Instytut Ojców Szensztackich to wspólnota kapłańska w Kościele katolickim działająca w ramach Międzynarodowego Ruchu Szensztackiego. Rodził się on inspirowany przez o. Józefa Kentenicha, otwartego nieustannie na znaki i prowadzenie Bożej Opatrzności. Sama nazwa zaś pochodzi od miejsca, z którego ruch się wywodzi, niewielkiej miejscowości Schönstatt w Nadrenii, w Niemczech. Całe dzieło obejmuje rozmaite wspólnoty – instytuty, związki, ligę a także sympatyków i pielgrzymów.
Parafia, pustelnia, misja
– Żyjemy charyzmatem maryjno-pedagogicznym. Pod opieką Matki Bożej chcemy wychowywać w sobie mocne, wolne, kapłańskie charaktery. Czcimy Maryję jako Wychowawczynię. Pedagogika w pierwszym rzędzie u nas zrozumiana jest jako praca nad sobą, samowychowanie – mówi „Niedzieli” o. Przemysław Skąpski, krajowy duszpasterz Ruchu Szensztackiego w Polsce.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Ojcowie szensztaccy są zaangażowani w pracę duszpasterską wśród młodzieży, rodzin, księży. Prowadzą rekolekcje, dni skupienia, szkolenia. Apostołują również przez duszpasterstwo parafialne, życie pustelnicze oraz pracę misyjną.
Reklama
– Wielu ojców szensztackich posługuje w krajach misyjnych. Nawet wśród polskich ojców jest co najmniej trzech, którzy pracowali od lat 90. XX w. w Brazylii, Argentynie, Paragwaju, a jeden z ojców 10 lat był mistrzem nowicjatu w Nigerii, w nowopowstającej tam wspólnocie – opowiada o. Przemysław. Dodaje, że dzisiaj jednak pole działalności misyjnej jest o wiele szersze niż odległe kraje. – Pracujemy przede wszystkim z młodzieżą i rodzinami, to jest nasz priorytet – podkreśla.
Ojcowie szensztaccy sprowadzili się do Polski oficjalnie w 1981 r. Była to jedna z ostatnich decyzji bł. kard. Stefana Wyszyńskiego jako metropolity warszawskiego.
– Nasz pierwszy dom w Polsce, w Józefowie nad Wisłą, zakupiliśmy w 1981 r. Była to dawna prywatna rezydencja ambasadora Tajlandii. Budynek został rozbudowany i do dzisiaj jest to nasza centralna placówka w Polsce – mówi o. Przemysław.
Duchowość ojców szensztackich ma w głównej mierze rys maryjny. Opiera się na trzech filarach: świętości w życiu codziennym, duchowości przymierza oraz duchowości narzędzia.
– Zawieramy z Maryją tzw. Przymierze Miłości. To akt oddania się Maryi, nie tylko jako pobożne oddanie się Matce Bożej, ale jako konkretna współpraca z łaską na wzór Maryi. Zawieramy Przymierze Miłości przez Maryję z Bogiem, odnawiając naszą relację z Nim – wyjaśnia o. Skąpski.
Duchowość narzędzia wyraża się z kolei w poczuciu bycia narzędziami w ręku Boga i Maryi. – Jako narzędzia jesteśmy posłani, a z drugiej strony widzimy też inne osoby na naszej drodze jako narzędzia w ręku Boga i Matki Bożej. To kształtuje nasz sposób myślenia – dodaje o. Przemysław.
W Józefowie
O Szensztacie wiele razy mówił św. Jan Paweł II. W czasie specjalnej audiencji Rodziny Szensztackiej w Rzymie z okazji 100. urodzin o. Kentenicha 20 września 1985 r. powiedział: „Jesteście powołani do tego, by uczestniczyć w łasce, jaką otrzymał wasz założyciel, i by ją ofiarować całemu Kościołowi. Charyzmat założycieli okazuje się bowiem pochodzącym od Ducha Świętego doświadczeniem, które zostało przekazane uczniom, aby według niego żyli, aby go strzegli, aby je pogłębiali i stale rozwijali – we wspólnocie i dla dobra Kościoła”.
Na świecie jest niespełna pół tysiąca ojców szensztackich z 38 krajów, w tym dwunastu Polaków. Siedmiu mieszka w podwarszawskim Józefowie, opiekując się sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej oraz Domem Formacyjnym „Domus Patris”.
