Jeśli chcesz zrozumieć siebie dogłębnie, utwierdzić się w poszukiwaniu celu i sensu życia, musisz wrócić do źródeł. Nikt z nas nie jest początkiem historii rodzaju ludzkiego, lecz jest kolejną generacją jego długiej historii.
Stworzeni, aby zmierzać ku Bogu
Katechizm Kościoła Katolickiego przypomina nam podstawową prawdę: „Pragnienie Boga jest wpisane w serce człowieka, ponieważ został on stworzony przez Boga i dla Boga. Bóg nie przestaje przyciągać człowieka do siebie i tylko w Bogu człowiek znajdzie prawdę i szczęście, których nieustannie szuka” (n. 27).
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Bóg wpisał w stworzoną przez siebie ludzką naturę rozumne prawa, które regulują osiągnięcie jej celu. Człowiek jest koroną Bożego stworzenia. Ma nie tylko rozumnie panować nad światem, ale też zmierzać ku celowi, który Bóg mu wyznaczył, gdy stwarzał go na swój obraz i podobieństwo. Wiara mówi nam nie tylko o celu życia, ale również o pomocach, które Bóg nam dał, aby go osiągnąć. Jedną z nich są Boże przykazania.
Przyroda podpowiada
Reklama
Obserwujemy przyrodę i ona nam wiele podpowiada. Gdy zgubisz się w lesie, jest kilka metod, aby za pomocą znaków natury wyznaczyć kierunek północny. Leśnicy wskazują na niektóre z nich. Na przykład mech obrasta najintensywniej północną stronę pnia, jako roślina stroniąca od intensywnego światła słonecznego. Mrowisko ma swoją specyficzną budowę. Po stronie południowej czerpie jak najwięcej energii słonecznej, a więc tam kopiec łagodniej opada w dół większą powierzchnią. Tym samym po stronie północnej jest ono dość strome.
Jeśli błądząc po lesie, natrafisz na zrąb, możesz określić kierunki. Na świeżo ściętym pniu słoje roczne od północy się zwężają, a szersze są w południowej części pnia.
Inną rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę, są korony samotnie stojących drzew, które przeważnie są bardziej rozwinięte od strony południowej. Wszystko służy temu, aby człowiek mógł się wydostać z lasu, gdy się w nim zgubi. Analogicznie jest w naszym życiu wiary. Aby odróżnić jej właściwe ścieżki od błędnych, Pan Bóg dał nam ku temu wiele różnorodnych pomocy. Jedną z nich są Boże przykazania.
Leśnicy jednak podkreślają: „Wyznaczanie kierunku północnego na podstawie tylko jednego ze sposobów bywa zawodne, zaleca się więc użycie kilku z nich, tak aby mieć pewność co do poprawności wskazania”. Podobnie – same przykazania nie wystarczą, aby osiągnąć cel, którym jest życie wieczne. One są znakiem potwierdzającym kroczenie za Chrystusem.
Zdezaktualizowany GPS
Reklama
Gdy znamy cel podróży, a nie znamy drogi, pomagamy sobie mapą czy dziś powszechnie używaną nawigacją GPS. Uczymy się posługiwania nią i nikt raczej nie podaje w wątpliwość korzyści z używania jej w podróżowaniu. Gdy Bóg stworzył człowieka, wpisał w jego naturę naturalny kompas, aby kierował całe życie ku Bogu, w którym odnajdzie swoją pełnię. Pozostawmy na boku dywagacje na temat tego, jak byłaby zrealizowana ta pełnia ludzkiej natury, gdyby człowiek nie zgrzeszył.
Przez obciążenie ludzkiej natury grzechem nasz GPS nastawiony jest nie na Boga, lecz na samego siebie. Egoizm, który pojawia się w chwili podejmowania kolejnych decyzji, sprawia, że człowiek chce umieścić siebie w centrum wszechświata. Jakby zapomniał, że zmierza ku Bogu, domaga się natomiast, aby Bóg zmierzał ku niemu, a bardziej precyzyjnie: by szedł za nim. Choć w rozmowie z Ojcem modli się modlitwą nauczoną przez Jezusa: „Bądź wola Twoja”, to życiem często mówi: „Bądź wola moja, a Ty, Panie Boże, masz ją spełniać, abym był szczęśliwy”. Dekalog jest prostym GPS-em, który Bóg podarował człowiekowi, aby potrafił wyznaczać właściwy szlak wiodący do Niego.
Boży dar przykazań
Doświadczenie podpowiada nam, że inaczej reagujemy na rady i polecenia drugiego człowieka dawane z pozycji bezdyskusyjnego narzucenia, a inaczej, gdy daje nam je ktoś, z kim wiążą nas więzy przyjaźni i miłości. W tym drugim przypadku staramy się je wypełnić najlepiej, jak potrafimy, chyba że opanuje nas lenistwo. Łatwiej je wypełniać, gdy są konkretnie sformułowane i mieszczą się w ramach naszych możliwości, a trudniej – gdy są ogólne, takie „ponad głową”, i mocno przekraczają nasze siły. Kto dał nam przykazania?
Reklama
Przykazania są wielkodusznym darem Boga, aby człowiek mógł unikać niewoli grzechu. Są konkretne, gdyż zawierają się w „dziesięciu słowach”. Takie jest znaczenie słowa „dekalog” (por. KKK 2056). Zostały dane ludowi wybranemu wprost przez Boga. Bóg „napisał je «swoim palcem» (por. Wj 31, 18; Pwt 5, 22) w odróżnieniu od innych przepisów spisanych przez Mojżesza”. To szczególne słowa od Boga, przekazane nam w Księdze Wyjścia (por. 20, 1-17) i w Księdze Powtórzonego Prawa (por. 5, 6-22). Kiedy Pan Bóg wypowiada owe „dziesięć słów”, czyni to w pierwszej osobie („Ja jestem Pan...”) i kieruje je do pojedynczej osoby („ty”). We wszystkich przykazaniach Bożych właśnie zaimek osobowy w liczbie pojedynczej wskazuje na adresata. Jedne przykazania sformułowane są jako negatywne – zakazy, a inne pozytywnie – jako nakazy, zawsze jednak wskazują one na warunki życia wyzwolonego z niewoli grzechu. Bóg daje poznać swoją wolę całemu ludowi, a zarazem każdemu z osobna. Jednym słowem: Dekalog jest drogą życia (por. KKK 2063).
Nie zrozumiemy daru przykazań bez odniesienia ich do przymierza, które Bóg zawarł z Izraelitami. To nie lud pierwszy poprosił Pana Boga o ten dar, lecz są one wyrazem pierwszeństwa uprzedzającej miłości Boga do swego ludu. Przez nie Bóg jakby oznajmił, jakie są konsekwencje przynależności do Niego wynikające z ustanowionego przymierza. Chodzi o oparte na przykazaniach życie moralne człowieka, które jest odpowiedzią na inicjatywę Bożej miłości. Jeśli Bóg realizuje w historii ludzkości swój plan zbawienia, to przykazania stają się konkretnymi sposobami współdziałania z Jego zbawczym zamysłem.
Aktualność i niezbędność przykazań
Bożych „dziesięć słów” wyznacza realizację naszego powołania do miłości w dwóch podstawowych relacjach: do Boga i do bliźniego. Trzy pierwsze odnoszą się bardziej do miłości Boga, a siedem pozostałych odnosi się do miłości bliźniego.
Współczesnemu człowiekowi wydaje się, że sam rozwój cywilizacji wystarczy, aby rozwiązać najważniejsze problemy ludzkości. Rzeczywistość życia ludzkości w XXI wieku jednak wskazuje, że wraz z rozwojem techniki nie nadąża postęp w dziedzinie moralności. Rośnie ubóstwo wielu narodów, mnożą się wojny ze swoim niszczycielskim skutkiem. Ta rzeczywistość stanowi potwierdzenie, że prawdziwą cywilizację można zbudować tylko na fundamencie Bożych przykazań.
Autor jest dogmatykiem i duszpasterzem, profesorem nadzwyczajnym na Wydziale Teologii KUL, redaktorem naczelnym „Teologii w Polsce”, od lat moderatorem kręgów Domowego Kościoła.
Kolejny artykuł poświęcony Dekalogowi w numerze z datą 8 marca
