszym miejscem współczesności stała się ironia. Ironia to dziś nie żart. To bunkier. Człowiek ironiczny nigdy nie musi być wierny, ryzykować, stanąć po którejś stronie. Może wyśmiać wszystko: miłość, ojczyznę, Kościół, ideały, małżeństwo, świętość, heroizm, czystość, poświęcenie. Śmiech staje się dziś często ostatnią formą tchórzostwa ludzi inteligentnych. Bo jeśli wszystko obrócisz w żart, nic nie będzie mogło cię zranić. Jeśli wszystko nazwiesz „narracją”, nie będziesz musiał oddać życia za prawdę. Jeśli wszystko stanie się względne, zawsze zachowasz wygodę. Ale człowiek nie został stworzony do wygody. Został stworzony do sensu, który zawsze wymaga wysiłku.

Reklama

Tymczasem żyjemy w epoce 5-sekundowej percepcji i 5-dniowych zobowiązań. Człowiek współczesny nie chce już budować życia. Nie chce dojrzewać – chce „czuć”. Nie chce walczyć o miłość – chce chemii. Nie chce prawdy – chce komfortu psychicznego. Kiedyś ludzie potrafili całe życie pracować na zaufanie jednej osoby. A dziś niektórzy nie są w stanie wytrzymać 5 minut bez sprawdzenia powiadomień. Dawniej miłość oznaczała decyzję – dziś często oznacza nastrój. Dawniej słowo „przysięgam” miało ciężar granitu – dziś wiele obietnic trwa krócej niż żywotność baterii w telefonie. Coraz mniej ludzi chce się naprawdę starać.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Najbezpieczniejszym sposobem życia stało się dziś „nieangażowanie się za bardzo”. Obecnie dewizami życiowymi są: nie kochać za mocno; nie wierzyć za mocno; nie ufać za mocno; nie poświęcać się za mocno. Wszystko zostawić sobie „uchylone”: drzwi, relację. I tak powstało pokolenie ludzi wiecznie niezdecydowanych, którzy mają otwarte wszystkie opcje i coraz bardziej puste serca. Trochę przypominamy klientów wielkiego duchowego supermarketu. Tu joga, tam stoicyzm, trochę psychologii, szczypta Ewangelii, medytacja z podcastu i moralność z Instagrama. Wszystko lekko, wygodnie i broń Boże zbyt głęboko. Człowiek współczesny chce zbawienia bez nawrócenia, pokoju bez ciszy, szczęścia bez dyscypliny. I panicznie boi się śmieszności. Dlatego bardziej wstydzi się modlitwy niż cynizmu. Bardziej boi się bycia naiwnym niż podłym. Bardziej obawia się utraty wizerunku niż utraty duszy. To dlatego żyjemy w cywilizacji ludzi „ponad wszystkim”. Ponad patriotyzmem. Ponad wiarą. Ponad dobrem i złem. Ponad odpowiedzialnością. Tacy ludzie są „zbyt inteligentni”, by w coś uwierzyć. A przecież każda wielka cywilizacja była budowana przez ludzi zdolnych do rzeczy dziś wyśmiewanych: wierności, przysięgi, honoru, ofiary, dyscypliny, świętości, odpowiedzialności. Świat budowali ludzie gotowi poświęcić wygodę dla prawdy. Rodzice, którzy zostawali przy chorych dzieciach. Kapłani, którzy nie uciekali podczas epidemii. Żołnierze, którzy bronili swoich rodzin. Święci, którzy potrafili oddać życie za ludzi, których nie znali. Dzisiejszy świat „produkuje” ludzi niezobowiązanych. To ogromna różnica. Bo wolność bez gotowości do poświęcenia staje się tylko wygodą dobrze ubranego egoizmu. I może dlatego współczesny człowiek tak często czuje pustkę. Bo serce człowieka zostało stworzone nie do komentowania świata, ale do oddania się czemuś większemu od siebie. Dawniej ludzie umierali za prawdę – dziś wielu umiera ze strachu, że ktoś nazwie ich radykalnymi. Człowiek współczesny nie umarł za prawdę – umarł ze śmiechu z prawdy.

Barbarzyńca, wchodząc do ogrodu, szukał sensu i siebie. Zachwycał się katedrą, obrazem, świętością, tajemnicą człowieka. Bywał naiwny, czasem brutalny, ale miał w sobie głód świata. Komentator niczego już nie dotyka. Stoi z boku. Ocenia. Uśmiecha się półgębkiem. Wszystko już „wie”. Każdą ideę zdążył rozłożyć na części, każde wzruszenie nazwać mechanizmem, każdą świętość – psychologiczną projekcją. Nawet własne zmęczenie potrafi zamienić w inteligentny tweet. Problem w tym, że człowiek nie może żyć samym komentowaniem życia. Tak jak nie można najeść się czytaniem menu. I może właśnie dlatego współczesny świat ma tylu ludzi poinformowanych i tak niewielu naprawdę szczęśliwych. Bo ogród istnieje nie po to, by go analizować, tylko po to, by do niego wejść. Wejdźmy więc – nie po to, by zrobić rolkę czy stories, ale by zacząć pisać swoją historię.

2026-05-19 14:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ja jestem, ja czuję, ja żyję...

Cud życia zaczyna się od chwili poczęcia i od tej chwili są już dwie osoby: matka i jej dziecko.

W rocznicę chrztu Polski przez Warszawę przeszedł 50-tysięczny Narodowy Marsz Życia. Dużo to czy mało? Mając na uwadze fakt, że szliśmy w imieniu 50 mln rokrocznie legalnie zabijanych dzieci, można powiedzieć, że była nas garstka. Cieszy jednak fakt, że wszyscy uczestnicy mieli poczucie siły – siły jedności i siły prawdy. Okrzyki, które wznosiliśmy, były krzykiem nie bezsilności, lecz mądrości. Od wielu już lat lewicowe gremia, wspierane ogromnymi dotacjami przemysłu aborcyjnego, farmaceutycznego czy pornograficznego, próbują zawłaszczyć język i zmieniać znaczenie słów. Ukoronowaniem tej wołającej o pomstę do nieba manipulacji są hasła typu „Aborcja to życie”, a prawnym skandalem – wpisanie do konstytucji Republiki Francji aborcji jako prawa człowieka.
CZYTAJ DALEJ

Diecezja włocławska: Są pierwsze informacje organizacyjne nt. poświęcenia najwyższego w Europie pomnika Matki Bożej

2026-07-16 06:54

[ TEMATY ]

pomnik

Diecezja włocławska

Budowa najwyższego w Europie 55-metrowego pomnika Matki Bożej w Konotopiu k. Torunia (Kujawsko-Pomorskie) jest coraz bliżej końca

Budowa najwyższego w Europie 55-metrowego pomnika Matki Bożej w Konotopiu k. Torunia (Kujawsko-Pomorskie) jest coraz bliżej końca

W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, 15 sierpnia 2026 r., o godz. 12.00, w Konotopiu (parafia Kikół), sprawowana będzie Msza Święta pod przewodnictwem biskupa włocławskiego Krzysztofa Wętkowskiego, po której nastąpi poświęcenie monumentu Matki Bożej Miłosiernej.

Organizatorzy informują, że formularze zgłoszeniowe dla kapłanów pragnących koncelebrować Mszę Świętą, grup zorganizowanych i przedstawicieli mediów dostępne są na stronie internetowej: matkaboska-konotopie.pl.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Reina: losu ludzkości nie wolno powierzyć algorytmom

2026-07-16 14:27

[ TEMATY ]

kard. Baldo Reina

los ludzkości

nie wolno

powierzyć

algorytmom

Vatican News

Kard. Baldo Reina

Kard. Baldo Reina

Połączenie sztucznej inteligencji z systemami nuklearnymi jest jednym z najpoważniejszych wyzwań naszych czasów - ostrzegł kard. Baldo Reina podczas prezentacji Deklaracji Rzymskiej na Kapitolu. Papieski wikariusz dla Rzymu podkreślił, że żadna maszyna, algorytm ani system autonomiczny nie mogą znaleźć się w centrum decyzji, od których zależy przetrwanie ludzkości.

Na trzy dni Castel Gandolfo stało się miejscem debaty laureatów Nagrody Nobla, ekspertów i przedstawicieli gigantów technologicznych na temat rozwoju sztucznej inteligencji oraz jej wpływu na kondycję człowieka. Ważnym punktem ostatniego dnia programu jest podpisanie Deklaracji Rzymskiej, której cel to promowanie wizji bezpieczeństwa międzynarodowego opartej na współpracy, godności człowieka i integralnym rozwoju.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję