Reklama

Niedziela plus

Wrocław

W służbie Bożemu Sercu

Czy mam dobry dzień, czy zły, czy mi się chce, czy nie – idę do służby, bo Serce Jezusa mnie wzywa, bo widzę cel – mówi s. Marietta Miksa.

Niedziela Plus 1/2026, str. II

[ TEMATY ]

Wrocław

Archiwum Sióstr Bożego Serca Jezusa

Pomagają i dają radość podopiecznym od ponad 121 lat

Pomagają i dają radość podopiecznym od ponad 121 lat

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wszystkim, co robią, chcą wynagradzać Bożemu Sercu za grzechy i brak miłości świata. Posługują wszędzie tam, gdzie posyła je Kościół, i starają się odpowiadać na potrzeby czasu. Siostry Bożego Serca Jezusa oddają cześć i chwałę Chrystusowi już od 121 lat. W ubiegłym roku ich dzieło „Pozytywka” obchodziło 15. rocznicę działalności.

Ofiara Miłości

– Matka Gabriela Klausa w 1905 r. założyła we Wrocławiu Sodalicję Bożego Serca Jezusa – wspólnotę wykształconych pań, które poświęcały swoje życie wynagradzaniu Bożemu Sercu Jezusa przez służbę drugiemu człowiekowi. Założyła też pierwszy na obecnych ziemiach Polski Sekretariat Caritas – opowiada s. Magdalena Stachura ze Zgromadzenia Sióstr Bożego Serca Jezusa. Z sodalicji powstało zgromadzenie, którego trzonem duchowości jest Victima Caritatis – Ofiara Miłości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Od ponad stu lat siostry nieprzerwanie służą we Wrocławiu. – Od początku siostry starały się pomagać najbardziej potrzebującym, opiekowały się m.in. sierotami, a w naszym domu gromadziły dziewczęta z niepełnosprawnością intelektualną, by przygotowywać je do samodzielności. Prowadziły bardzo wiele różnych dzieł w zależności od potrzeb tamtych czasów – I wojny światowej, międzywojnia i okresu nazizmu. Zakładały nawet punkty pomocy prawnej, co było nowością na tamte czasy. Warto podkreślić, że od 1915 r. aż do końca II wojny światowej nieustannie pomagały Polakom, mimo że pierwsze siostry były Ślązaczkami i Niemkami. Już w czasach nazizmu do zgromadzenia wstępowały siostry polskiego pochodzenia, dzięki czemu zgromadzenie mogło zostać na tych ziemiach i dalej nieprzerwanie służyć Kościołowi wrocławskiemu – tłumaczy s. Magdalena. – Dzisiaj dalej posługujemy na różne sposoby w Caritas, a w tym samym domu, co przed 100 laty, opiekujemy się również dziećmi z niepełnosprawnością intelektualną – dodaje.

Kochać mogę zawsze

Siostry Bożego Serca Jezusa służą Kościołowi wrocławskiemu na wiele sposobów, m.in. jako zakrystianki, organistki, prowadzą katechezę, służą w duszpasterstwie niesłyszących, a przełożona generalna posługuje w łaźni dla bezdomnych. Podkreślają, że nieważne jest, jaką pracę się wykonuje, ważne, by czynić to z miłością.

Siostra Marietta Miksa wyjaśnia, że praca sióstr to nie jest cel sam w sobie. To tylko środek, by wynagradzać Bożemu Sercu, by pokazywać i głosić miłość Boga innym. – Jezus – On jest pierwszy. My jesteśmy w cieniu. Kiedy naprawdę będziemy w cieniu, wtedy Jezus będzie świecił przez nas – zaznacza i dodaje: – Co zrobić, żeby wszędzie tam, gdzie jesteśmy, ludzie widzieli nie nas, ale Jezusa i miłość wylewającą się z Jego kochającego Serca? Tu ważna jest nasza wewnętrzna motywacja: dlaczego to robię? Kogo chcę gloryfikować w swoim życiu? Czy mam dobry dzień, czy zły, czy mi się chce, czy nie – idę do służby, bo Serce Jezusa mnie wzywa, bo widzę cel. Myślę, że to duchowość dla wszystkich, bo odnaleźć się w niej mogą także osoby świeckie.

– Trwamy przy Bożym Sercu i tak naprawdę dajemy to nasze małe „nic”, a zarazem nasze „wszystko”, co mamy, a On to przyjmuje i przemienia – podkreśla s. Marietta.

Reklama

– Nasza służba ma być potwierdzeniem tego, co zaczerpniemy w kaplicy przed Najświętszym Sakramentem. Dzięki Chrystusowi mamy siłę, żeby służyć na różnych polach i nieść Boże Serce dalej. Chcemy, żeby Serce Boże było wielbione przez wszystkich. Ono chce dziś powiedzieć światu: Trwajcie przy Mnie. Ja jestem miłością – przekonuje s. Magdalena.

„Pozytywka”

– Można powiedzieć, że Klubowe Centrum Aktywności Dzieci i Młodzieży „Pozytywka” jest pewną ciągłością dzieła sióstr sprzed 100 lat – mówi s. Katarzyna Fabicka. We wrześniu ub.r. minęło 15 lat od rozpoczęcia działalności „Pozytywki”. Od początku jest to miejsce, gdzie dzieci z różnymi niepełnosprawnościami mogą się spotkać, nawiązać relację, przeżyć coś ciekawego. – Widzimy u dzieci dużą potrzebę własnej przestrzeni spotkania, przyjaźni, które realnie się tu nawiązują, a nawet związków. Ta młodzież ma takie same potrzeby jak ich zdrowi rówieśnicy, a dużo mniejsze możliwości. Takie dzieci są często samotne – brakuje miejsc, gdzie mogłyby nie tylko przyjść do jakiegoś specjalisty czy na terapię, ale po prostu pograć w piłkę z kimś, kto traktuje je na równi, zorganizować urodziny, na które ktoś będzie chciał przyjść – dodaje s. Katarzyna.

Jak przekazuje, „Pozytywka” stała się też miejscem pomocy rodzinom, bo nie tylko dzieci są zaopiekowane, ale i rodzice mają chwilę wytchnienia, kiedy zostawiają pociechy pod opieką sióstr: – Oni też mogą się tu ze sobą spotkać, wymienić doświadczeniami, mają czas na spokojne zajrzenie do naszej kaplicy – to taka przestrzeń relaksu i bezpieczeństwa przy Bożym Sercu.

Siostry planują rozwinąć ofertę „pozytywkowych” zajęć i stworzyć dodatkową grupę maluchów. – Zapraszamy do „Pozytywki” dzieci w wieku od 6 do 12 lat. Dzieci z różną niepełnosprawnością intelektualną, ruchową, z autyzmem, z zespołem Downa. Nasza dotychczasowa grupa „pozytywkowa” to już młodzież, ale widzimy dużo chętnych w młodszym wieku i dla nich także chcemy taką grupę stworzyć – zaprasza s. Katarzyna i dodaje: – To dla nich szansa na poznanie rówieśników, z którymi będą mogły się pobawić, na wspólnotę, w której będą się czuły akceptowane, w której nikt nie będzie ich oceniał i odtrącał. A dla rodziców to chwila odpoczynku i pewność, że dziecko jest w dobrych rękach.

2025-12-30 11:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy wiecie, na czym…

...polega zacheuszkowy wolontariat?

Jesienią 2018 r. we Wrocławiu powstała grupa wolontariuszy, których nazywa się Zacheuszkami. To nawiązanie do obrzędu dedykacji nowej świątyni, gdy na ścianach umieszcza się cztery znaki krzyża i zapala się świece. Mottem wolontariatu jest: „Wyjdź ponad przeciętność”.
CZYTAJ DALEJ

Proboszcz z Gazy: drogi bez znaków i znaki bez dróg – tak żyją ludzie

2026-09-15 15:39

[ TEMATY ]

strefa gazy

Adobe Stock

„Bóg prosi nas o przebaczenie, ponieważ tylko ci, którzy potrafią przebaczać, mogą otrzymać Boże przebaczenie i zbawienie, które przyniósł nam Jezus” - w swoich codziennych wideokonferencjach w parafii Świętej Rodziny w Gazie jej proboszcz, ks. Gabriel Romanelli, przeplata rozważania nad Ewangelią z bezpośrednim świadectwem o życiu w Strefie Gazy, doświadczonej kryzysem humanitarnym, który nie ustępuje. Centralnymi tematami najnowszych wystąpień duchownego są: przebaczenie, nadzieja i potrzeba odbudowy nie tylko budynków i infrastruktury, ale także relacji, zaufania i poczucia przyszłości.

Rozważając Ewangelię, ks. Romanelli zachęca nas do ponownego odkrycia mocy chrześcijańskiego przebaczenia, które nie zależy od postawy drugiego. „Wielu mówi: aby przebaczyć, drugi musi najpierw żałować. Ale gdzie to jest napisane? Pan prosi nas o przebaczenie bezwarunkowe. Jeśli drugi nie żałuje, to sprawa między nim a Bogiem; ja jednak wypełnię swoją część i znajdę pokój w sercu” - przekonuje. Przebaczenie nie oznacza zaprzeczenia doznanej krzywdzie ani zapomnienia o winie. „Zło pozostaje złem. Przebaczenie oznacza jednak, że nie pozwalamy mu nadal dominować w naszym życiu i mieć ostatniego słowa” - tłumaczy, dodając, że przebaczenie jest fundamentem każdej autentycznej drogi pokoju.
CZYTAJ DALEJ

Powstała pierwsza w Polsce aplikacja liturgiczna "Z pasji do liturgii"

2026-09-15 17:34

[ TEMATY ]

aplikacja

Z pasji do liturgii

formacja liturgiczna

facebook.com/Zpasjidoliturgii

Powstała pierwsza w Polsce aplikacja liturgiczna

Powstała pierwsza w Polsce aplikacja liturgiczna

Pierwsza w Polsce aplikacja liturgiczna to inicjatywa z okazji 6 lat powstałego 12 września 2020 r. projektu „Z pasji do liturgii”. Ma ona służyć do formacji liturgicznej w Internecie. Tworzą ją osoby z różnej części Polski i zza granicy. "Przez szeroką ofertę naszej aplikacji pragniemy przedstawić każdemu misterium liturgii, tak aby jeszcze świadomiej, pełnej i czynniej w niej uczestniczyć" - wyjaśnia Dawid Makowski, koordynator projektu.

Podziel się cytatem - wyjaśnia w rozmowie z KAI Dawid Makowski, koordynator projektu i student liturgiki Papieskiego Instytutu Liturgicznego Świętego Anzelma w Rzymie, pochodzący z Zielonej Góry.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję