Reklama

W wolnej chwili

W domu i ogrodzie

Kwiat miłości

Agapant – to jedna z najpiękniejszych i najbardziej eleganckich roślin wieloletnich do ogrodu i na taras.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nazwa tej rośliny wywodzi się z języka greckiego. Słowo agapant tworzą dwa wyrazy agape, które oznacza miłość, oraz anthos, czyli kwiat. Jest to kłącze, z którego wyrastają błyszczące ciemnozielone liście i długie łodygi zakończone kwiatostanami o wysokości od 60 do 100 cm. Kwitnie od lipca do września, tworząc fioletowe, niebieskie lub białe kwiatostany przypominające kulę.

Agapant pochodzi z Afryki Południowej. W warunkach naturalnych rośnie w krajach o ciepłym klimacie. Możemy go spotkać także w krajach Europy Południowej. Gdy jest posadzony w grupie, jego kwiaty wyglądają spektakularnie, zarówno w ogrodach przydomowych, jak i parkach. W naszym klimacie piękne kwiaty tej rośliny coraz częściej możemy podziwiać na placach miast. Najlepiej się prezentują, kiedy kilka sadzonek rośnie w tej samej donicy. Lubię na nie patrzeć, gdy porusza je lekki wiatr. Wówczas wyglądają, jakby tańczyły. Kiedyś agapanty nie były dostępne w sprzedaży w Polsce, jedynie mogliśmy je przywieźć jako pamiątkę z ciepłych krajów. Dzisiaj każdy może je kupić. W naszym kraju roślina ta musi być sadzona w donicach (albo w połowie maja w gruncie i wykopywana jesienią) i przechowywana przed przemarznięciem. Nie jest wymagająca w uprawie i przechowywaniu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Agapant rośnie zarówno w miejscach nasłonecznionych, jak i lekko zacienionych, ale najbardziej odpowiednie są miejsca nasłonecznione od strony południa i osłonięte od wiatru. Jako podłoże dobrze się sprawdza gleba gliniasta, wymieszana z torfem i piaskiem. Roślinę umieszczamy na zewnątrz w połowie maja. Pielęgnacja tych wspaniałych kwiatów jest prosta. W czasie wegetacji letniej, aby cieszyć się wspaniałym kwitnieniem, agapanty nawozi się odżywką dla roślin kwitnących z wysoką zawartością fosforu co 2-3 tygodnie do końca września. Uprawiając roślinę w donicach, od wiosny i przez całe lato trzeba uważać, aby gleba była zawsze wilgotna, ale nigdy nadmiernie mokra, gdyż agapant nie lubi stagnacji wody i wilgoci. Ci, którzy uznają, że roślina się rozrosła, mogą ją rozmnażać pod koniec lata, dzieląc kłącza lub wysiewając nasiona w marcu. W przypadku uprawy doniczkowej pojemnik powinien być niewiele większy od samego kłącza.

Przechowywanie zimą

Zaleca się, aby zimą w pomieszczeniu była temperatura od 1-8°C. Niektóre źródła podają, że roślina ta jest wytrzymała nawet na temperatury poniżej 8°C. W ubiegłym roku dostałem trzy sadzonki w Rzymie. Przetrwały w nieogrzewanym, lekko zaciemnionym pomieszczeniu. Zauważyłem, że agapant najlepiej sobie radzi zimą, kiedy doniczki nie są postawione na zimnej posadzce, ale wyżej, na jakimś podwyższeniu. Zimą roślina ta nie wymaga podlewania, ale tam, gdzie gleba wysycha, warto ją od czasu do czasu podlać niewielką ilością wody.

2025-07-29 13:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Józef od Matki Bożej

Niedziela Ogólnopolska 49/2017, str. 48

[ TEMATY ]

wychowanie

porady

Bożena Sztajner/Niedziela

Rok 2017 to szczególny czas dla wspólnot pijarskich – ojców, braci, pijarów świeckich, rodziców, uczniów i absolwentów prowadzonych przez nich szkół. Minęło 400 lat od utworzenia zakonu i 250 od kanonizacji św. Józefa Kalasancjusza, założyciela pijarów. 27 listopada, jak co roku we wszystkich pijarskich szkołach i parafiach, obchodzono „Patrocinium”, czyli święto Opieki św. Józefa Kalasancjusza.
CZYTAJ DALEJ

Prawda wydobyta z głębin - mroczny cień na oficjalnej wersji zbrodni na ks. Popiełuszce

Nowe świadectwo płetwonurka rzuca mroczny cień na oficjalną wersję zbrodni na ks. Popiełuszce.

Są rozmowy, po których długo – a może nigdy? - nie można wrócić do codziennego życia. Taki właśnie jest dla mnie wywiad, który razem z księdzem profesorem Józefem Naumowiczem przeprowadziliśmy z Piotrem Laudańskim, płetwonurkiem, który 26 października 1984 roku, czyli cztery dni przed oficjalnym wydobyciem, w tajnej akcji bezpieki wyłowił z Wisły zwłoki ks. Jerzego Popiełuszki (wywiad opublikowany na portalu niedziela.pl 12 czerwca).
CZYTAJ DALEJ

Jasło uczciło swojego Patrona

2026-06-16 23:09

Łukasz Rak

Uroczystości w Jasle

Uroczystości w Jasle

Sumie odpustowej sprawowanej o godz. 17.00 przewodniczył metropolita przemyski abp Adam Szal. W liturgii uczestniczyli kapłani, osoby życia konsekrowanego, przedstawiciele władz samorządowych oraz mieszkańcy miasta, którzy przybyli, by wspólnie modlić się za Jasło i zawierzyć je opiece swojego patrona. Podczas Eucharystii wierni dziękowali za opiekę św. Antoniego nad miastem i jego mieszkańcami, prosząc jednocześnie o potrzebne łaski dla rodzin, parafii i całej lokalnej społeczności. Tradycyjnie poświęcone zostały lilie – symbol czystości świętego – oraz chlebki św. Antoniego, nawiązujące do rozwijanej przez franciszkanów działalności charytatywnej i troski o potrzebujących. Po zakończeniu Mszy Świętej z sanktuarium wyruszyła procesja z figurą i relikwiami św. Antoniego. Jej uczestnicy przeszli ulicami miasta na skwer przy ul. Mickiewicza, gdzie przed II wojną światową znajdował się franciszkański klasztor i kościół. To miejsce ma szczególne znaczenie dla historii jasielskich franciszkanów i mieszkańców miasta. Na skwerze odmówiono modlitwę za Jasło, jego mieszkańców, samorządowców oraz wszystkich odpowiedzialnych za rozwój lokalnej wspólnoty. Uroczystość zakończyło błogosławieństwo relikwiami św. Antoniego. Po części liturgicznej w ogrodzie klasztornym odbył się festyn parafialny, który stał się okazją do spotkania, rozmów i wspólnego świętowania w rodzinnej atmosferze.

Św. Antoni z Padwy od wielu lat zajmuje szczególne miejsce w religijnej i historycznej tożsamości Jasła. Uchwałą Rady Miejskiej z 27 marca 1996 roku został uznany patronem miasta, a decyzję tę zatwierdziła Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów 20 listopada 1997 roku. Z patronem Jasła związana jest także niezwykła historia figury świętego wykonanej w 1904 roku przez lwowskiego rzeźbiarza Antoniego Popiela. Znajdowała się ona w dawnym kościele franciszkanów przy ul. Mickiewicza, który został zniszczony przez Niemców podczas II wojny światowej. Figura ocalała jednak bez żadnych uszkodzeń, co mieszkańcy uznali za znak szczególnej opieki św. Antoniego nad miastem. Dziś znajduje się ona w obecnym kościele Ojców Franciszkanów przy ulicach 3 Maja i Chopina.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję