„Pielgrzymka zawsze była ważnym wydarzeniem w życiu chrześcijan – jest ona symbolem wędrówki człowieka wierzącego śladami Odkupiciela” – te słowa, wypowiedziane przez ks. Mirosława Juchno, usłyszeliśmy w Grazu podczas Mszy św. kończącej nasze pielgrzymowanie.
Pielgrzymka rozpoczęła się w nocy z czwartku na piątek, 10 października br., Mszą św. w kościele w Górnie. Umocnieni błogosławieństwem bp. Jana Wątroby wyruszyliśmy jako przedstawiciele dekanatu sokołowskiego w drogę. Grupę tworzyło 58 osób z Górna, Wólki Niedźwiedzkiej, Łowiska, Sokołowa pod przewodnictwem pilota p. Bartosza Korczyńskiego i pod duchową opieką dziekana ks. Tomasza Kozickiego oraz ks. Stanisława Szwanenfelda.
Na naszej trasie były: Padwa, Asyż, Casia, Rzym, Watykan, Monte Cassino, Monte Sant’Angelo, San Giovanni Rotondo i Loreto – 8 dni umacniania wiary i nadziei podczas rekolekcji w drodze. Tradycyjny szlak pielgrzymki, opracowany i przygotowany przez biuro El Holiday z Rzeszowa, ubogaciliśmy dwoma punktami: pobytem u grobu św. Carlo Acutisa w Asyżu i modlitwą w kościele dusz czyśćcowych w Rzymie. Ten mały kościółek, nieopodal Zamku Świętego Anioła, nazywany „muzeum dusz czyśćcowych”, zbudowany został na miejscu pierwotnej, strawionej pożarem, kaplicy. Podczas pożaru kilka osób dostrzegło w płomieniach postać cierpiącego człowieka. Po ugaszeniu ognia w miejscu ukazania się owej postaci pozostał smolisty „ślad”, w którym można dostrzec wykrzywioną z bólu twarz człowieka. To wydarzenie stało się inspiracją dla o. Victora Joueta, francuskiego zakonnika, orędownika nabożeństwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa i modlitwy za dusze czyśćcowe. Zaczął on poszukiwać innych materialnych śladów „odwiedzin” dusz cierpiących w czyśćcu. Odnalezione w Niemczech, Belgii, Francji, Austrii i Włoszech. Materialne ślady, opisane i potwierdzone przez kompetentną władzę kościelną, zostały zgromadzone w małej salce w bocznej, prowadzącej do zakrystii, nawie kościoła. W gablotach można zobaczyć m.in. odciski palców i dłoni wypalone na książkach i fragmentach tkanin. Najstarszy ślad pochodzi z 1696 r., najnowszy z 1919 r. Z każdym z tych przedmiotów wiąże się historia ukazania się duszy z czyśćca żyjącej osobie.
W Bazylice Santa Maria Maggiore dziękowaliśmy za papieża Franciszka, który rozpoczął Rok Jubileuszowy, a wejście z modlitwą do Bazyliki Watykańskiej zakończyliśmy wyznaniem wiary przed konfesją św. Piotra i błogosławieństwem. Przechodząc przez drzwi święte w rzymskich bazylikach, prosiliśmy, aby Bóg napełniał nas radością i pokojem, umacniał naszą chrześcijańską nadzieję, przyjął naszą miłość do tego, co święte, a moc i natchnienia Ducha Świętego kierowały naszymi krokami w drodze do zbawienia.
W kolejnej opowieści z cyklu pielgrzymkowego zapraszamy czytelników do lektury świadectwa narzeczonych, Agnieszki i Andrzeja.
Nie byłam na całej pielgrzymce. Towarzyszyłam pielgrzymom tylko jeden dzień i w ostatnim etapie. Mogłoby się wydawać, że to niewiele – a jednak dla mnie te chwile stały się niezwykle głębokim doświadczeniem, które zostanie w moim sercu. Ostatni dzień pielgrzymowania był dla mnie wyjątkowy także dlatego, że mogłam go przeżyć razem z moim narzeczonym. Już w kościele św. Brata Alberta Chmielowskiego w Częstochowie, podczas wspólnej Koronki do Bożego Miłosierdzia, czułam ogromne poruszenie. Widziałam w twarzach pielgrzymów zmęczenie wielu dni marszu, ale też radość i wdzięczność, że za chwilę staną przed Matką. To było piękne świadectwo wiary i wytrwałości. Z podziwem patrzyłam na tych, którzy kilometry ofiarowali w trudzie, znosząc ból, pęcherze, odciski i brak sił. Ale pielgrzymka to coś więcej niż wysiłek fizyczny. To droga serca. To czas, w którym człowiek niesie swój bagaż – troski, pytania, intencje – i uczy się zostawiać je w rękach Jezusa. Sama czułam momentami, że opadam z sił, a jednak atmosfera modlitwy, rozważań i obecność braci i sióstr pielgrzymkowych podnosiły mnie. Pielgrzymka to doświadczenie wspólnoty – tu naprawdę czujesz, że jesteś częścią rodziny, otoczoną miłością i wsparciem. Najbardziej wzruszającym momentem było pielgrzymowanie w pierwszej parze, tuż obok krzyża, razem z narzeczonym. Kiedy wchodziliśmy na Jasną Górę, trzymając się za rękę, miałam w sercu wdzięczność – za tę drogę, wspólnotę, miłość, którą Pan Bóg postawił na mojej drodze. Gdy na błoniach jasnogórskich padliśmy krzyżem przed Matką Bożą – zniknęło zmęczenie i ból. Pozostał pokój, pewność i opieka Maryi. To był moment, w którym serce samo modliło się wdzięcznością. Każdy mój powrót na Jasną Górę przypomina mi, że Maryja słucha. To dzięki Niej poznałam narzeczonego – dziś już przyszłego męża. Dlatego wiem, że warto podjąć choćby najmniejszy trud pielgrzymowania, na tyle, na ile możemy. Bo Ona przygarnia wszystko i naprawdę działa cuda. Wróciłam z pielgrzymki inna – może zmęczona ciałem, ale silniejsza duchem. Bo wiara, tak jak pielgrzymka, bywa trudnym marszem. Ale na końcu tej drogi zawsze czeka dom i ramiona Matki.
Leon XIV przyjął już szereg ważnych osobistości, w tym nuncjusza apostolskiego na Ukrainie, a po południu przyjmie biskupów Bangladeszu oraz uda się do Sekretariatu Generalnego Synodu - informuje Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.
- kardynała Víctora Manuela Fernándeza, prefekta Dykasterii do spraw Nauki Wiary;
O tym, jak w krajach misyjnych problemem wychowawczym stają się wszechobecne telefony, o tym, jak sztuczna inteligencja może pomagać w pracy misyjnej, o sektach ekonomicznych, katechezie parafialnej, o tym, że trudno jest czekać na owoce oraz o tym, jak z czasem kraj misyjny staje się największą miłością - opowiadali misjonarze w rozmowach z KAI. W Centrum formacji Misyjnej w Warszawie trwa Wakacyjne Spotkanie Misjonarek i Misjonarzy 2026. Uczestniczy w nim ok. 90, które pełnią posługę w różnych częściach świata.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.