TAK DLA RELIGII I ETYKI
Świeccy przypominają
Stowarzyszenie Katechetów Świeckich (SKŚ) 19 stycznia br. skierowało list otwarty do marszałka Sejmu RP Włodzimierza Czarzastego w sprawie obywatelskiego projektu ustawy „TAK dla religii i etyki w szkole”. Jak poinformowało, przesyłka dotarła do Kancelarii Sejmu następnego dnia. W treści listu SKŚ wskazuje, że projekt ustawy stanowi próbę odpowiedzi na wieloletni spór światopoglądowy dotyczący obecności lekcji religii i etyki w systemie oświaty. Autorzy podkreślają, że proponowane rozwiązania opierają się na zasadach wolności sumienia, bezstronności światopoglądowej państwa oraz rzeczywistego wyboru zajęć aksjologicznych przez uczniów i ich rodziców. Przypominają również, że projekt „TAK dla religii i etyki w szkole” jest inicjatywą obywatelską popartą podpisami ponad 0,5 mln osób, co – ich zdaniem – zobowiązuje do rzetelnego i poważnego potraktowania go w dalszych pracach parlamentarnych. Każda forma przypomnienia o sprawie nauczania religii w szkole jest potrzebna, bo politycy chcieliby, aby sprawa niewygodna dla nich po prostu „przyschła”.
KONTROLA?
Czepiają się chrztu dzieci
Reklama
Była prezydent Irlandii Mary Mc-Aleese (na zdjęciu), prawniczka i kanonistka, stwierdziła niedawno w artykule opublikowanym na łamach dziennika The Irish Times, że chrzest niemowląt narusza prawa człowieka i stanowi akt kontroli ze strony Kościoła. Duchowieństwo i świeccy katolicy w Irlandii zdecydowanie odrzucili te twierdzenia, postrzegając je jako okazję do wyjaśnienia, czym w istocie jest chrzest.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Wybraliśmy tę informację do tygodniowego przeglądu wydarzeń, bo przypomniała nam ona niedawną próbę wprowadzenia zakazu spowiadania dzieci, która weszła do debaty publicznej w Polsce kilka miesięcy temu. Wszyscy wiedzieli, że „ten numer nie przejdzie”, ale inicjatorom chodziło o to, żeby siać „robić pod górkę” Kościołowi. Z tym samym mniej więcej mamy do czynienia w Irlandii.
GAZA
Watykan i Rada Pokoju
Stolica Apostolska otrzymała zaproszenie od prezydenta USA Donalda Trumpa do udziału w proponowanej Radzie Pokoju, skupiającej się na Gazie, i obecnie rozważa, jak na nie odpowiedzieć – poinformował 21 stycznia watykański sekretarz stanu kard. Pietro Parolin (na zdjęciu). „Myślę, że jest to kwestia, która wymaga trochę czasu, aby udzielić odpowiedzi” – powiedział dziennikarzom.
Można powiedzieć, że Stolica Apostolska zajęła pozycję podobną do tej, którą zajęła Polska. Nie odrzucono propozycji od razu. To istotne, bo część ważnych państw powiedziała stanowczo: „nie”. Potrzeba pewnie więcej danych, szczególnie dotyczących tego, czemu owa Rada ma służyć. Jeżeli jej celem, jak wskazuje nazwa, będzie pokój – i to sprawiedliwy pokój – Stolica Apostolska jest zawsze gotowa, aby w tym pomóc.
ROZPRAWA
Cel sam w sobie
Reklama
Rozpoczął się proces ks. Michała Olszewskiego oraz byłych urzędniczek ministerialnego Departamentu Funduszu Sprawiedliwości – Urszuli D. i Karoliny K. Pierwsza rozprawa odbyła się 21 stycznia w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Postawione zarzuty dotyczą rzekomych nieprawidłowości w przyznawaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy. Zdaniem prokuratury, kierowana przez ks. Olszewskiego Fundacja Profeto, której przyznane zostały środki z tego funduszu, nie spełniała wymaganych kryteriów, a przyznanie ich i korzystanie z nich stanowiło przestępstwo przeciw mieniu. Wspomniana rozprawa trwała 6 godzin, w trakcie których sąd rozpatrywał głównie wnioski formalne obrony. Adwokat ks. Olszewskiego Krzysztof Wąsowski powiedział, że lekarze psychiatrzy rozpoznali u kapłana zaawansowane stadium zespołu stresu pourazowego. Zanosi się na to, że proces będzie bardzo długi i – jak pokazały dotychczasowe działania prokuratury wobec ks. Olszewskiego, w tym wielomiesięczny wydobywczy areszt – wyjątkowo brutalny. Najprawdopodobniej ten polityczny spektakl jest celem samym w sobie i nie chodzi o dojście do prawdy, o sprawiedliwość, ale o to, co się nazywa „gonieniem króliczka”. Wszystko po to, aby „uciec do przodu” i przykryć brak realizowania obietnic wyborczych oraz zaspokoić emocjonalne potrzeby najbardziej zacietrzewionej części elektoratu ekipy rządzącej.
DOKUMENT
Polityczne oświadczenie
Reklama
Czy ciemne chmury gromadzą się nad przewodniczącym Konferencji Biskupów Katolickich Rosji abp. Paolu Pezzim? Ruch na prorządowych kanałach rosyjskiego komunikatora Telegram może wskazywać, że coś jest na rzeczy. Antykatolicka propaganda pojawiła się po tym, jak abp Pezzi nie sygnował oświadczenia Chrześcijańskiego Międzywyznaniowego Komitetu Konsultacyjnego, przyjętego 15 stycznia, „w związku z trwającymi prześladowaniami i łamaniem praw chrześcijan w wielu krajach”. W dokumencie tym potępiono represje wobec Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego na Ukrainie, rosyjskiego prawosławia w Estonii i Mołdawii oraz presję władz Armenii na Ormiański Kościół Apostolski. W oświadczeniu nie ma żadnej wzmianki o naruszeniach praw chrześcijan w samej Rosji. Oświadczenie ma więc charakter mocno polityczny, ale nawet nie tym kierował się hierarcha z Włoch, gdy decydował, że go nie podpisze. Przedstawiciele abp. Pezziego jako powód podawali to, że nie ma on „prawa wydawać oficjalnych oświadczeń dotyczących innych państw”. To w strukturze Kościoła Katolickiego jest zarezerwowane dla Stolicy Apostolskiej, która reprezentuje cały Kościół w relacjach z państwami. Zresztą Watykan, ustami papieża Franciszka, wypowiadał się już na temat decyzji władz ukraińskich o zakazie działalności organizacji religijnych powiązanych z Rosyjską Cerkwią Prawosławną. Twardo stwierdził w sierpniu 2024 r., że nie można „obalać” żadnego Kościoła chrześcijańskiego na Ukrainie.
WSPARCIE
Archidiecezja krakowska z pomocą dla Kijowa
Decyzją metropolity krakowskiego w archidiecezji krakowskiej cała składka z niedzieli 1 lutego zostanie przeznaczona na pomoc dla Kijowa. „Dzisiaj nad ranem dostałem od arcybiskupa kijowsko-halickiego Swiatosława Szewczuka następującą wiadomość: «Przeżyliśmy kolejną piekielną noc. W Kijowie jest -10. Najbardziej ucierpiał nasz Lewy Brzeg... Walka o życie, ciepło i światło trwa». (...) Nie możemy pozostać obojętni” – zaapelował do wiernych kard. Grzegorz Ryś. Arcybiskup Szewczuk wskazał, że najpilniejszą obecnie potrzebą są generatory prądu wysokiej mocy oraz mobilnie kotłownie. Ofiary można przekazywać wprost na konto Caritas Archidiecezji Krakowskiej z dopiskiem: „Kijów” (Więcej na krakowcaritas.pl/aktualnosci).
Rosyjski agresor świadomie uderza w infrastrukturę energetyczną, co godzi przede wszystkim w osoby cywilne. Jest to taktyka na złamanie oporu Ukrainy. Wojna trwa już 4 lata. Uwaga opinii publicznej, także europejskiej, słabnie, a wraz z nią – pomoc, bez której najwięcej cierpienia dotknie najsłabszych. Kto bowiem mógł, wyjechał już z Kijowa. Pozostali właśnie ci, którzy nie mają dokąd się udać. Według długoterminowej prognozy pogody, w ciągu najbliższych kilku tygodni nie ma się co spodziewać, aby w nocy temperatura choć raz była na plusie.
