Reklama

Porady

Florystyczne inspiracje

Ubrani w kwiaty

Biżuteria z naturalnych żywych kwiatów to niepowtarzalna propozycja nie tylko dla romantyczek.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wiosenne miesiące obfitują w wyjątkowe wydarzenia i uroczystości – od Pierwszych Komunii św., ślubów po różne spotkania na wolnym powietrzu czy koncerty. Dni są coraz dłuższe, przyroda roztacza wokoło coraz to nowe kolory i zapachy. Z przyjemnością otaczamy się świeżymi kwiatami i roślinami. Coraz częściej też lubimy się w te kwiaty... ubierać. I nie chodzi o to, że od czasu do czasu wetkniemy sobie stokrotkę za ucho czy fiołka do kieszonki marynarki. Współczesne techniki florystyczne pozwalają na przygotowanie profesjonalnej biżuterii z kwiatów, które kochamy. Musimy tylko użyć do tego odpowiednich materiałów technicznych.

Narzędzia

Druciki z różnorodnych metali (np. giętki drut aluminiowy), dostępne w przeróżnych kolorach, pozwolą na odpowiednie nadanie kształtu i grubości naszyjnikom czy bransoletkom – będziemy mogli do nich przytwierdzić wybrane rośliny. Mogą z nich powstać np. komplety dostosowane do postury i garderoby osób, które będą nosić tę biżuterię. Dzięki takim dodatkom nawet zwyczajne i wcale nienajnowsze ubrania mogą nabrać zupełnie nowego kolorytu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Na drucik możemy nawlec także koraliki czy naturalne minerały, które jeszcze bardziej urozmaicą kwiatową biżuterię. Naturalnym dodatkiem będą też skórzane rzemyki czy wstążki o różnorodnych strukturach i szerokościach, do których bezpośrednio możemy przymocować wybrane kwiaty i dodatki.

Mocowanie kwiatów

Reklama

Do przymocowania mniejszych roślin wystarczy nam cieniutki drucik florystyczny. Do bardziej precyzyjnych kompozycji, w których będziemy chcieli umieścić większe kwiatowe elementy, użyjmy jednak specjalnego kleju do żywych kwiatów, który – choć niezbyt pięknie pachnie (zapach przypomina zwykły lakier) – jest bardzo mocny i swoimi właściwościami przedłuża trwałość kwiatowych główek. Przy użytkowaniu kleju do żywych kwiatów warto uzbroić się w przylegające do ciała lateksowe czy nitrylowe rękawiczki, które zapobiegną utrudniającemu pracę ubrudzeniu rąk. Praca nad biżuterią kwiatową będzie wymagała precyzji i cierpliwości – klej zasycha powoli – trzeba więc także zarezerwować sobie trochę czasu. Warto jednak zaangażować się w tę pracę – efekty będą zaskakujące.

Kleju do żywych kwiatów możemy użyć do przygotowania naszyjników, medalionów czy kolczyków lub pierścionków. Przyda nam się także przy tworzeniu wianków ślubnych lub komunijnych. Możemy go kupić – tak jak i drut aluminiowy – na giełdzie kwiatowej lub w hurtowniach florystycznych, natomiast bigle czy sztyfty lub wkrętki do kolczyków, spinki, grzebyki, opaski – wszystkie te dodatki kupimy w sklepach z materiałami do tworzenia biżuterii (stacjonarnych lub internetowych). Warto wcześniej zorientować się, co jest dostępne, i dopasować to do naszych potrzeb, bo wybór jest bardzo duży.

Warto spróbować

W wolnym czasie warto spróbować zrobić sobie eksperyment. Nada się do tego każdy kwiat – począwszy od balkonowych pelargonii, przez polne stokrotki i mniszki, po importowane frezje, goździki czy alstremerie – i będzie pięknie wyglądał w kwiatowej biżuterii.?

2026-05-05 14:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wiara błogosławieństwem

Al Bano – jeden z najpopularniejszych włoskich tenorów na świecie. Wiara pomogła mu przetrwać najtrudniejsze chwile.

Najpierw jednak oddalił się od Boga. Odejście jego najstarszej córki Ylenii Carrisi, która miała problemy z narkotykami, i rozstanie z żoną Rominą Power najpierw na kilka lat zamknęły go na Boga i wypełniły bólem jego życie. W tamtym czasie był przekonany, że Bóg go opuścił. Myślał nawet o samobójstwie. To wiara pozwoliła mu się podnieść. W Radiu Watykańskim przed jubileuszem artystów tak powiedział o przełomowej chwili: „Za kogo ty się masz, by w ten sposób obchodzić się ze swą wiarą, skoro jesteś chrześcijaninem. Przecież i Bóg stracił swego Syna na krzyżu. I to stało się symbolem śmierci, ale i Zmartwychwstania”. Wyznał, że po tych trudnych przejściach jego wiara stała się silniejsza, że jest „wielkim błogosławieństwem. Niczym woda na pustyni”. I dodał: „Dzięki niej możesz się zmierzyć z niegodziwościami tego świata”. A tej, zwłaszcza kiedy w wierze dojrzewał, uczył się od świętych Ojca Pio, Jana Pawła II i Matki Teresy z Kalkuty. Dziś jest przekonany, że Bóg towarzyszy nam i w tych najtrudniejszych wydarzeniach życia.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Peregrynacja Ołdrzychowice Kłodzkie. Wziąć Maryję do siebie

2026-09-26 19:47

[ TEMATY ]

bp Ignacy Dec

Ołdrzychowice Kłodzkie

ks. Stefan Łobodziński

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

ks. Andrzej Adamiak

Wierni i kapłani powitali Świętą Ikonę Nawiedzenia Matki Bożej Częstochowskiej przed kościołem pw. św. Jana Chrzciciela w Ołdrzychowicach Kłodzkich. W uroczystości uczestniczył bp senior Ignacy Dec.

Wierni i kapłani powitali Świętą Ikonę Nawiedzenia Matki Bożej Częstochowskiej przed kościołem pw. św. Jana Chrzciciela w Ołdrzychowicach Kłodzkich. W uroczystości uczestniczył bp senior Ignacy Dec.

W piątek 25 września parafia św. Jana Chrzciciela w Ołdrzychowicach Kłodzkich przeżywała nawiedzenie Matki Bożej w znaku jasnogórskiej Ikony. Eucharystii przewodniczył bp senior Ignacy Dec. W modlitwie uczestniczyli kapłani z dekanatu lądeckiego oraz 96-letni ks. prał. Stanisław Franczak – najstarszy kapłan diecezji, który przez około 40 lat był proboszczem tej parafii.

Nawiedzenie rozpoczęło się nabożeństwem oczekiwania, po którym wierni powitali Maryję w świątyni. Centralnym punktem uroczystości była Eucharystia. Bp Dec podkreślił, że to podczas niej Chrystus uobecnia swoją ofiarę, a zgromadzeni mogą powierzyć Bogu codzienne troski, radości i nadzieje.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję