Reklama

Diecezja tarnowska

Pismo zostaje

Był nauczycielem tego, jak żyć miłosierną miłością do drugich – powiedział bp Krzysztof Nykiel.

Niedziela Plus 16/2025, str. VI

Archiwum RDN

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W ramach tegorocznej konferencji Dąbrowskie Spotkania Kliniczne odbył się panel wspomnieniowy poświęcony śp. abp. Zygmuntowi Zimowskiemu – współfundatorowi Fundacji Troska i Wiedza Powiśla Dąbrowskiego, która jest organizatorem cyklicznego wydarzenia.

Wspomnienia

Jak poinformowało RDN Małopolska, okolicznościowa sesja naukowa odbyła się w piątkowe popołudnie 4 kwietnia w domu katechetycznym przy parafii Najświętszej Maryi Panny Szkaplerznej w Dąbrowie Tarnowskiej. Przybyły z Watykanu bp Krzysztof Nykiel, regens Penitencjarii Apostolskiej, podkreślił m.in., że abp Zimowski, który na biskupie zawołanie wybrał słowa: „Nie przyszedłem, aby mi służono, lecz aby służyć”, był niezwykle wrażliwy na potrzeby chorych i cierpiących. – Był prawdziwym samarytaninem, który nie tylko pomagał ludziom, szczególnie chorym, ale też stawał się dla nich bliski w ich najtrudniejszych chwilach – wspominał bp Nykiel. – Był z nimi nie tylko wtedy, gdy było to wygodne, ale i wtedy, gdy sam musiał dźwigać własny krzyż cierpienia. Jego życie przypominało mi, że miłosierna i wrażliwa miłość nie jest jednorazowym aktem, ale postawą i stylem bycia, które powinny przenikać nasze życie na co dzień. Był nauczycielem tego, jak żyć miłosierną miłością do drugich, a szczególnie do najsłabszych i chorych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Zmarłego 9 lat temu hierarchę wspominały także osoby związane z Powiślem Dąbrowskim. Podkreślano przywiązanie abp. Zimowskiego do małej ojczyzny, troskę o jej potrzeby. Przypomniano m.in. jego wkład w Dom Radosnej Starości im. Jana Pawła II w Kupieninie czy kaplicę, w której dziś modlą się mieszkańcy wioski, zwrócono także uwagę, że przekazał sprzęt rehabilitacyjny do dąbrowskiego szpitala.

Publikacja i wystawa

Istotnym elementem sesji była prezentacja książki pt. Arcybiskup Zygmunt Zimowski – współpracownik Prawdy. – Jako autor starałem się zadbać o to, by to piękne życie kapłana i biskupa nie zostało pokryte pyłem historii – powiedział ks. dr hab. Jan Bartoszek. Zauważył: – Z każdym rokiem coś ważnego umyka pamięci zbiorowej. Coraz też mniej naocznych świadków jego kapłańskiej i biskupiej posługi. Dlatego byłem mocno przekonany, że należy opisać, utrwalić życie i posługę arcybiskupa, by potomni mogli się zapoznać z nieprzeciętną biografią tego wielkiego pasterza, bo słowa ulatują, a pismo zostaje. Autor książki przypomniał, że jej bohater był współpracownikiem kard. Josepha Ratzingera, późniejszego Benedykta XVI, a także Jana Pawła II i Franciszka. Podkreślił umiłowanie Kościoła, papiestwa, Stolicy Apostolskiej, ale też diecezji i ojczyzny przez urodzonego w Kupieninie hierarchę.

Ksiądz Jan Bartoszek, dyrektor RDN Małopolska i RDN Nowy Sącz, przygotował także wystawę inspirowaną życiem i posługą abp. Zimowskiego. Czasową ekspozycję (dostępną przez 2 miesiące), prezentowaną w podziemiach domu parafialnego, otworzył ordynariusz diecezji tarnowskiej bp Andrzej Jeż, który wspominając bohatera wystawy, powiedział m.in.: – Pamiętam jego wielkie umiłowanie swoich stron rodzinnych, diecezji tarnowskiej i osoby św. Jana Pawła II. Odwiedziłem księdza arcybiskupa w szpitalu w Warszawie, mówił mi: „Wiesz, teraz mam przy sobie na sercu relikwie św. Jana Pawła II”.

Po zakończeniu panelu wspomnieniowego jego uczestnicy modlili się w intencji śp. abp. Zimowskiego podczas Mszy św. sprawowanej przez grono kapłanów pod przewodnictwem bp. Nykiela w koncelebrze z biskupem radomskim seniorem Henrykiem Tomasikiem.

2025-04-15 11:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kim był Jeffrey Edward Epstein?

Urodził się w 1953 r. w żydowskiej rodzinie w dzielnicy Coney Island w Nowym Jorku. Jego ojciec był ogrodnikiem, a matka gospodynią domową. Chociaż nigdy nie ukończył studiów, pracował jako nauczyciel fizyki i matematyki w Dalton School, w dzielnicy Upper East Side na Manhattanie. W pracy poznał Alana Greenberga, menedżera „Bear Stearns” – słynnej nowojorskiej firmy inwestycyjnej. Greenberg był pod tak wielkim wrażeniem jego inteligencji, że zaoferował mu stanowisko młodszego asystenta w swojej firmie. Epstein bardzo szybko piął się po szczeblach zawodowej kariery, dlatego już w 1982 r., dzięki szerokim znajomościom w świecie finansów, mógł założyć własną spółkę finansową: J. Epstein & Co., która później przekształciła się w Financial Trust Company. Amerykańskie media przedstawiały Epsteina jako nowego Gatsby’ego, który zbudował swoją fortunę od zera, człowieka pełnego tajemnic, tak jak w większości nieznani byli jego klienci, którzy powierzali mu swoje kapitały, oprócz jednego – Lesliego Wexnera, właściciela firmy odzieżowej Victoria’s Secret. – Inwestuję w ludzi, niezależnie od tego, czy są to politycy czy naukowcy – powiedział kiedyś Epstein o swoich prestiżowych znajomych i klientach. Wśród ludzi zaprzyjaźnionych z finansistą byli Bill i Hillary Clintonowie, a także brytyjski książę Andrzej, brat księcia Karola. Wśród jego znajomych był również obecny prezydent USA Donald Trump.
CZYTAJ DALEJ

Bp Kamiński przed Światowym Dniem Chorego: Nasza służebność jest zakorzeniona w Bogu

2026-02-03 18:13

[ TEMATY ]

bp Romuald Kamiński

Światowy Dzień Chorego

duszpasterstwo służby zdrowia

służebność

BP KEP

Konferencja prasowa zapowiadająca XXXIV Światowy Dzień Chorego

Konferencja prasowa zapowiadająca XXXIV Światowy Dzień Chorego

Nasza moc, nasza wielkość, nasza służebność są zakorzenione w Bogu. Z tej mocy Bożej możemy zadysponować, kiedy jesteśmy prawdziwie na służbie drugiego człowieka – mówił bp Romuald Kamiński, przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, podczas konferencji prasowej zapowiadającej XXXIV Światowy Dzień Chorego, który będziemy obchodzić 11 lutego.

Na rozpoczęcie konferencji prasowej, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Leszek Gęsiak SJ przyznał, że „dobro chorych jest punktem odniesienia, dla których podejmujemy dzisiaj refleksję”.
CZYTAJ DALEJ

Talent nie daje glejtu na „jedyną słuszną prawdę”

2026-02-04 07:15

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Czas, gdy bycie „znanym” działało jak glejt na rację, właśnie się kończy. Przez lata celebryci mogli mówić wszystko, a świat kiwał głową: artysta, więc wie lepiej. Dziś publiczność coraz częściej odpowiada: talent nie jest immunitetem moralnym.

Przekonała się o tym ostatnio Billie Eilish — wybitna piosenkarka, dziesięciokrotna laureatka Grammy. Podczas gali przypięła znaczek „ICE out” i po odebraniu nagrody wygłosiła manifest przeciwko federalnym służbom imigracyjnym. „Nikt nie jest nielegalny na skradzionej ziemi” — powiedziała. A potem, już bez metafor: „f*** ICE”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję