W obecności trzech biskupów, blisko czterdziestu kapłanów, najbliższej rodziny, parafian i mieszkańców Bielawy, ks. prał. Stanisław Chomiak, proboszcz parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, wieloletni współpracownik biskupów świdnickich, pożegnał swoją mamę Krystynę.
Słowo nadziei
Pożegnalnej Eucharystii 4 lutego w bielawskiej farze przewodniczył bp Marek Mendyk, który wygłosił homilię. Przy ołtarzu stanęli także bp Adam Bałabuch i bp Ignacy Dec, a wraz z nimi zaprzyjaźnieni kapłani.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
– Ziemskie życie naszej siostry, świętej pamięci pani Krystyny, dobiegło końca. To życie dzisiaj składamy przed Panem Bogiem i dziękujemy Mu za spełnienie tego życia. Dziękujemy za dobro, jakie przez to życie spływało na innych – zaznaczył we wstępie pasterz diecezji, zachęcając jednocześnie do modlitwy o umocnienie wiary i nadziei dla wszystkich uczestników żałobnej Liturgii.
W homilii bp Mendyk nawiązał do Słowa Bożego przeznaczonego na ten dzień. – Pogrzeb to moment wyjątkowej lekcji. To czas, kiedy Bóg czyta swoim Słowem ludzkie życie – powiedział, podkreślając, że Słowo Boże nie jest już potrzebne Zmarłej, lecz żyjącym. – Zawsze, niezależnie od sytuacji, mamy liczyć na Boże miłosierdzie. Boża miłość jest większa niż grzech – podkreślił, ukazując miłosierdzie jako fundament nadziei silniejszej niż lęk i śmierć.
Reklama
W perspektywie życia śp. Krystyny Chomiak biskup mówił o cichej, wiernej wierze, która objawiała się w codzienności, modlitwie i macierzyńskiej miłości. – Jestem przekonany, że mama księdza Stanisława zdumiewała się każdego dnia na nowo osobą Jezusa – wyznał, akcentując jej duchową wrażliwość, modlitwę różańcową i ufność wobec tajemnicy Bożej obecności w życiu syna. Kulminacją homilii były słowa niosące chrześcijańską nadzieję. – Pani Krystyna nie umarła. Ona żyje. Jest z nami. Razem z nami się modli, a Kościół w Bielawie zyskał orędownika u Pana Boga w niebie – powiedział biskup.
Wdzięczność Kościoła
Na zakończenie Mszy świętej odczytano list kondolencyjny bp. Janusza Mastalskiego z Krakowa, który zapewnił o swojej bliskości, wyraził wdzięczność za świadectwo życia śp. Krystyny oraz poinformował o ofiarowaniu trzydziestu Mszy świętych gregoriańskich w jej intencji.
Zaprzyjaźnieni kapłani w słowach kondolencji i wdzięczności podkreślili, że śp. Krystyna Chomiak była dla wielu z nich duchową matką, wspierającą ich modlitwą, życzliwością i dyskretną obecnością. Na zakończenie głos zabrał ks. prał. Stanisław Chomiak, który dziękował Bogu za życie swojej mamy, jej miłość, troskę i świadectwo wiary. Wyraził wdzięczność biskupom, kapłanom, parafianom, rodzinie, siostrom zakonnym oraz wszystkim, którzy towarzyszyli jego mamie modlitwą i pomocą, zwłaszcza w czasie choroby i ostatnich miesięcy życia.
Dodajmy, że pani Krystyna po śmierci męża Eugeniusza w 2014 r. zamieszkała u boku syna, ks. Stanisława, w Bielawie, gdzie przez ostatnie lata była dobrze znana miejscowym parafianom. Zmarła 31 stycznia w wieku 89 lat. Jej ciało zostało przewiezione do rodzinnego Lądka-Zdroju, gdzie 5 lutego spoczęło w grobie rodzinnym.
