Reklama

Niedziela Legnicka

Droga ze św. Józefem

21 marca w parafii w Tymowej odbyła się już VI Ekstremalna Nocna Droga Krzyżowa ze św. Józefem – wydarzenie, które na stałe wpisało się w serca uczestników i co roku towarzyszy obchodom uroczystości świętego.

Niedziela legnicka 14/2026, str. III

[ TEMATY ]

Tymowa

Angelina Bury

W Drodze Krzyżowej wzięło udział 173 uczestników

W Drodze Krzyżowej wzięło udział 173 uczestników

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W świątyni obecny był wizerunek św. Józefa, a każdy uczestnik otrzymał jego miniaturę jako znak opieki i duchowego towarzyszenia w drodze. Podczas Eucharystii o. Jacek, salwatorianin, zwrócił uwagę na istotę „ekstremalnej miłości” – tej, do której realizowania jesteśmy wezwani każdego dnia. To ona stała się duchowym przewodnikiem tej szczególnej nocy.

W wydarzeniu wzięła udział rekordowa liczba 173 uczestników, którzy podjęli trud wędrówki na trasach o długości 10 km, 21 km oraz 42 km. Wszyscy szczęśliwie dotarli do celu, a ostatni z pielgrzymów zakończył drogę o godz. 4.30 nad ranem, pokonując najdłuższy dystans. Wyruszyli w ciszy, skupieniu i modlitwie. Przechodząc kolejne stacje Drogi Krzyżowej, nieśli w sercu swoje intencje, pytania i pragnienie spotkania z Bogiem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Mroźna noc, podczas której temperatura spadła do -4°C, rozświetlona była blaskiem księżyca i gwiazd. Towarzyszyła jej głęboka cisza – cisza spotkania z Bogiem, ale także z samym sobą, ze swoimi zmaganiami, słabościami i nadzieją. Na trasie każdy kościół pozostawał otwarty, a przydrożne krzyże i kapliczki – starannie przystrojone – stawały się miejscami zatrzymania, refleksji i modlitwy. Była to nie tylko droga fizyczna, lecz przede wszystkim duchowa: droga przekraczania własnych ograniczeń, mierzenia się ze słabościami i odkrywania siły płynącej z wiary. Zwieńczeniem była indywidualna adoracja Najświętszego Sakramentu w kościele parafialnym – czas ciszy, wdzięczności i osobistego spotkania z Bogiem.

Dla organizatorów wielką radością jest widok uczestników powracających z drogi umocnionych: z odnowioną wiarą, nową siłą i wewnętrznym pokojem. To doświadczenie pozwala na chwilę zatrzymać się w codziennym biegu i wejść w przestrzeń ciszy, modlitwy oraz głębokiej refleksji.

Niech owoce drogi trwają i przynoszą dobro: umacniają wiarę, dodają sił i prowadzą ku nowemu. Serdeczne podziękowania kierujemy do organizatorów i uczestników za wspólne przeżycie tej nocy. Do zobaczenia podczas kolejnej Ekstremalnej Drogi Krzyżowej – 20 marca 2027 r.

2026-03-31 08:17

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tymowa pamięta o bohaterze

Niedziela legnicka 23/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Tymowa

Angelina Bury

Siostrzenice Edwarda Drożyńskiego z rodzinami

Siostrzenice Edwarda Drożyńskiego z rodzinami

17 maja, w przededniu 72. rocznicy śmierci podporucznika Edwarda Drożyńskiego, jego mogiła oficjalnie została uznana za Grób Weterana Walk o Wolność i Niepodległość Polski.

W małych miejscowościach historie często żyją dłużej niż ludzie. Krążą w rozmowach, wracają przy rodzinnych spotkaniach, czasem ktoś wspomni jedno nazwisko, ktoś inny dopowie kilka zdań.
CZYTAJ DALEJ

Święci Andrzej Świerad i Benedykt

[ TEMATY ]

święty

wikipedia.org

Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem

Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem

Wśród świętych, których w lipcu przypomina Kościół, są dwaj przyjaciele – święci pustelnicy Andrzej Świerad i Benedykt. Ich wspomnienie przypada 13 lipca. Choć żyli w czasach, kiedy na ziemiach polskich chrześcijaństwo dopiero się kształtowało i byli jednymi z pierwszych Polaków wyniesionych do chwały ołtarzy (1083 r.), ich życie może stanowić dla nas, żyjących na początku trzeciego tysiąclecia, drogowskaz na drodze do świętości. Swoje życie związali z benedyktynami.

Św. Andrzej Świerad urodził się w rodzinie rolniczej najprawdopodobniej w Małopolsce. Wzrastał w środowisku od dawna chrześcijańskim. Przez wiele lat żył w pustelni pod skałą w Tropiu niedaleko Czchowa. Miejsce to znane jest dziś jako Brama Sądecczyzny. Jan Długosz zapisał, że tu „wyróżniał się przykładnym życiem i obyczajami”– jak podaje strona internetowa sanktuarium Świętych Pustelników w Tropiu, gdzie ich kult jest wciąż żywy. Św. Andrzej w ostatnich latach X wieku wstąpił do benedyktynów – klasztoru św. Hipolita na górze Zobor k. Nitry. To właśnie tam przyjął imię Andrzej. Po ukończeniu 40 lat mógł powrócić do życia pustelniczego, które wpisane jest również w duchowość benedyktyńską, do samotności, stwarzającej miejsce do głębszego spotkania z Bogiem. Towarzyszył mu zmieniający się co kilka lat uczeń. Całym swoim życiem dążył do wyłącznej przynależności do Boga. Jako że jednym ze sposobów służby Bożej benedyktynów jest praca, która jest źródłem utrzymania klasztoru, oraz przybliża do Boga i drugiego człowieka, św. Andrzej również oddawał się ciężkiej pracy – zajmował się karczowaniem lasu. Choć wymagało to od niego wiele trudu, nie zaniedbywał pokutnych praktyk. Noc poświęcał na modlitwę. Trzy razy w tygodniu pościł (w poniedziałki, środy i piątki), a podczas Wielkiego Postu – za wyjątkiem sobót i niedziel – jego dziennym pokarmem był jeden orzech włoski. Spośród innych umartwień ciała (żył przecież w średniowieczu, które ciało traktowało jako źródło wszelkiego zła) wymienić jeszcze tu trzeba, że Andrzej opasał się mosiężnym łańcuchem, który – jak mówią podania o jego życiu – z czasem obrósł skórą. W to miejsce wdało się zakażenie, co było przyczyną jego śmierci ok. 1030 r. Zasłynął jako apostoł i patron nawracających się grzeszników.
CZYTAJ DALEJ

Częstochowa: runęła oficyna na terenie liceum im. Słowackiego

2026-07-13 09:54

[ TEMATY ]

Częstochowa

Adobe Stock

Specjalistyczna jednostka straży pożarnej z dwoma psami tropiącymi przeszukała w nocy z niedzieli na poniedziałek zawaloną oficynę na terenie liceum im. Słowackiego w Częstochowie. Nie znaleziono osób postronnych.

- Na placu szkolnym przy al. Kościuszki 8 zawaliła się konstrukcja budynku wyłączonego z użytkowania o wymiarach 4 na 6 metrów. Zadysponowaliśmy w sumie 14 zastępów straży pożarnej. O godz. 23 przybyła specjalistyczna jednostka z dwoma psami tropiącymi z Jastrzębia-Zdroju. Przeszukaliśmy rumowisko, nie było w nim osób postronnych - powiedział PAP mł. bryg. Marcin Caban, z-ca oficera prasowego w Komendzie Miejskiej Straży Pożarnej w Częstochowie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję