W Rembertowie działa wspólnota, która w ciszy modlitwy odnajduje siłę do odważnego wychodzenia w świat. Dowiedzcie się, gdzie siostry klaretynki niosą Ewangelię, wspierają potrzebujących i formują kolejne pokolenia ludzi Kościoła.
Siostry Maryi Niepokalanej Misjonarki Klaretynki cel swojej działalności mają zapisany w Konstytucjach Zgromadzenia słowami pełnymi radykalizmu i pasji: „Trudzić się aż do śmierci, głosząc świętą Ewangelię Pana całemu stworzeniu. Starać się o nawrócenie wszystkich osób konsekrowanych, i o nawrócenie całego świata, dla większej chwały Boga i Jego Najświętszej Matki”.
To nie tylko idea, ale to codzienność, którą zakonnice realizują z konsekwencją i oddaniem. Dowód? Ze wspólnoty formacyjnej w Rembertowie kilka sióstr wyjechało na misje do krajów położonych na czterech kontynentach.
Siostry, które mieszkają w Polsce, uczą w szkołach średnich religii i języka obcego. Wszystkie znamy język hiszpański – mówi s. dr Jolanta Anna Hernik RMI, delegatka przełożonej generalnej w Polsce.
Klaretynki z Rembertowa są zaangażowane w dzieło Caritas w parafii św. Łucji. Ponadto jedna z sióstr jest asystentką w Fundacji L’Arche, w której centrum aktywności są osoby z niepełnosprawnością intelektualną. Inna siostra jest sekretarzem krajowym Papieskich Dzieł Misyjnych w Polsce, pracuje także w redakcji TVP jako tłumaczka języka włoskiego. Natomiast kolejna klaretynka z Rembertowa współpracuje z Fundacją Dzieło Nowego Tysiąclecia oraz Międzyzakonnym Duszpasterstwem Młodzieży „Most”.
Reklama
– Pracujemy dla osób życia konsekrowanego przez prowadzenie wykładów, konferencji, warsztatów formacyjnych, pisanie artykułów – dodaje s. Jolanta. – Czynimy to w różnych centrach formacyjnych, Instytucie Życia Konsekrowanego we Wrocławiu, seminariach duchownych w Polsce, w domach zakonnych, także we wspólnotach żyjących za klauzurą. Prowadzimy konferencje na żywo i on-line. Żyjemy z pracy rąk własnych. Na potrzeby ewangelizacyjne Kościoła jesteśmy wrażliwe i odpowiadamy zgodnie z naszym przygotowaniem w duchu charyzmatu klaretyńskiego.
Źródłem i szczytem apostolatu sióstr jest Eucharystia. To przed Najświętszym Sakramentem umacniają się przed i po posłudze. W pełni utożsamiają się z Jezusem. Wzorują się na czułości, miłości i otwartości Matki Najświętszej.
Inspiracją dla sióstr pozostają oczywiście także założyciele zgromadzenia: św. Antoni Maria Klaret – niestrudzony apostoł XIX wieku i gorliwy czciciel Eucharystii – oraz Maria Antonia Paris. Do Polski siostry przybyły w 1990 r.
Nie idą same
O wspólnocie mówią krótko, ale wymownie: – Tworzymy jedno serce i jednego ducha, dzielimy radości i cierpienia wszystkich ludzi. – Zgromadzenie to wspólnota osób zjednoczonych jednym celem – podsumowuje s. Jolanta. – Każda misja jest wspierana modlitwą całej wspólnoty. To daje ogromne umocnienie. Wiemy, że nie idziemy same. Jesteśmy posłane.
Wspólnota to dla sióstr dom i rodzina oraz miejsce wzrastania, rozeznawania i wzajemnej odpowiedzialności. To przestrzeń, w której można przynieść zarówno radość, jak i trud, uczyć się szacunku, wierności powołaniu i codziennej miłości. – To właśnie we wspólnocie odkrywamy radość z głoszenia Chrystusa tam, gdzie jest to potrzebne, możliwe i konieczne – podkreśla s. Jolanta.
W czterech cyklach poszukiwań znaleziono szczątki kilkudziesięciu osób więzionych w obozie NKWD w Rembertowie
Odnalezione przez IPN ludzkie szczątki należały najpewniej do więźniów obozu NKWD w Rembertowie. Czy na pewno – okaże się po badaniach antropologicznych i genetycznych.
Szczątki co najmniej 18 osób odnalezione podczas prac archeologicznych na terenie Jednostki Wojskowej w Warszawie-Rembertowie to efekt czwartego etapu badań prowadzonych przez Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN. Najpewniej należały do ofiar NKWD, zakatowanych lub zmarłych w istniejącym tu w latach 40. XX wieku obozie.
Stałość w wierze jest jedną z najważniejszych cnót. Chodzi o niegasnącą gotowość do kochania Boga i ludzi. Perseverantia to cierpliwe trwanie przy Bogu, we wszelkich przeciwnościach losu. Nie psychologiczny optymizm, ale kurczowe trzymanie Jezusa „za rękę”, duchowe dojrzewanie w otaczającej nas niekiedy ciemności i w czasie próby. W przypadku relacji między ludźmi chodzi o konkretną postawę: bardziej czyn niż słowo (choć ono jest czasem niezastąpione), bardziej długotrwały trud niż efemeryczne poruszenie emocji, czasochłonny wysiłek, a nie ubolewanie. Prorok Ozeasz opisuje postawę Izraela wobec Boga – przyznajmy, że często także naszą. To obraz znikających nagle chmur o świtaniu i porannej rosy w upalny dzień. Gdy chodzimy letnim rankiem po trawie, czujemy przyjemny chłód wilgoci. Jest jej mnóstwo, niczym wody w zbiorniku. A jakież zdziwienie nas ogarnia, gdy po wschodzie Słońca nagle ten bezmiar wilgoci ustępuje miejsca przejmującej suchości, chłód zmienia się w gorąc, a przyjemna miękkość zieleni – w twardość podłoża przypominającego skałę. Jak to możliwe w tak krótkim czasie? – pytamy zaskoczeni. Niemal identycznie dziwi się Ozeasz postawie ludu Bożego wybrania. Wielkie słowa, zapewnienia o wierności Bogu i Jego przymierzu, liczne ofiary, modlitwy, uroczystości oraz święte zwołania... i nagle pustka. Więcej nawet: odwrót! Zwrot ku pogańskiemu kultowi, ku Baalowi, nikczemne zachowanie nielicujące z rangą wybrania i Dekalogiem, złożonymi ślubami i obietnicami. Słomiany zapał – mawiamy w takiej sytuacji, wzruszając ramionami. Konsekwencje stygnięcia wiary Izraela były widoczne w życiu publicznym, gdzie sojusze polityczne były ważniejsze niż zaufanie Bogu. Panował chaos, mnożyły się społeczne konflikty, a moralne zepsucie elit widoczne było gołym okiem. A wszystko to w obliczu niebezpieczeństwa inwazji ze strony potężnej Asyrii. Skąd my to znamy? Wszelkie podobieństwa do sytuacji, w jakiej obecnie się znajdujemy, są nie tylko nieprzypadkowe, ale wręcz ostentacyjnie oczywiste! Kochający swój naród Ozeasz natarczywie napomina, grozi karą Bożą, ale i zachęca swych rodaków do powrotu pod skrzydła Boga. Wprawdzie porównuje Izrael do niewiernej żony, ale jednocześnie przypomina, że Bóg jawi się jako wierny mąż, gotowy do przebaczenia. Jeśli tylko Izrael powróci do lojalności, do głębi, a nie będzie „mydlił oczy” Bogu fałszywym, bo pozbawionym nawrócenia moralnego kultem, On zwróci pogodne oblicze ku swemu ludowi. Pojednanie i odnowienie przymierza możliwe jest w każdej chwili. Czułymi słowami Ozeasz kreśli obraz Boga – jest On pełen miłości, współczucia i cierpienia z powodu zdrady człowieka. Można by powiedzieć, że paradoksalnie upadek każdego z nas Bóg przeżywa jako własną porażkę, bo nas kocha. Poznanie prawdziwego Boga, Ojca Jezusa Chrystusa, a nie boga mojej wyobraźni, ambicji czy aspiracji, jest kluczowe. Wtedy bardziej będziemy wydobywali z siebie miłosierdzie, niż tylko składali ofiary, dawali samych siebie, a nie tylko coś od siebie.
Procesja z relikwiami świętych i błogosławionych, uroczysta Eucharystia oraz posadzenie „lipy jackowej” złożyły się na obchody 800-lecia przybycia dominikanów do Sandomierza.
Jubileuszowe uroczystości rozpoczęły się procesją, która wyruszyła z Bazyliki Katedralnej do kościoła św. Jakuba Apostoła. Przewodniczył jej Biskup Sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Razem z nim podążał w procesji Prowincjał Polskich Dominikanów o. Łukasz Wiśniewski OP, Dominikanie z całego kraju i schola dominikańska, kapłani dekanatu sandomierskiego, klerycy i siostry zakonne, wicemarszałek województwa świętokrzyskiego, starosta sandomierski, burmistrz Sandomierza oraz mieszkańcy Sandomierza.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.