Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Harmonia, która trwa

Historia chóru „Harmonia” sięga połowy lat osiemdziesiątych, a konkretnie do roku 1986, kiedy w Łukowej zrodziła się idea stworzenia zespołu, który poprzez śpiew będzie wychowywał młodych ludzi do wrażliwości, odpowiedzialności i umiłowania piękna.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 8/2026, str. IV

Joanna Ferens

Chór „Harmonia” podczas występu

Chór „Harmonia” podczas występu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Chór powstał z inicjatywy śp. Walerii Okoń, ówczesnej dyrektor szkoły w Łukowej. Początkowo był to niewielki chór szkolny, tworzony z potrzeby serca i pasji kilku osób, bez wielkich ambicji scenicznych, ale z ogromnym przekonaniem, że muzyka ma moc kształtowania charakterów. Z biegiem lat „Harmonia” rozwijała się, poszerzała repertuar, zdobywała doświadczenie i zaufanie słuchaczy, stając się jednym z najważniejszych zespołów chóralnych regionu oraz trwałym elementem życia kulturalnego i duchowego gminy Łukowa.

Reklama

Uroczystości jubileuszowe, które odbyły się 7 lutego, rozpoczęły się w sposób najbardziej naturalny dla „Harmonii” – modlitwą. Msza św. dziękczynna w kościele parafialnym zgromadziła chórzystów obecnych i byłych, ich rodziny, zaproszonych gości oraz całą lokalną wspólnotę. Do modlitwy zapraszał proboszcz parafii ks. Waldemar Kostrubiec, podkreślając, że czterdzieści lat istnienia chóru to czas zarówno radości, jak i doświadczeń trudnych, które kształtują charakter: – Chcemy Panu Bogu dziękować za wszystko, co było dobre i co było trudne – mówił kapłan. – Bo radosne chwile zachęcają, a te trudne sprawiają, że człowiek staje się bardziej odporny i bardziej stanowczy. Dziękujemy za to, że chór „Harmonia” ma czas i chęć wielbić Pana Boga i razem cieszyć się radością ze śpiewania – zaznaczył. Te słowa dobrze oddają ducha zespołu, który od początku swojej działalności łączył wymiar artystyczny z duchowym. „Harmonia” nigdy nie była tylko chórem koncertowym. Od samego początku była wspólnotą, w której śpiew stawał się modlitwą, a muzyka – drogą formacji serca.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Homilię podczas jubileuszowej Eucharystii wygłosił pochodzący z Łukowej ks. Robert Strus, proboszcz parafii katedralnej w Zamościu. Odwołując się do słów Cypriana Kamila Norwida, wskazał na głęboką prawdę, która przez cztery dekady realizowała się w historii chóru: – Piękno na to jest, by zachwycało do pracy, a praca by się zmartwychwstało. historia chóru „Harmonia” to nie tylko historia koncertów, nagród i sukcesów artystycznych. To przede wszystkim historia ludzi, którzy prosili o mądrość serca, o wrażliwość i zdolność kształtowania młodych dusz przez piękno muzyki i śpiewu – mówił kapłan.

Trudno o trafniejsze podsumowanie czterdziestu lat działalności zespołu. Przez „Harmonię” przewinęły się setki dzieci i młodych ludzi. Jedni spędzili w chórze kilka lat, inni niemal całe dzieciństwo i młodość. Wszyscy jednak zostali naznaczeni doświadczeniem wspólnej pracy, systematyczności, odpowiedzialności za drugiego człowieka i za wspólne dzieło.

Reklama

Początki chóru sięgają połowy lat osiemdziesiątych. Jak wspomina dyrygent zespołu Sławomir Kuczek, pomysł jego powołania narodził się w głowie jego mamy – śp. Walerii Okoń, ówczesnej dyrektorki szkoły i polonistki, która doskonale rozumiała rolę kultury w wychowaniu młodego człowieka: – Moja mama przykładała ogromną wagę do szkolnych apeli i uroczystości – wspominał dyrygent. – Zamarzyła, by chór uświetniał te wydarzenia. Dla mnie „Harmonia” to pasja – moja i całej rodziny. Przez czterdzieści lat przewinęło się tutaj bardzo wiele pokoleń – mówił. To właśnie Waleria Okoń stała się duchową matką zespołu – osobą, która uwierzyła, że nawet w niewielkiej wiejskiej gminie może powstać chór na wysokim poziomie artystycznym. Jej wizja została nie tylko zrealizowana, ale i wielokrotnie przekroczona.

O randze chóru jako ambasadora kultury mówiła dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Łukowej Wiesława Kubów. Zwracała uwagę, że „Harmonia” od lat stanowi wizytówkę gminy – nie tylko na poziomie lokalnym, ale ogólnopolskim i międzynarodowym: – Chór koncertował w całej Polsce, zdobywając ponad sześćdziesiąt prestiżowych nagród, występował od Bałtyku po Tatry, a także poza granicami kraju – na Litwie i Ukrainie. Repertuar zespołu obejmuje muzykę sakralną, patriotyczną, maryjną i papieską, a także wymagające utwory wielogłosowe, które wymagają ogromnej dyscypliny i pracy. To jest szkoła systematyczności, odpowiedzialności i wrażliwości na piękno – podkreślała dyrektor GOK. – Dom kultury jest tu otwarty codziennie. Próby są częste, żmudne, wymagające. Ale to właśnie dzięki nim młodzież rozwija się nie tylko muzycznie, ale też jako ludzie – powiedziała.

Szczególnym świadectwem tej formacji są głosy samych chórzystów. Dla Leny Ćwikły chór stał się przestrzenią rozwoju: – Chór jest dla mnie wszystkim – mówiła. – Dzięki niemu odnalazłam swoją pasję i mogę się rozwijać. Podobnie swoją przygodę z „Harmonią” opisuje Laura Ostasz, która śpiewa w chórze od kilku lat: – Bardzo lubię tu przychodzić. Śpiew sprawia mi ogromną przyjemność – podkreślała.

Reklama

Znaczenie chóru dla całego powiatu podkreślał starosta biłgorajski Andrzej Szarlip, składając gratulacje z okazji jubileuszu: – Chór „Harmonia” rozsławia nie tylko gminę Łukowa, ale cały powiat biłgorajski. Jest to zespół o ogromnym potencjale, który ubogaca życie kulturalne, społeczne i religijne – mówił.

Nie mniej emocjonalnie o chórze mówił wójt gminy Łukowa Stanisław Kozyra, nazywając „Harmonię” dumą gminy i podkreślając rolę dyrygenta jako „człowieka orkiestry”: – Czterdzieści lat minęło jak z bicza strzelił. A dziś widzimy, że to, w co kiedyś wierzyliśmy, naprawdę się ziściło – dodał.

Po Eucharystii delegacja chóru udała się na cmentarz parafialny, by złożyć kwiaty na grobie śp. Walerii Okoń – założycielki zespołu. Ten gest był czytelnym znakiem pamięci i wdzięczności wobec osoby, bez której „Harmonia” nigdy by nie powstała. Dalsza część jubileuszu odbyła się w Gminnym Ośrodku Kultury, gdzie zaprezentowano film dokumentujący czterdzieści lat działalności chóru. Były wspomnienia, wzruszenia, okolicznościowy tort i część integracyjna – bo „Harmonia” od zawsze była wspólnotą, która potrafi świętować razem.

Czterdzieści lat „Harmonii” to dowód na to, że kultura wysoka może rodzić się i rozwijać także w małych miejscowościach. I że jeśli ktoś z pasją i wiarą podejmie trud pracy z młodymi ludźmi, owoce tej pracy będą procentować przez pokolenia.

2026-02-17 09:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Marcin Kwaśny: „Chyba mam dobre chody u św. Maksymiliana”

2026-06-02 21:00

[ TEMATY ]

wiara

świadectwo

Marcin Kwaśny

drogadoboga.com

O wierze, która nadaje życiu kierunek, o św. Maksymilianie Kolbe oraz niezwykłym spotkaniu związanym z Cudownym Medalikiem opowiada Marcin Kwaśny. Aktor będzie jednym z prowadzących festiwal „Prosta Droga do Boga”, który 15 sierpnia odbędzie się w Ergo Arenie.

– Chyba mam dobre chody u Maksymiliana – mówi z uśmiechem Marcin Kwaśny. Aktor, który przed laty wcielił się w postać św. Maksymiliana Marii Kolbego, podczas rozmowy o festiwalu „Prosta Droga do Boga” podzielił się historią, którą sam odczytuje jako wyjątkowy znak.
CZYTAJ DALEJ

Transformacja energetyczna Watykanu: papież ustanowił Fundację „Fratello Sole”

2026-06-02 14:03

[ TEMATY ]

Watykan

Agata Kowalska

Papież Leon XIV ustanowił Fundację „Fratello Sole”, która ma przeprowadzić transformację energetyczną Watykanu. Jej celem jest umożliwienie samowystarczalności energetycznej przy jednoczesnym wdrażaniu zasad ekologii integralnej.

Konkretnie nowy podmiot będzie kierował rozwojem projektu agrofotowoltaicznego w Santa Maria di Galeria, zlokalizowanego w strefie eksterytorialnej Stolicy Apostolskiej na północ od Rzymu. Decyzja została ogłoszona 2 czerwca papieskim chirografem podpisanym 1 czerwca.
CZYTAJ DALEJ

Marcin Kwaśny: „Chyba mam dobre chody u św. Maksymiliana”

2026-06-02 21:00

[ TEMATY ]

wiara

świadectwo

Marcin Kwaśny

drogadoboga.com

O wierze, która nadaje życiu kierunek, o św. Maksymilianie Kolbe oraz niezwykłym spotkaniu związanym z Cudownym Medalikiem opowiada Marcin Kwaśny. Aktor będzie jednym z prowadzących festiwal „Prosta Droga do Boga”, który 15 sierpnia odbędzie się w Ergo Arenie.

– Chyba mam dobre chody u Maksymiliana – mówi z uśmiechem Marcin Kwaśny. Aktor, który przed laty wcielił się w postać św. Maksymiliana Marii Kolbego, podczas rozmowy o festiwalu „Prosta Droga do Boga” podzielił się historią, którą sam odczytuje jako wyjątkowy znak.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję