Reklama

Wiara

Twoje jest królestwo

Dokładnie tytułowe słowa, wzięte z liturgii Mszy św., brzmią: „Bo Twoje jest królestwo”. Poprzedza je wezwanie, modlitwa celebransa odmawiana bezpośrednio po Ojcze nasz.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wybaw od zła, obdarz pokojem i miłosierdziem, abyśmy bezpiecznie oczekiwali nagrody i przyjścia Zbawiciela. Tak w skrócie ona brzmi. I tu następują te słowa, nasza odpowiedź. Jest to wyznanie wiary: „Bo Twoje jest królestwo i potęga, i chwała na wieki”. Inaczej można powiedzieć: bo jesteś Panem wszystkiego i nie tylko możesz, ale i chcesz dawać nam w tym udział. Zapraszasz nas do tego królestwa i posiadasz środki, abyśmy to osiągnęli.

Co kryje się pod terminem „królestwo”? To tak, jakbyśmy wyznawali: „Twoja jest rzeczywistość cała, i ta widzialna, i ta zakryta przed zmysłami człowieka, a dostrzegalna jedynie oczyma wiary. Twoje są piękny widok przed naszymi oczami, ale i sama możliwość widzenia, i cudowna konstrukcja oka”. Długo by można wymieniać i warto to sobie przypominać.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zauważamy te słowa w liturgii? Wypowiadamy je ze zrozumieniem, z uwagą, odpowiednią intencją? Jeśli tak, to dajemy przystęp do siebie i naszego życia tej potędze, chwale i Jego obecności.

T.S. Eliot w Ziemi jałowej zapisał takie słowa:

Kim jest ten trzeci, który zawsze idzie obok ciebie?

Gdy liczę nas, jestem tylko ty i ja. (...)

Kim jest ten, który idzie po twojej drugiej stronie?

Reklama

Czy nie słychać tu odniesienia do tego wydarzenia w Poranek Wielkanocny na drodze do Emaus? Słychać też Imię Boże objawione Mojżeszowi na górze Synaj: „Jestem, który Jestem”. Czy nie należy tego Imienia rozumieć również jako: Jestem obecny, Jestem z tobą, Jestem przy tobie, dla ciebie, zawsze? Poezja ma dar niezwykłej kondensacji – to, na co teolog potrzebuje całej książki, ona zmieści w jednym wersie. „Kim jest ten trzeci, który zawsze idzie obok ciebie?”. Nierozpoznany, ale bliski, oddany, obecny. To tak, jakby Pan Bóg wybierał bliskość kosztem jawności. Ta bliskość właśnie nie pozwala nam ogarnąć całości. Mimo wysiłku widzimy jedynie jakiś mały fragmencik, jeśli w ogóle. Obecność i bliskość są jednak ważniejsze od rozpoznawalności. Bardziej potrzebny jest ciepły dotyk niż intelektualne dociekania i dysputy. Nie chodzi o to, aby ciągle o Nim mówić – lepiej Go spotkać i ucieszyć się Jego obecnością. Ci w Emaus mówią po czasie do siebie, zdziwieni: „Czyż nie pałało nasze serce?”. Bywa, że człowiek bardziej odczuwa, niż wie. Zanim to dojdzie do umysłu – do rozeznania, serce już się cieszy bliskością. Dopiero za jakiś czas pojawia się w świadomości to odkrycie i człowiek mówi sobie w zdziwieniu: a, to tak!, uśmiechając się przy tym. Skarżymy się na samotność, niezrozumienie, obojętność ludzi. To nie tylko dyskomfort, to dolegliwa i doskwierająca przypadłość odczuwana coraz boleśniej. Popsute relacje z ludźmi bywają zawinione przez nas, ale są i takie bez naszej winy. Po prostu takie są nasza kondycja i słabość ludzka.

Niewykorzystany potencjał tkwi właśnie tutaj, w tej przestrzeni, w przyjaźni z Bogiem. Jak to odkryć, że tu jesteśmy oczekiwani, zapraszani, że tu możemy doznać ukojenia i zrozumienia nawet naszych dziwactw? Próbujmy odważnie wchodzić w tę przestrzeń, zadomowić się. Mamy tam swoje miejsce, naprawdę. To jest nasz adres, stałe, na wieki, zameldowanie. Im wcześniej to odkryjemy, tym jaśniejsze będą nasze dni i spokojniejsze oczekiwanie; może ktoś z bliskich, patrząc, odkryje to samo?

„Bo Twoje jest królestwo”. Wypowiadajmy te słowa z uwagą i ze zrozumieniem. Królestwo, potęga i chwała – tym jesteśmy ogarnięci i to mamy wziąć z liturgii w naszą codzienność.

2025-05-13 14:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odkąd to Bóg wodzi nas na pokuszenie?

Chrystus powiedział, abyśmy modlili się słowami: „Ojcze nasz, któryś jest w niebie…”. W modlitwie tej jest zwrot: „i nie wódź nas na pokuszenie”. To nie absurd? Odkąd to Bóg w Trójcy Jedyny wodzi nas na pokuszenie? Najpierw kusi nas, abyśmy popełniali grzechy, a potem nas za nie karze? Przecież wszyscy wiemy, że do czynienia zła kusi nas szatan! Przeciwnicy Kościoła katolickiego zapewne chichoczą z zadowolenia, a my, ciemni wierni, powtarzamy bzdury, wypowiadane ustami naszych kapłanów. S. T.
CZYTAJ DALEJ

Pięć chlebów i dwie ryby to inwentarz ubóstwa

2026-07-10 09:16

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Rozdział 55 zamyka Księgę Pocieszenia (Iz 40-55) i tworzy klamrę z jej początkiem: tam słowo Boga „trwa na wieki” (40,8), tu okazuje się skuteczne jak deszcz (55,10-11). Prorok woła niczym przekupień lub herold na placu targowym: „hôy” - okrzyk, który zatrzymuje przechodnia. Adresatami są spragnieni, ubodzy, pozbawieni środków - wygnańcy, którym Babilon oferował swoje dobra za cenę asymilacji. Bóg zaprasza ich do wody, chleba, mleka i wina, a więc do tego, co podtrzymuje życie, i do tego, co je czyni świętem. Paradoks zaproszenia polega na tym, że kupuje się tu „bez pieniędzy i bez zapłaty”: łaska uprzedza wszelką zasługę. Scena przypomina ucztę, na którą w Prz 9 zaprasza uosobiona Mądrość - słowo Boże samo jest pokarmem.
CZYTAJ DALEJ

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go porzucić – trzeba zaakceptować, że jest częścią naszego życia

2026-08-02 20:58

[ TEMATY ]

film

świadectwo

Mat.prasowy

Kadr z filmu - (L)Filip Gurłacz i (P)Andrzej Mastalerz

Kadr z filmu - (L)Filip Gurłacz i (P)Andrzej Mastalerz

Janek (Filip Gurłacz) to chłopak, któremu życie nie dało szansy na beztroską młodość. Porzucony przez ojca alkoholika (Andrzej Mastalerz) każdego dnia walczy o przetrwanie i opiekuje się ciężko chorą matką (Maria Gładkowska). Aby zdobyć pieniądze na leczenie i utrzymanie domu, podejmuje coraz bardziej ryzykowne decyzje, wpadając w spiralę problemów, z której coraz trudniej się wydostać. Gdy nad jego życiem zbierają się najciemniejsze chmury, a utrata wszystkiego wydaje się nieunikniona, niespodziewanie powraca ojciec. Człowiek, który zawiódł najmocniej! O czym mowa?

Mowa o filmie Odzyskany. To poruszająca, pełna emocji opowieść o rodzinie, przebaczeniu i nadziei, która potrafi się odrodzić nawet w najbardziej beznadziejnych okolicznościach. To historia o utraconym dzieciństwie, tęsknocie za bliskością i walce o drugą szansę, zanim będzie za późno.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję