wołaniem współczesności jest wołanie o pokój. Spośród mnogości konfliktów, które rozdzierają świat, wydobywa się świdrujący serca ludzi dobrej woli krzyk setek tysięcy niewinnych ofiar braku
pokoju, owocu nienawiści, która niczym szalona zaraza ogarnia olbrzymie połacie naszej planety.
Panuje powszechna opinia, że pokój nie jest owocem intelektualnych dyskusji, lecz dobrem, o które należy prosić, drogą, którą należy podążać. I niby to pragnienie, a zarazem
przekonanie o niezbędności pokoju jest powszechne jak nic na tym świecie, a przecież trudno nie zauważyć, że cierpimy na niedostatek pokoju. Gdzie tkwi przyczyna takiego stanu rzeczy?
No bo niby jest zgoda co do zasad pokoju, ale nie potrafimy ich wcielić w życie. Niektórzy mówią, że może i jesteśmy w stanie wnieść tylko znaki pokoju, natomiast
nie jesteśmy w stanie podejść do problemu w sposób globalny i satysfakcjonujący. W każdym razie ogarnia nas lęk, że zasady pokoju, wspólnie wyjaśnione i uzgodnione,
nie są możliwe do zrealizowania we współczesnym świecie. Jeśli jesteśmy konsekwentni, zadajemy sobie następne pytanie: czy można wnosić znaki pokoju w świecie, w którym
można zmienić tak niewiele rzeczy?
Jednym słowem - stajemy na drodze, która wydaje się utopijna, a jednocześnie rozumiemy, że pokój jest niezbędną potrzebą, kwestią życia i śmierci.
22 lipca rozpoczyna się nowenna do świętego Ignacego Loyoli – patrona rekolekcji, żołnierzy, matek oczekujących potomstwa i szczęśliwych porodów. Nowenna trwa 9 dni i kończy się 30 lipca, w przeddzień wspomnienia Świętego Ignacego, przypadającego 31 lipca.
Biskup diecezji Mostar-Duvno, Petar Palić, „z głębokim smutkiem” przyjął wiadomość o aktach wandalizmu i profanacji w miejscu pielgrzymkowym Medziugorje w Bośni i Hercegowinie. Podkreślił, że takie akty nie są skierowane jedynie przeciwko kamieniom, posągom czy ołtarzom, ale ranią serca wielu wierzących, którzy w tych miejscach szukają Boga, pokoju, pokuty i ukojenia. Każde zbezczeszczenie sanktuarium jest również wezwaniem dla nas, chrześcijan, do zastanowienia się nad tym, jak otwarte są nasze serca na Boga. “Chociaż sanktuaria można odbudować ludzkimi rękami, jeszcze ważniejsza jest odnowa ludzkich serc", stwierdził bp Palić.
Hierarcha podkreślił również, że różnice zdań na temat Medziugorja nigdy nie mogą usprawiedliwiać nienawiści, przemocy ani profanacji miejsc kultu.
Nawet w Portugalii, której ten dzień dotyczy, rocznica Bitwy pod Ourique przeszła bez echa. Dużo łatwiej przychodzi w tym kraju wspominanie powstania Republiki, czy tak zwanej Rewolucji Goździków. To jednak 25 lipca 1139 r. i skutki zbrojnego starcia, które miało miejsce tego dnia wpłynęły znacząco nie tylko na losy Portugalii, ale i całej Europy. To zwycięstwo powinno być do dziś powodem do dumy i refleksji nad tym co wtedy Maurom wyrwane, zawsze może być znowu zabrane.
Historia ma to do siebie, że pamięta tylko o tych wydarzeniach, o których chcą pamiętać kolejne pokolenia. Niektóre rocznice są celebrowane z rozmachem, inne skazuje się na zapomnienie, choć ich znaczenie było nieporównywalnie większe. Bitwa pod Ourique należy właśnie do tej drugiej kategorii.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.