Reklama

Niedziela Wrocławska

Procesja rezurekcyjna. Rano czy po Wigilii Paschalnej?

Uroczyste wyjście z Najświętszym Sakramentem, śpiew pieśni głoszących Zmartwychwstanie Chrystusa, dźwięk dzwonów i udział licznych wiernych tworzą wyjątkową atmosferę.

Niedziela wrocławska 14/2026, str. III

[ TEMATY ]

Wielkanoc

Tomasz Lewandowski

Procesja po Liturgii Wigilii Paschalnej

Procesja po Liturgii Wigilii Paschalnej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Procesja rezurekcyjna od wieków należy do najbardziej rozpoznawalnych i poruszających elementów polskiego świętowania Wielkanocy. Z jednej strony wielu zaznacza, że chętnie uczestniczy w porannej Mszy św., a po niej w procesji rezurekcyjnej, z drugiej strony przepisy liturgiczne wskazują jasno – procesja rezurekcyjna łączy się z Wigilią Paschalną. Obecnie coraz częściej powraca pytanie: czy procesja powinna odbywać się tradycyjnie o świcie w Niedzielę Zmartwychwstania, czy raczej bezpośrednio po Wigilii Paschalnej?

Z punktu widzenia liturgii Kościoła kluczowe znaczenie ma Wigilia Paschalna, uznawana za najważniejszą celebrację w całym roku. To właśnie podczas niej dokonuje się uroczyste ogłoszenie Zmartwychwstania Chrystusa. To właśnie wtedy wierni uczestniczą w Liturgii Światła, Liturgii Słowa i Liturgii Eucharystycznej. Dlatego liturgiści podkreślają, że procesja rezurekcyjna powinna stanowić naturalne zwieńczenie tej celebracji. W takim ujęciu nie jest ona dodatkiem, lecz logicznym przedłużeniem Wigilii, w którym wspólnota wiernych wychodzi na zewnątrz, by publicznie ogłosić radość ze Zmartwychwstania.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Jednocześnie trudno pominąć znaczenie porannej rezurekcji, która głęboko wpisała się w polską tradycję religijną. Wynikała ona nie z przepisów liturgicznych, ale z uwarunkowań historycznych i praktyki duszpasterskiej. Z czasem zwyczaj ten pozostał jako żywa praktyka duszpasterska. W wielu parafiach, zwłaszcza przez dziesięciolecia powojenne, procesja o świcie była nie tylko wydarzeniem religijnym, ale również wyraźnym świadectwem wiary i wspólnoty. Natomiast formacja liturgiczna w wielu parafiach sprawiła, że zaczęto rezygnować z porannych procesji rezurekcyjnych, aby była zachowana ciągłość liturgii.

Dziś oba rozwiązania są spotykane w praktyce. Procesja po Wigilii Paschalnej lepiej oddaje jedność celebracji i jej teologiczny sens, podkreślając, że to właśnie noc Zmartwychwstania stanowi centrum świąt. Z kolei poranna forma pozostaje bardziej dostępna dla wielu wiernych i często gromadzi liczniejsze uczestnictwo, także osób rzadziej obecnych w kościele.

W wielu parafiach duszpasterze starają się znaleźć właściwe rozwiązanie w tej sytuacji. Podkreślana jest roztropność w łączeniu wierności liturgii z szacunkiem do tradycji. Jednak nie na tym koniec, bo coraz częściej podkreślana jest potrzeba stopniowej formacji wiernych, aby lepiej rozumieli znaczenie Wigilii Paschalnej. To nieustanne zmaganie z „zawsze tak było” do poziomu „dlaczego tak powinno być”.

Warto jednak zauważyć, że spór o czas procesji rezurekcyjnej nie jest jedynie kwestią organizacyjną, lecz dotyka sposobu przeżywania wiary. Czy akcent kładziemy na wygodę i przyzwyczajenie, czy na pełnię znaku liturgicznego? Odpowiedź powinna prowadzić do świadomości i dojrzałości wspólnoty, która pragnie przeżywać święta wielkanocne.

Najgorzej jednak, gdybyśmy w naszych wspólnotach parafialnych – zamiast cieszyć się ze Zmartwychwstania Chrystusa i możliwości głoszenia radości, że „Chrystus zmartwychwstał i żyje” wyrażali swoje niezadowolenie, bo „zawsze tak było, a teraz jest inaczej”.

2026-03-31 08:17

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Indie: Msza św. dla Polaków w New Delhi

Oczywiście w obchodzeniu Świąt Wielkanocnych, nie święcenie pokarmów jest najważniejsze, ale Najświętsza Ofiara Mszy św. Wielkanocna Msza św. po polsku zgromadziła więcej rodaków, niż wczorajsze błogosławienie pokarmów.
CZYTAJ DALEJ

Wezwanie Boga ma pierwszeństwo przed wszystkim, co „najpierw”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Hiob odpowiada przyjaciołom zdaniem, które wyprzedza Pawła o wieki: „jakże człowiek może być przed Bogiem sprawiedliwy?” To pytanie procesowej rozpaczy. Cały rozdział dziewiąty jest zbudowany na obrazie niemożliwego procesu z Bogiem: „gdyby się ktoś z Nim prawował, nie odpowie raz jeden na tysiąc”. Hiob chciałby pozwać Boga przed trybunał, i natychmiast widzi absurd własnego pozwu. Strona przeciwna jest zarazem sędzią, a „któż Mu powie: Co czynisz?” Środek perykopy to hymn o potędze Stwórcy, włożony w usta cierpiącego. Bóg przenosi góry, wstrząsa ziemią, rozkazuje słońcu, „sam rozciąga niebiosa, kroczy po morskich głębinach”, czyni Niedźwiedzicę i Oriona. Hiob nie wątpi w moc Boga ani na chwilę. Jego dramat polega na tym, że moc widzi, a sprawiedliwości dostrzec nie może. „Choćbym miał słuszność, nie odpowiem, o litość będę błagał przeciwnika”. To jedna z najciemniejszych i najuczciwszych modlitw Starego Testamentu, wiara, która nie rozumie, a nie przestaje się zwracać do Tego, którego nie rozumie. Księga Hioba nie daje w tym miejscu odpowiedzi i liturgia też jej nie wymusza. Odpowiedź przyjdzie na końcu księgi w teofanii, a ostatecznie w Chrystusie, w którym Bóg sam stanął po stronie oskarżonego człowieka. Hieronim, dzisiejszy patron, który przełożył i tę księgę, wiedział z własnego niespokojnego życia, że z Bogiem się nie wygrywa procesu. Z Bogiem się wytrwa. Jego betlejemska grota, gdzie przez dziesięciolecia zmagał się ze słowem, tekstami i sobą samym, jest komentarzem do Hioba. Prawować się z Bogiem wolno, byle nie wypuścić Go z rąk.
CZYTAJ DALEJ

Abp Wojda: Leon XIV przypomniał Europie o jej chrześcijańskich korzeniach

2026-09-30 16:47

[ TEMATY ]

abp Tadeusz Wojda

BP KEP

Abp Tadeusz Wojda

Abp Tadeusz Wojda

Podróż apostolska Leona XIV do Francji była wielkim sukcesem, a jej ważnym przesłaniem było przypomnienie Europie o jej chrześcijańskich korzeniach, potrzebie jedności, pokoju i otwarcia na życie - powiedział KAI abp Tadeusz Wojda. Przewodniczący KEP, który uczestniczył w ostatnim dniu papieskiej podróży, w Metzu, zwrócił uwagę na wezwanie Leona XIV do odwagi w wyznawaniu wiary, budowania rodzin i troski o przyszłość Europy.

Abp Tadeusz Wojda uczestniczył w ostatnim dniu czterodniowej podróży apostolskiej Leona XIV do Francji. W Metzu wziął udział w spotkaniu międzyreligijnym w Centrum Kongresowym im. Roberta Schumana, a następnie koncelebrował Mszę św. w katedrze św. Szczepana. Papież zaprosił do Metzu przewodniczących konferencji episkopatów krajów Unii Europejskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję