Reklama

Głos z Torunia

Droga nawrócenia

Jak dobrze przeżyć czas łaski i dlaczego warto uczestniczyć w nabożeństwach pokutnych? Z ks. Łukaszem Meszyńskim, dyrektorem Wydziału Duszpasterskiego Kurii Diecezjalnej Toruńskiej, rozmawia Agata Pawluk.

Niedziela toruńska 13/2025, str. I

[ TEMATY ]

Wielki Post

Piotr Litwic

Nabożeństwa pokutne pomagają dobrze przeżyć okres Wielkiego Postu

Nabożeństwa pokutne pomagają dobrze przeżyć okres Wielkiego Postu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Agata Pawluk: Przeżywamy czas łaski i nawrócenia. Jakie znaczenie mają nabożeństwa pokutne w naszej diecezji?

Ks. Łukasz Meszyński: Na czas Wielkiego Postu zaproponowaliśmy, aby wyznaczone Kościoły Jubileuszowe stały się kościołami stacyjnymi. Jest to nawiązanie do starożytnej liturgii rzymskiej. Pielgrzymowanie do kościołów stacyjnych, jak powiedział Benedykt XVI, „ma pomagać wiernym przejść wewnętrzną drogę – drogę nawrócenia i pojednania, by dotrzeć do niebieskiego Jeruzalem, gdzie mieszka Bóg”. Dlatego liturgia w tych kościołach składa się z katechezy jubileuszowej, nabożeństwa pokutnego, które prowadzi do Eucharystii, a kończy się nabożeństwem charakterystycznym dla danego kościoła. Podczas spotkania zbiera się jałmużnę wielkopostną dla potrzebujących z parafii.

Co dla księdza osobiście oznacza udział w tych nabożeństwach?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Uczestniczyłem w pierwszej Liturgii w Środę Popielcową w katedrze. Był to dla mnie czas pojednania z Bogiem i dobrego wejścia w Wielki Post jako czasu wzmocnienia wiary.

Jakie owoce duchowe chciałby ksiądz, aby wierni wynieśli z tego czasu?

Chciałbym, abyśmy wynieśli głębsze rozumienie miłości Bożej i szukali nadziei w regularnym przyjmowaniu sakramentów świętych.

Reklama

W nabożeństwach pokutnych uczestniczą nasi biskupi. Myślę, że jest to szczególnie ważne dla wiernych.

Obecność pasterza pokazuje, że jest on blisko swoich wiernych i zarazem podkreśla ważność tych miejsc. Biskupi, uczestnicząc w Liturgii, sami również przeżywają ten duchowy czas.

Co zrobić, aby owoce nabożeństw pokutnych trwały dłużej niż tylko na czas jubileuszu?

Nabożeństwa pokutne to nic nowego w Kościele, ale w tym roku mamy okazję do podkreślenia ich znaczenia jako przygotowania do dobrego przeżycia spowiedzi, lepszego rachunku sumienia i odczytania swojego życia w świetle Słowa Bożego. Wezwanie do nawrócenia jest aktualne cały rok. Dobrze by było, aby w parafiach takie nabożeństwa odbywały się raz w miesiącu, ale też warto szukać wspólnot, które przy poszczególnych parafiach organizują nabożeństwa pokutne. Jest to okazja do ciągłego prowadzenia, jak i szukania stałego spowiednika czy kierownika duchowego, który może nam towarzyszyć również w podejmowaniu ważnych decyzji życiowych.

2025-03-25 19:56

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

A znak będzie wam dany

Niedziela Ogólnopolska 8/2010, str. 14

[ TEMATY ]

krzyż

Wielki Post

MAGDALENA NIEBUDEK/NIEDZIELA

Krzyż - znak, symbol, przedmiot. Na ile obecny w naszym życiu, na co dzień i od święta? Jak wiele znaczący? Czy napomina, prowadzi, staje się przewodnikiem i świadkiem historii naszego życia?

- Taką datę ma wyrytą na postumencie. Widzisz? 1863. Jakaś niewprawna ręka pisała te cyfry. Może mój prapradziadek... - Ewa dotyka z czułością ramienia krzyża. W jej blokowym mieszkaniu udało się odtworzyć klimat polskiego dworku. Stare meble, na ścianach klasyczne malarstwo i szabla stryjka Makarego, powstańca styczniowego. Krzyż jest zwyczajny, metalowy. Liczy jakieś 30 cm, wliczając metalowy postumencik, pełen symboli męki Pańskiej. Ramiona krzyża zdobią nieczytelne już napisy. Krzyż ten w rodzinie Ewy traktowany jest niemal jak relikwia. Dlatego na moich oczach wydobywa się go z szafki w kredensie, gdzie przechowywany jest na co dzień. Stoi na półce z rodzinnymi pamiątkami, owinięty szczelnie flanelowym kocykiem. Wyciąga się go raptem kilka razy w roku: do wieczerzy wigilijnej, jak ksiądz chodzi po kolędzie i gdy w rodzinie dzieje się coś ważnego - ślub, chrzciny, pogrzeb, choroba czy jak ostatnio - egzamin komisyjny wnuka... Krzyż jest koślawy, co rzuca się w oczy, podobnie jak jego ciemnosrebrny kolor. Brakuje jednej z nóżek postumentu. Ale choć uszkodzony, stanowi, po szabli, drugą pamiątkę po dawnych czasach. Jest w rodzinie pamięć o niewielkim majątku ziemskim, który Rosjanie zabrali, karząc za udział w powstaniu. Wspomina się, że pradziad i cała rodzina wyszli z dworu jak stali. Pozwolono im zabrać raptem kilka tobołków. Musiał być w nich i ten krzyż. 80 lat później pojawia się w dziejach rodziny ponownie, gdy dziadek Ewy z siostrą wywożeni są na Sybir. Jest lutowa noc, straszliwy ziąb i zamieć, pociąg rusza ze stacji w Wilnie. Stukot kół zagłusza uderzenia krzyżem o zamek wagonu. Tak w niego tłukli, że aż urwali kawałek postumentu, ale udało się. Ocaleli. Ewa: - Nikomu nie przyszło do głowy go naprawiać. I chyba słusznie - bo wtedy pamięć o tamtej cudownej ucieczce z sowieckiego eszelonu zabrzmiałaby jak bajka. Dziadek Ewy przeżył wojnę. Był aptekarzem, wychował pięcioro dzieci, ludzie go szanowali. Gdy zmarł, chciano jednej z nowych ulic nadać jego imię. Rodzina się nie zgodziła. To nie w dziadka stylu. Natomiast cudownie ocaloną Lenę, siostrę, tuż po wyzwoleniu zastrzelili żołnierze Armii Czerwonej, gdy stanęła w obronie Niemki, nad którą się znęcali. Wtedy dziadek Ewy usiłował wyryć na lewym ramieniu krzyża datę jej śmierci. Ale krzyż, choć uchodził w rodzinie za srebrny, ani drgnął. Ewa: - Bodaj jeszcze babcia Michalina była przekonana, że krzyż jest wykonany z cennego materiału, w związku z tym jest sporo wart. Ale jak przychodziła bieda, wyprzedawano w rodzinie wszystko. Z wyjątkiem niego. Opowiadano nam, że nawet w czasie okupacji, jak stryjka trzeba było wykupić, to rodzina się u lichwiarza zadłużyła, a krzyża nikt nie sprzedał. Może to i dobrze, bo popatrz... - pokazuje palcem tył postumentu. - Parę lat temu wpadliśmy na pomysł wyczyszczenia go mleczkiem cif i zaczął szpetnie obłazić. To pewnie jakiś stop, zwyczajny metal, pociągnięty tylko czymś srebrnym... Wartość takich rzeczy nie mierzy się wartością kruszcu, to oczywiste. Ewa: - Myślę o rękach, które go dotykały. O uroczystościach, które widział. O ludziach, którzy odeszli. O modlitwach, jakie przed nim szeptano. Był pewnie świadkiem tylu pięknych i strasznych chwil. W jakimś sensie jest on naszym pamiętaniem, częścią naszej rodzinnej „koślawej” przeszłości.
CZYTAJ DALEJ

Trump o Iranie: tej nocy zginie cała cywilizacja. Nie chcę, by do tego doszło

2026-04-07 15:33

[ TEMATY ]

Donald Trump

Prezydent USA

zginie

cała cywilizacja

PAP

Prezydent Donald Trump

Prezydent Donald Trump

Tej nocy zginie cała cywilizacja i nigdy się nie odrodzi - zapowiedział we wtorek prezydent USA Donald Trump, odnosząc się do swojej groźby ataków na irańską infrastrukturę. Zaznaczył jednak, że tego nie chce, i przekonywał, że wciąż możliwe jest uniknięcie takiego scenariusza.

„Tej nocy zginie cała cywilizacja i nigdy się nie odrodzi. Nie chcę, by do tego doszło, ale prawdopodobnie tak się stanie” - napisał Trump na swoim portalu społecznościowym Truth Social. „Jednak teraz, gdy mamy (w Iranie - PAP) totalną i całkowitą zmianę reżimu, gdzie górują inne, mądrzejsze i mniej radykalne umysły, może wydarzy się coś rewolucyjnie wspaniałego, KTO WIE? Dowiemy się dziś wieczorem, w jednym z najważniejszych momentów w długiej i złożonej historii świata” - dodał.
CZYTAJ DALEJ

Prapremiera filmu o Jorge Mario Bergoglio - papieżu Franciszku

2026-04-08 15:23

[ TEMATY ]

film

wspomnienie

papież Franciszek

Vatican Media

Dokument, zrealizowany przez katolicką stację TV „Telepace” przy współpracy Vatican News, pokazany został dziś przed południem w Watykanie, a prapremierę zaplanowano o 18.00 w mieście Asti na północy Włoch, skąd wywodzi się rodzina papieża Franciszka. Na projekcji obecni będą jego krewni zmarłego w ubiegłym roku papieża.

Film został nakręcony w Argentynie, głównie w Buenos Aires. Opiera się na filmach archiwalnych i wywiadach i rozmowach z osobami, z którymi Jorge Mario Bergoglio był w bliskich stosunkach. To jedyni narratorzy dokumentu. Opowiada on o Jorge Mario Bergoglio zanim został papieżem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję