Arcana nigdy nie były pismem dla tych, którzy pasjonują się widowiskami typu Big Brother czy południowo-amerykańskimi sitcomami. Bez wątpienia można powiedzieć, że Arcana stanowią przyjemność zupełnie
innego rodzaju. Od początku można było tam znaleźć komentarze, analizy, interpretacje wydarzeń, o które trudno było gdzie indziej. Arcana są pismem dla tych, którzy nie zadowalają się powierzchownym
oglądem tego, co dzieje się w Polsce i poza naszym krajem. Szczególnie atrakcyjne są dla interesujących się polityką, historią czy literaturą.
Jest to pismo ambitne i dla ambitnego czytelnika. Dodać należy koniecznie, że czytelnika, który nie lubi być mamiony, zwodzony i oszukiwany. Czytelnicy Arcan dostali właśnie
pięćdziesiąty - jubileuszowy numer krakowskiego czasopisma. W Arcanach do tej pory publikowało całe grono wybitnych postaci, a wśród nich Zbigniew Herbert, Zbigniew Brzeziński czy
o. Jacek Salij. W bieżącym numerze znaleźć można omówienie tego, czym żyliśmy w pierwszej połowie tego roku. Znaczna część pisma poświęcona jest wojnie w Iraku i aferze
Rywina.
Nowe neo-imperialne oblicze Stanów Zjednoczonych przedstawia prof. Jadwiga Staniszkis. Równocześnie porównuje, jak rozumiane są w poróżnionych państwach, czyli we Francji i Niemczech
z jednej strony, a USA z drugiej, tak ważne pojęcia, jak choćby suwerenność czy idea obywatelska. Prof. Staniszkis zawsze warto czytać, nawet gdy opisuje różne zjawiska
w hermetycznym języku naukowym.
Nie mogło zabraknąć także opisu tego, co dzieje się wokół sprawy Rywina. Arcana posiadają ten luksus, że nie są zamieszane po żadnej stronie konfliktu. Nie sympatyzują ani z Agorą ani tym
bardziej z postkomunistami. Pozwala to zamieścić szereg cennych uwag o walce, w której łupem są polskie mass media. Jest to tym bardziej ciekawe, że przecież walka o media
jest zmaganiem o władzę polityczną. Artykuły błyskotliwych publicystów Piotra Semki i Cezarego Michalskiego są udaną próbą przeniknięcia przez zasłonę dymną, jaka towarzyszy tzw.
aferze Rywina.
Kard. Rainer Maria Woelki, arcybiskup Kolonii uważa, że Kościół ma obowiązek angażować się w debaty społeczne i polityczne. „Nie jest on jednak stroną polityczną. Nie jest ani rządem, ani opozycją” - powiedział w Düsseldorfie. Kościół jest przede wszystkim „obrońcą godności ludzkiej, sprawiedliwości i pokoju, a przede wszystkim pokoju społecznego”.
Według niemieckiego purpurata Kościół musi zabierać głos wszędzie tam, gdzie naruszane są prawa człowieka i wolności, gdzie pomija się ubogich i słabych oraz gdzie zagrożone jest dobro wspólne. „W ten sposób wprowadza on chrześcijańską perspektywę do dyskursu publicznego, aby go wzmocnić” - podkreślił.
Nie musimy obawiać się, że święte czasy jubileuszy „spowszednieją”. One nie są po to, by nas nieustannie zachwycać, ale by nadawać poprawną orientację sercu - wskazał bp Krzysztof Nykiel w rozmowie z mediami watykańskimi w kontekście rozpoczętego Roku Świętego Franciszka. O tym, że miłosierdzie przekracza granice ludzkiej sprawiedliwości, odpust nie jest „automatem do łask”, radości Kościoła i zagrożeniu „inflacją świętości” mówił regens Penitencjarii Apostolskiej.
Penitencjaria Apostolska, zgodnie z wolą Papieża Leona XIV, wydała dekret o udzieleniu odpustu zupełnego w Roku Świętego Franciszka, który przypada na 800. rocznicę jego śmierci.O jakie dokładnie warunki chodzi? Czym w istocie jest odpust zupełny i dla kogo jest on przeznaczony?
Słowo Pana przychodzi do Natana nocą. Prorok przedtem zachęcał Dawida do budowy, a teraz słucha korekty Boga. Dawid pragnie zbudować Bogu dom z cedru. Pan odpowiada pytaniem: «Czy ty zbudujesz Mi dom na mieszkanie?» i przypomina swoją drogę z Izraelem. Od wyjścia z Egiptu mieszkał w namiocie i w przybytku. W ten sposób objawia Boga bliskiego, idącego razem z ludem. Pan wspomina czas sędziów i pasterzy, którym powierzał Izraela. Nie domagał się wtedy domu z cedru. Potem Bóg wraca do początku powołania Dawida. Wziął go z pastwiska, spod owiec, uczynił wodzem i był z nim wszędzie. Wyciął wrogów i uczynił jego imię wielkim. Obiecuje też miejsce i bezpieczeństwo dla Izraela, aby nie drżał pod przemocą. Ten sam Bóg zapowiada coś większego niż budowla. «Pan zbuduje ci dom» (bajt) oznacza dynastię. Tu splatają się dwa znaczenia: syn Dawida buduje dom dla Imienia, a Pan buduje dom Dawidowi. Po dopełnieniu dni Dawida Pan wzbudzi potomka z jego wnętrza i utwierdzi jego królestwo. Tron zostaje utwierdzony «na wieki» (’olam), co w Biblii opisuje trwałość Bożej wierności bardziej niż długość ludzkich rządów. Pojawia się język ojcostwa: «Ja będę mu Ojcem, a on będzie Mi synem». Król reprezentuje lud wobec Boga i uczy lud zaufania. Tekst mówi o karceniu „rózgą ludzką”, więc przymierze obejmuje odpowiedzialność i nie usuwa konsekwencji zła. Miłosierdzie Boga nie odchodzi jak od Saula. Słowo o trwałości podtrzymuje Izraela w chwilach klęski i wygnania, kiedy tron Dawida znika z oczu. Obietnica prowadzi ku Mesjaszowi z rodu Dawida i uczy serce, że Pan sam buduje to, co naprawdę trwa.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.