Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Leśne Boże ścieżki

Pielgrzymka z parafialnego kościoła w Podjuchach do filialnej świątyni w Binowie to inicjatywa chrystusowca ks. Krzysztofa Jeruzalskiego. Dlaczego nazywa ją mini-pielgrzymką?

Niedziela szczecińsko-kamieńska 35/2025, str. III

[ TEMATY ]

Podjuchy

Adam Szewczyk

Trasa mini-pielgrzymki wiedzie ścieżkami puszczy bukowej

Trasa mini-pielgrzymki wiedzie ścieżkami puszczy bukowej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pielgrzymi po raz czwarty wędrowali leśnymi duktami z parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Podjuchach do niewielkiego, filialnego kościółka św. Maksymiliana Marii Kolbego usytuowanego w sercu Szczecińskiego Parku Krajobrazowego Puszcza Bukowa.

Dlaczego…

Ksiądz Krzysztof Jeruzalski nazywa pielgrzymkę mini-pielgrzymką z prostego powodu – jej dystans to ok. 10 km, a choć trasa nie należy do najłatwiejszych, pokonanie jej zajmuje pielgrzymom ledwie trzy godziny. Zatem to świetna okazja dla mniej doświadczonych pątników, by choć w takim wymiarze ofiarować Bogu trud pielgrzymowania oraz zaznać namiastki modlitewnego charakteru wędrówki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wypada też wspomnieć, dlaczego tę podróż leśnymi duktami nazwano pielgrzymką do św. Anny. Gotycki kościół w Binowie pochodzi z XIV wieku. Zrujnowany w czasie II wojny światowej, niszczał jeszcze przez lata po jej zakończeniu. Staraniem mieszkańców został odbudowany w latach 1979-82. Został poświęcony 7 listopada 1982 r. przez bp. Jana Gałeckiego – od tego dnia nosi tytuł św. Maksymiliana Marii Kolbego. Dziś wiadomo, że wcześniej najprawdopodobniej patronowała mu św. Anna, matka NMP oraz to, iż nieopodal kościoła, obok źródełka z wodą posiadającą właściwości uzdrawiające, znajdowała się kapliczka z figurą Maryi oraz że do tego miejsca od XV wieku pielgrzymowali mieszkańcy Pomorza, szukający pociechy i uzdrowienia.

Droga

Reklama

Kilka słów na początku drogi skierował do pielgrzymów ks. kan. Tadeusz Szponar, dziekan dekanatu Słoneczne, do którego należy parafia w Podjuchach. – Po raz czwarty chcemy kroczyć ścieżkami tutejszej parafii, zawierzając sprawy Kościoła, diecezji, a także prosząc o nowe powołania. Pragniemy te nasze lokalne, ale i też osobiste intencje zawierzać św. Annie. Szczególnie zachęcam do modlitwy o wnuków. Podejmując pielgrzymi trud, zawierzmy Bogu wszystkie nasze sprawy.

Z pielgrzymami wędrował franciszkanin o. Michał Nowak z Ostródy, prowincjalny asystent do spraw Rycerstwa Niepokalanej Polski Północnej, który przewodniczył odpustowej Mszy św. w Binowie. Podczas pielgrzymki pełnił apostolat miłosierdzia, dzięki czemu sakrament pokuty i pojednania był dla pątników w zasięgu ręki.

W homilii o. Nowak przybliżył okoliczności zawiązania i rozwoju duchowego nurtu Niepokalanej Matki Bożej, który w myśli św. o. Maksymiliana Marii Kolbego zakładał całkowite oddanie się Maryi, aby Ona mogła przez człowieka działać i przemieniać go na obraz swojej doskonałości. Dla Kolbego Niepokalana była wzorem doskonałości i narzędziem w rękach Boga, a oddanie się Jej, miało prowadzić do zjednoczenia z Nią i do coraz większego podobieństwa do Chrystusa.

Podczas odpustowych uroczystości w Binowie wielu podjęło apostolat Rycerstwa Niepokalanej, przyłączając się do wielkiego ruchu religijnego założonego przez św. Maksymiliana Marię Kolbego przeszło sto lat temu, którego celem jest całkowite oddanie się w opiekę Matki Bożej dla ratowania dusz i nawracania grzeszników oraz nieprzyjaciół Kościoła.

2025-08-26 10:50

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Filary silne Bogiem

Uroczystość świętych Piotra i Pawła w parafii pod tym wezwaniem zlokalizowanej w szczecińskich Podjuchach, z pewnością zapadnie w pamięci tak kapłanów, jak i tworzących tę parafialną wspólnotę wiernych.

Tego dnia w Bazylice św. Piotra w Watykanie metropolita szczecińsko-kamieński abp Wiesław Śmigiel odbierał z rąk papieża Leona XIV paliusz – symbol władzy arcybiskupiej i widoczny znak jedności metropolitów na całym świecie z następcą św. Piotra.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: uzdrowienie Leona było wynikiem interwencji ks. Vianneya

[ TEMATY ]

świadectwo

św. Jan Maria Vianney

Bliżej Życia z wiarą

xTZ

Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi

Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi

Pół Francji ciągnęło do maleńkiego Ars, by prosić tamtejszego proboszcza o spowiedź, modlitwę i... cuda.

Świętego Jana Marii Vianneya nie trzeba nikomu przedstawiać. Proboszcz z Ars może nie należał do wielkich intelektualistów, jak św. Tomasz z Akwinu czy św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein), za to wzbudzał podziw skromnością, pokorą i gorliwością w modlitwie, co przełożyło się na ogromny rozgłos, jaki zdobył. Cechował się jeszcze czymś, co zauważali ludzie żyjący w jego otoczeniu – Bóg pozwolił mu nawracać grzeszników. Dzięki niemu nawet zatwardziali ateiści klękali przed Bożym majestatem, co uczyniło Vianneya jednym z najbliższych współpracowników Boga w tym dziele. W ostatnim roku swojego życia wyspowiadał aż 80 tys. penitentów! Ciągnęły więc do niego, niczym metalowe opiłki do magnesu, zastępy różnych niedowiarków, ateuszy i ateistów. Ale nie tylko, bo również wielu chorych szukało u Vianneya ratunku, gdyż po Francji rozeszła się wieść o cudach, które dzięki niemu działy się w Ars.
CZYTAJ DALEJ

Synodalność pomaga w słuchaniu się nawzajem

2026-02-27 22:29

Biuro Prasowe AK

To nie jest narzucanie jakichś opinii, ale słuchanie się nawzajem. (…) Polaryzacja widoczna jest na całym świecie. Synod pomaga rozbrajać te napięcia i wprowadzać harmonię. Księża, którzy słuchają wiernych, będą lepsi w swojej posłudze, jeśli będą ich słuchać dzięki synodalności – mówił kard. Jean-Claude Hollerich, relator generalny Synodu Biskupów na briefingu prasowym, który poprzedził pierwsze spotkanie z księżmi Archidiecezji Krakowskiej w ramach przygotowania do synodu diecezjalnego.

Kard. Grzegorz Ryś w czasie briefingu prasowego zwrócił uwagę, że spotkanie księży z kard. Jean-Claudem Hollerichem jest ważne, ponieważ Kościół krakowski jest „w drodze do synodu”. Metropolita krakowski podkreślił, że logika zbliżającego się synodu to praca grup synodalnych w parafiach. – Ponieważ ten synod jest budowany od dołu do góry, to potrzebujemy mieć do niego przekonanych najpierw tych, którzy za parafię wprost odpowiadają, czyli księży – mówił kardynał, zaznaczając, że ważne jest przekonanie proboszczów do idei synodalności, bo tylko wtedy będzie można za tym pociągnąć wszystkich wiernych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję