Reklama

Felietony

W rytmie miłości

W czasach, gdy romantyzm sprzedaje się w postaci idealnych zdjęć z kolacji przy świecach, codzienność bywa lekceważona. A przecież to w niej rozgrywa się najważniejszy spektakl uczuć.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Walentynki co roku przypominają nam o miłości. W kwiaciarniach ustawiają się kolejki, czerwień wylewa się z wystaw sklepów, a media społecznościowe zarzucają nas romantycznymi cytatami. W tym wszystkim łatwo zapomnieć, że najprawdziwsza miłość dzieje się nie jednego dnia w lutym, ale w środku zwyczajnego tygodnia – między obiadem a praniem, między nieodebranym telefonem a wspólnym kubkiem porannej kawy.

Miłość w codziennym wydaniu nie nosi różowej wstążki. Często ma na sobie dres i pachnie jak zupa jarzynowa. To cicha obecność, która nie potrzebuje filtrów ani wielkich gestów. Mówi: „dojechałaś?”, „zrobiłem herbatę”; „wyśpij się dziś, ja wstanę do dziecka”. Taka miłość jest bardziej czynem niż słowem, bardziej gestem niż deklaracją. Często wieczorna bliskość małżeńska również zaczyna się od porannego uśmiechu, pomocy w rutynowych czynnościach i wsparcia osoby bliskiej w tym, czego nie musiała zrobić, ale z miłością to rano zrobiła.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W czasach, gdy romantyzm sprzedaje się w postaci idealnych zdjęć z kolacji przy świecach, codzienność bywa lekceważona. A przecież to w niej rozgrywa się najważniejszy spektakl uczuć. Prawdziwa czułość to nie bukiet róż, lecz ręka, która szuka drugiej ręki w ciemności. To słuchanie, zanim padną słowa, i zauważenie, że „jakoś smutno dziś patrzysz”. To umiejętność bycia razem nie tylko wtedy, gdy jest pięknie, ale też wtedy, gdy życie skrzypi jak niezbyt dobrze naoliwiony zawias.

Może więc warto zacząć walentynki nie od planowania prezentów, lecz od pytania: jak okazuję miłość na co dzień? Może chodzi nie o to, żeby świętować ją raz w roku, ale żeby nauczyć się widzieć ją w drobiazgach. W tym, że ktoś zapamiętał, czy wolimy jajka na miękko czy na twardo. W tym, że czekał z oglądaniem odcinka serialu, choć mógł obejrzeć sam. Miłość, która przetrwała poniedziałki, bałagan i zmęczenie, nie potrzebuje dowodów – ona zawsze cieszy się obecnością.

Miłość to nie tylko uczucie, które przychodzi i odchodzi. To codzienny wybór, wiele małych decyzji, w których ktoś kochany czuje się wyjątkowy. Każde „przepraszam”, każde „dziękuję”, każdy uśmiech w chwilach, gdy łatwiej byłoby westchnąć z irytacją – to codzienna inwestycja w relację. To nie jest stały zachwyt, ale umiejętność wracania do tej samej osoby z nową ciekawością, po raz tysięczny, i wciąż z chęcią.

Czasem wystarczy odłożyć telefon, spojrzeć w oczy i powiedzieć: „jak ci dzisiaj?”. I usłyszeć odpowiedź naprawdę, nie mimochodem. A może walentynkowe pytanie: „o czym marzysz?”, będzie warte więcej niż kwiatek?

Reklama

Jest jednak jeszcze jedna relacja, o której często zapominamy – ta, którą mamy z samymi sobą. Miłość do siebie także wymaga troski i codziennych gestów. Chodzi nie o egoizm, lecz o łagodność wobec własnych niedoskonałości. To pozwolenie sobie na odpoczynek bez wyrzutów sumienia, zrobienie czegoś tylko dla przyjemności, powiedzenie „wystarczy” wtedy, gdy zbyt długo próbujemy być wszystkim dla wszystkich. Bo trudno dawać czułość innym, jeśli samemu nie traktuje się siebie z życzliwością. Miłość własna to nie moda z poradników, ale fundament, na którym może rozkwitnąć każda inna.

Dlatego w ten lutowy czas, gdy świat przypomina nam o serduszkach, spróbujmy zrobić coś mniej spektakularnego, a bardziej prawdziwego. Zamiast kupować kolejne kubki z napisem „Love” przytulmy mocniej, powiedzmy coś dobrego, napiszmy krótką wiadomość: „Dziękuję, że jesteś”, opróżnijmy zmywarkę, przypilnujmy dzieciaki. To gesty, które nie kosztują wiele, a mają moc podtrzymywania całych światów. I może niech staną się trwałym prezentem, czyli nawykiem?

Jeśli miłość ma swój dom, to nie jest nim restauracja na walentynki. To kuchnia, w której mówimy: „dobrze, że wróciłaś”. To korytarz, w którym słychać znajome kroki. To codzienność – nieidealna, ale wspólna. I właśnie tam mieszka najprawdziwsze „kocham cię”.

2026-01-27 15:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mózg na wakacjach

Może warto zorganizować wakacje nie tylko w pięknym miejscu, ale również bez powiadomień i bycia na „smyczy” telefonu i właścicieli aplikacji?

Każdego dnia otrzymujemy od kilkuset do kilku tysięcy powiadomień z aplikacji w telefonie i tyleż samo wyrzutów dopaminy do mózgu. Jesteśmy w stanie wytrzymać maksymalnie godzinę bez telefonu. Płacimy naszą uwagą i czasem za „bezpłatne” korzystanie z serwisów. W konsekwencji jednak coraz częściej przypłacamy to własnym zdrowiem psychicznym.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o modlitwę

2026-09-22 23:13

[ TEMATY ]

modlitwa

Sanktuarium Matki Bożej Pani Myślenickiej

Ks. Przemysław Druszcz

Ks. Przemysław Druszcz

Sanktuarium Matki Bożej Pani Myślenickiej na swoim profilu w mediach społecznościowych opublikowało pilną prośbę o modlitwę za kapłana.

Nasz wikary, ks. Przemysław Druszcz, został dziś potrącony przez motocyklistę i bardzo potrzebuje modlitwy! - brzmi wpis.
CZYTAJ DALEJ

25. Jasnogórskie Spotkania Środowiska Policyjnego

2026-09-25 19:11

[ TEMATY ]

Jasna Góra

#Pielgrzymka

policjanci

Karol Porwich/Niedziela

W niedzielę, 27 września, odbędą się 25. Jasnogórskie Spotkania Środowiska Policyjnego. Pielgrzymka od lat gromadzi funkcjonariuszy, pracowników Policji, emerytów i rencistów policyjnych, rodziny policyjne oraz przedstawicieli tego środowiska z całego kraju.

Pielgrzymka, nazywana „Spotkaniem” ma wymiar religijny, patriotyczny, historyczny i środowiskowy. Tegoroczne hasło brzmi: „Królowo Polski, ślubujemy służyć wiernie Narodowi”, a jej organizatorem jest Zarząd Główny NSZZ Policjantów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję