Reklama

Niedziela Lubelska

Piłkarze w sutannach

Reprezentacja Polski po raz 10. wygrała Mistrzostwa Europy Księży w Halowej Piłce Nożnej.

Niedziela lubelska 8/2026, str. I

Paweł Wysoki

Polscy księża w futsalu nie mają sobie równych

Polscy księża w futsalu nie mają sobie równych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rozgrywany już po raz 18. turniej zgromadził w Lublinie ponad 250 kapłanów z 18 krajów. Sportowcy w sutannach przyjechali do Polski po raz drugi; w 2011 r. mistrzostwa odbyły się w Kielcach. Faworytami byli Polacy z kapitanem ks. Markiem Łosakiem z diecezji kieleckiej, którzy obronili ubiegłoroczny tytuł, wywalczony na Węgrzech. Nasi księża od lat są w czołówce; oprócz 10 złotych medali, 5 razy wywalczyli srebro, a 2 razy brąz. W tych sukcesach swój udział miał ks. Emil Kancir, kapłan diecezji lubelskiej, który należał do reprezentacji Polski.

Zawody w duchu braterstwa i zasady fair play zgromadziły na akademickich halach sportowych mnóstwo pasjonatów piłki nożnej, którzy z zapartym tchem obserwowali zmagania kapłanów i dopingowali zawodników. Niezwykłe emocje towarzyszyły finałowym meczom Polaków, którzy pokonali drużyny z Chorwacji i Portugalii. Warto podkreślić, że w całym turnieju nasza drużyna nie przegrała ani jednego meczu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Poza spotkaniami na boiskach kapłani zwiedzili Lublin oraz uczestniczyli w Mszach św. w archikatedrze i kościołach św. Andrzeja Boboli, Świętej Rodziny i Matki Bożej Różańcowej. Liturgiom w języku łacińskim przewodniczyli biskupi, wśród nich bp Mirko Štefković, zawodnik serbskiej drużyny. Gościem honorowym mistrzostw był ks. Miguel Cardoso, delegat Dykasterii ds. Kultury i Edukacji z Watykanu. Jak powiedział abp Stanisław Budzik, „to wydarzenie znaczy więcej niż turniej; to dni, podczas których kapłani, grając o puchar, grają jednocześnie o pogłębienie wiary, odnowienie przyjaźni, budowanie mostów między narodami i dawanie świadectwa, że także na sportowej hali można być uczniem Chrystusa”.

W homilii wygłoszonej podczas Mszy św. inaugurującej mistrzostwa abp Stanisław Budzik podkreślił, że „piłka nożna uczy czegoś cennego: tego, że rywalizacja nie musi być wroga”. – Możecie stawiać sobie czoła z intensywnością, pasją i pragnieniem zwycięstwa, nie tracąc szacunku i przyjaźni. Na boisku są przeciwnicy, ale nie wrogowie. To jest ważna lekcja dla dzisiejszego świata, który zbyt łatwo zamienia różnice w podziały, a rywalizację w konflikt – powiedział abp Budzik. Zwrócił uwagę, że księża grają w narodowych drużynach, ale tak naprawdę tworzą jedną drużynę: Kościół. Zawodom towarzyszyło hasło „Wszyscy gramy w drużynie Jezusa Chrystusa”.

Mistrzostwa Europy Księży w Halowej Piłce Nożnej rozgrywane są od 2005 r. z inicjatywy duchownych z Austrii. Co roku odbywają się w innej części Europy; w przyszłym sportowców będzie gościć Portugalia. – Wybór Lublina na miejsce 18. mistrzostw był dużym wyróżnieniem i okazją do promocji miasta i diecezji. Z tego zadania wywiązaliśmy się znakomicie, czego dowodem były liczne wypowiedzi gości – powiedział ks. Marcin Grzesiak, główny organizator wydarzenia. Jak z wdzięcznością podkreślił, na sukces złożyła się doskonała współpraca Archidiecezji Lubelskiej z licznymi instytucjami i władzami różnego szczebla. W przygotowanie mistrzostw włączył się m.in. Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego i miasto Lublin.

2026-02-17 09:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

24 września – wspomnienie odnalezienia ciała świętej Klary z Asyżu

[ TEMATY ]

Św. Klara z Asyżu

"Głos Ojca Pio"

O okolicznościach odejścia Klary z tego świata możemy się dowiedzieć z opowiadań jej sióstr z klasztoru San Damiano, zachowanych w Aktach Procesu Kanonizacyjnego.

Przy końcu swego życia zawołała wszystkie swe siostry i z największą pilnością poleciła im Przywilej ubóstwa. Ogromnie pragnęła mieć zatwierdzenie bullą reguły zakonu, tak żeby mogła przycisnąć bullę do swych ust i potem dopiero umrzeć; i tak jak pragnęła, tak się stało, albowiem kiedy była już bliska śmierci, przybył jeden z braci z listem opatrzonym bullą. Ona wzięła ją z największą czcią i przycisnęła ją do ust, by ją pocałować. A potem, w dniu następnym, wspomniana pani Klara przeszła z tego życia do Pana, zaprawdę jasna, bez zmazy, bez cienia grzechu, do jasności wiecznego światła. Rzecz tę, sama świadek, wszystkie siostry i wszyscy inni, którzy poznali świętość jej, stwierdzają bez wahania1.
CZYTAJ DALEJ

Prymas po ataku w Jarosławiu: niech to bolesne doświadczenie nie będzie zarzewiem nienawiści

2026-09-25 07:18

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

Episkopat Flickr

Abp Wojciech Polak

Abp Wojciech Polak

Niech to bolesne doświadczenie nie będzie zarzewiem nienawiści — zaapelował po czwartkowym ataku nożownika w klasztorze w Jarosławiu prymas Polski abp Wojciech Polak. Moją myślą i modlitwą obejmuję również wszystkich poszkodowanych, którzy walczą o życie w szpitalu — napisał duchowny.

W czwartek przed południem na terenie Jarosławskiego Opactwa przy ul. Benedyktyńskiej (woj. podkarpackie) 31-letni obywatel Ukrainy ranił nożem czerech mężczyzn i kobietę. Poszkodowani trafili do szpitala. Jedna z ranionych osób zmarła. Według relacji świadków do ataku doszło przed mszą święta.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję