To hasło spotkania „Młodzi u Miriam”, które w sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Skulsku zgromadziło ponad czterystu młodych ludzi z diecezji włocławskiej.
Centralnym punktem wydarzenia była Eucharystia pod przewodnictwem biskupa włocławskiego Krzysztofa Wętkowskiego. – Dzisiejsze wydarzenie wpisuje się w kilka kontekstów. Jednym z nich jest (...) kanonizacja błogosławionych Carla Acutisa i Piera Giorgia Frassatiego, dwóch młodych ludzi, waszych rówieśników, żyjących w różnych czasach. Ich życie przepełnione było nadzieją spotkania z Panem – powiedział hierarcha.
W homilii zwrócił uwagę na to, że świętość jest nie przywilejem nielicznych, lecz owocem codziennej wierności. – Świętość powinna być budowana na wytrwałości, a tę zdobywa się w zwyczajnym, codziennym życiu – podkreślił kaznodzieja.
Dzień młodego Kościoła w Skulsku miał bogaty program. Młodzi wysłuchali konferencji o nadziei, którą wygłosił ks. Mateusz Włosiński, oraz świadectw uczestników Światowych Dni Młodzieży, spotkań Taizé i wolontariuszy misyjnych z Afryki. Uczestniczyli w warsztatach tematycznych, mogli zaopatrzyć się w gadżety duszpasterstwa młodzieży i zapoznać się z ofertą wyjazdu na Światowe Dni Młodzieży w Korei.
Po Eucharystii odbyła się adoracja Najświętszego Sakramentu. Wydarzenie zakończył koncert Siewców Lednicy, którzy porwali młodzież do wspólnego śpiewu i tańca. Spotkanie „Młodzi u Miriam” po raz pierwszy włączono w diecezjalne obchody Światowych Dni Młodzieży. Stało się ono przestrzenią świadectwa, radości i doświadczenia Kościoła żywego, który – jak podkreślił ksiądz biskup – „niesie nadzieję młodym i od młodych jej się uczy”.
Budynek schroniska może docelowo pomieścić siedemdziesiąt cztery osoby
Po 4 latach stało się! – mówi ks. Jacek Kędzierski, dyrektor Caritas Diecezji Włocławskiej.
Na otwarciu nowo wybudowanego Schroniska dla Osób Bezdomnych z Usługami Opiekuńczymi „Jerycho” we Włocławku przy ul. Płockiej 2 obecni byli przedstawiciele samorządów i duchowieństwa diecezji włocławskiej. To nowy obiekt Caritas Diecezji Włocławskiej. – Po 4 latach stało się! – mówi ks. Jacek Kędzierski, dyrektor Caritas Diecezji Włocławskiej. – Cieszymy się z faktu, że ta wieloletnia inwestycja, po przezwyciężeniu wielu trudności pojawiających się w trakcie jej realizacji, wreszcie została ukończona i będzie służyć dobru najbardziej potrzebujących. Dzięki determinacji i ogromnemu zaangażowaniu wspartemu życzliwością wielu ludzi i instytucji mieszkańcy Włocławka i okolic w kryzysie bezdomności doczekali się wreszcie schroniska z usługami opiekuńczymi. To nie tylko noclegownia, ale również placówka opieki medycznej i psychologicznej. Śmiało mogę powiedzieć, że dzisiejszy dzień jest szczególnym świętem nas wszystkich – cieszy się ks. Kędzierski.
Św. Jan Nepomucen urodził się w Pomuku (Nepomuku) koło Pragi.
Jako młody człowiek odznaczał się wielką pobożnością i religijnością.
Pierwsze zapiski o drodze powołania kapłańskiego Jana pochodzą z
roku 1370, w których figuruje jako kleryk, zatrudniony na stanowisku
notariusza w kurii biskupiej w Pradze. W 1380 r. z rąk abp. Jana
Jenzensteina otrzymał święcenia kapłańskie i probostwo przy kościele
św. Galla w Pradze. Z biegiem lat św. Jan wspinał się po stopniach
i godnościach kościelnych, aż w 1390 r. został mianowany wikariuszem
generalnym przy arcybiskupie Janie. Lata życia kapłańskiego św. Jana
przypadły na burzliwy okres panowania w Czechach Wacława IV Luksemburczyka.
Król Wacław słynął z hulaszczego stylu życia i jawnej niechęci do
Rzymu. Pragnieniem króla było zawładnąć dobrami kościelnymi i mianować
nowego biskupa. Na drodze jednak stanęła mu lojalność i posłuszeństwo
św. Jana Nepomucena.
Pod koniec swego życia pełnił funkcję spowiednika królowej
Zofii na dworze czeskim. Zazdrosny król bezskutecznie usiłował wydobyć
od Świętego szczegóły jej spowiedzi. Zachowującego milczenie kapłana
ukarał śmiercią. Zginął on śmiercią męczeńską z rąk króla Wacława
IV Luksemburczyka w 1393 r. Po bestialskich torturach, w których
król osobiście brał udział, na pół żywego męczennika zrzucono z mostu
Karola IV do rzeki Wełtawy. Ciało znaleziono dopiero po kilku dniach
i pochowano w kościele w pobliżu rzeki. Spoczywa ono w katedrze św.
Wita w bardzo bogatym grobowcu po prawej stronie ołtarza głównego.
Kulisy i motyw śmierci Świętego przez wiele lat nie był znany, jednak
historyk Tomasz Ebendorfer około 1450 r. pisze, że bezpośrednią przyczyną
śmierci było dochowanie przez Jana tajemnicy spowiedzi. Dzień jego
święta obchodzono zawsze 16 maja. Tylko w Polsce, w diecezji katowickiej
i opolskiej obowiązuje wspomnienie 21 maja, gdyż 16 maja przypada
św. Andrzeja Boboli. Jest bardzo ciekawą kwestią to, że kult św.
Jana Nepomucena bardzo szybko rozprzestrzenił się na całą praktycznie
Europę.
W wieku XVII kult jego rozpowszechnił się daleko poza
granice Pragi i Czech. Oficjalny jednak proces rozpoczęto dopiero
z polecenia cesarza Józefa II w roku 1710. Papież Innocenty XII potwierdził
oddawany mu powszechnie tytuł błogosławionego. Zatwierdził także
teksty liturgiczne do Mszału i Brewiarza: na Czechy, Austrię, Niemcy,
Polskę i Litwę. W kilka lat potem w roku 1729 papież Benedykt XIII
zaliczył go uroczyście w poczet świętych.
Postać św. Jana Nepomucena jest w Polsce dobrze znana.
Kult tego Świętego należy do najpospolitszych. Znajduje się w naszej
Ojczyźnie ponad kilkaset jego figur, które można spotkać na polnych
drogach, we wsiach i miastach. Często jest ukazywany w sutannie,
komży, czasem w pelerynie z gronostajowego futra i birecie na głowie.
Najczęściej spotykanym atrybutem św. Jana Nepomucena jest krzyż odpustowy
na godzinę śmierci, przyciskany do piersi jedną ręką, podczas gdy
druga trzyma gałązkę palmową lub książkę, niekiedy zamkniętą na kłódkę.
Ikonografia przedstawia go zawsze w stroju kapłańskim, z palmą męczeńską
w ręku i z palcem na ustach na znak milczenia. Również w licznych
kościołach znajdują się obrazy św. Jana przedstawiające go w podobnych
ujęciach. Jest on patronem spowiedników i powodzian, opiekunem ludzi
biednych, strażnikiem tajemnicy pocztowej.
W Polsce kult św. Jana Nepomucena należy do najpospolitszych.
Ponad kilkaset jego figur można spotkać na drogach polnych. Są one
pamiątkami po dziś dzień, dawniej bardzo żywego, dziś już jednak
zanikającego kultu św. Jana Nepomucena.
Nie ma kościoła ani dawnej kaplicy, by Święty nie miał
swojego ołtarza, figury, obrazu, feretronu, sztandaru. Był czczony
też jako patron mostów i orędownik chroniący od powodzi. W Polsce
jest on popularny jako męczennik sakramentu pokuty, jako patron dobrej
sławy i szczerej spowiedzi.
Była wielką aktorką i zjawiskową pieśniarką. I pięknym człowiekiem. Stanisława, Staśka, Stasia, czyli uśmiech Boga - powiedział o Stanisławie Celińskiej w czwartek w trakcie uroczystości pogrzebowych aktorki w Kościele Środowisk Twórczych w Warszawie ks. Andrzej Luter.
Prezydent Karol Nawrocki odznaczył pośmiertnie aktorkę i piosenkarkę Stanisławę Celińską „za wybitne zasługi dla kultury polskiej, za osiągnięcia w twórczości artystycznej” Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczenie wręczył przed mszą św. pogrzebową córce artystki Aleksandrze Grabowskiej sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Wojciech Kolarski.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.