Reklama

Niedziela Kielecka

Kielce

Odkryć dary

Kielce Jaki dar złożył w nas Pan? – pytał osoby niewidome i niedowidzące ks. Kamil Banasik w czasie Mszy św. sprawowanej w katedrze w ich intencji, zachęcając do odkrywania go w swoim życiu.

Niedziela kielecka 6/2025, str. III

[ TEMATY ]

Kielce

K.D.

Osoby niewidome pragną uczestniczyć w życiu Kościoła – mówi ks. Banasik

Osoby niewidome pragną uczestniczyć w życiu Kościoła – mówi ks. Banasik

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Za osoby zrzeszone w Kole Kieleckim Polskiego Związku Niewidomych oraz ich opiekunów i najbliższych podczas Eucharystii modlili się bp Marian Florczyk i ks. kan. Adam Kędzierski.

Zwracając się do zgromadzonych w bazylice, bp Florczyk podkreślał, że choć ich zmysł wzroku nie funkcjonuje należycie, pozbawiając ich możliwości postrzegania ludzi i świata, bądź ograniczając ją, to osoby te widzą sercem, dostrzegając wokół siebie i wyczuwając „właśnie sercem dobro, życzliwość i wrażliwość”. Ksiądz Biskup, udzielając im błogosławieństwa w Roku Jubileuszowym, podziękował im za modlitwę i prosił Boga o potrzebne dla nich łaski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W homilii ks. Banasik, duszpasterz osób niewidomych i słabowidzących, odwołał się do Ewangelii z dnia, zauważając, że za Jezusem szły tłumy, które „tworzyły wspólnotę ludzi doświadczonych przez życie, cierpiących, chorych na duszy i ciele, takich którym w życiu coś nie wyszło”. – Oni wiedzieli, że jest Jezus, który może uzdrowić, na ciele i duszy. Kiedy gromadzimy się tutaj, przychodzimy do Jezusa, bo wiemy że może On uzdrowić nasze serca i przyjść nam z pomocą. Przychodzimy, by Go prosić o błogosławieństwo na cały rok, wiemy, że On przemienia nas i dostrzega w nas piękno. Niejednokrotnie może użalamy się nad swoim życiem, pytamy dlaczego, doświadczamy takiego czy innego cierpienia, może pytamy: Dlaczego nie widzę? – zwracał się do obecnych. Podkreślał, że w tych trudnościach „trzeba odkryć, że Bóg obdarowuje nas różnymi darami i że warto dostrzegać w swoim życiu to, co piękne i dobre”. Odwołując się do słów papieża Franciszka, podkreślał, że w budowli, jaką jest Kościół Chrystusa, każdy bez wyjątku ma swoje niepowtarzalne miejsce, jest niezbędny. – Warto, abyśmy zastanowili się, jaki dar złożył w nas Pan? Jak my, będąc w Kościele, możemy zmieniać świat, żeby ludzie, którzy spotykają się z nami, mogli odkryć że są kochani przez Boga – powiedział.

– Czego potrzebują osoby niewidome? – W duszpasterstwie potrzebują przede wszystkim zauważenia, bo często są to osoby samotne i starsze. Pragną bardzo uczestniczyć w życiu Kościoła – podkreśla ks. Banasik.. Chętnie wyjeżdżają na organizowane przez duszpasterstwo pielgrzymki do sanktuariów, odbywające się przy finansowym i duchowym wsparciu bp. Jana Piotrowskiego. W Jubileuszowym Roku ks. Kamil zapowiada nawą inicjatywę – raz na kwartał odbywać się będą dla nich katechezy o wierze prowadzone przez profesorów WSD. Podkreśla, że choroba osoby niewidomej niejednokrotnie wyzwala wiele dobra i życzliwości i miłości ze strony otoczenia, a wokół niepełnosprawnego pojawiają się wolontariusze. Ks. Kamil docenia zwłaszcza poświecenie i pracę najbliższych, którzy na co dzień nieustannie towarzyszą osobom niewidomym. – Mąż, żona, dzieci – są dla nich aniołami, ich przewodnikami, dbają o bezpieczne poruszanie się, służą pomocą na każdym kroku – mówi.

2025-02-04 13:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kielce: nowy punkt pomocy Caritas dla uchodźców z Ukrainy

[ TEMATY ]

uchodźcy

Caritas

Kielce

PAP

W Kielcach otwarto nowy punkt pomocy Caritas dla uchodźców z Ukrainy. Już pierwszego dnia pomoc uzyskało w nim blisko sto osób. Punkt prowadzi Oleg Sakajew, który z żoną i dziećmi też uciekł z ogarniętej wojną Ukrainy. Małżeństwo jest dwujęzyczne, co bardzo ułatwia komunikację. W ojczyźnie zostawili rodzinę i cały dobytek życia.

Wszystkie dary pochodzą ze zbiórek zorganizowanych w parafiach diecezji kieleckiej, od Caritas, prywatnych darczyńców oraz ze sztabu pomocy Ukrainie działającego przy dzienniku kieleckim Echo Dnia.
CZYTAJ DALEJ

Indie: Wtargnęli do katolickiej misji i zagrozili misjonarzom: „Macie siedem dni na opuszczenie tego miejsca"

2026-08-05 12:49

[ TEMATY ]

Indie

Adobe Stock

Grupa osób powiązanych z hinduistyczną organizacją Vishwa Hindu Parishad (VHP) wtargnęła do katolickiej misji klaretynów w Nazat w indyjskim stanie Bengal Zachodni, grożąc proboszczowi i żądając opuszczenia placówki w ciągu siedmiu dni. Sprawę zgłoszono policji, jednak – według przedstawicieli lokalnego Kościoła i organizacji chrześcijańskich – reakcja władz była dotąd niewystarczająca.

Do incydentu doszło 1 sierpnia w kościele św. Antoniego Marii Klareta w Nazat, w okręgu North 24 Parganas. Na czele grupy miał stać mężczyzna w szafranowym stroju, przedstawiający się jako członek Hindu Parishad (VHP), organizacji powiązanej z hinduskim nacjonalizmem. Napastnicy oskarżyli misjonarzy o rzekome „przymusowe nawracanie” oraz niewłaściwe korzystanie z zagranicznych funduszy.
CZYTAJ DALEJ

Gen. Kraszewski: po wybuchu na Lubelszczyźnie Rosjanie dowiedzieli się, że systemy obrony cywilnej są w Polsce uśpione

2026-08-08 07:41

[ TEMATY ]

stan wojenny

niebezpieczeństwo

PAP/Wojtek Jargiło

Eksplozja rakiety Ch-101 w Tarnawie-Kolonii ujawniła Rosjanom uśpienie naszych systemów obrony – mówi PAP gen. rez. Jarosław Kraszewski. Według niego pociski zmierzające w kierunku Polski najlepiej byłoby niszczyć jeszcze nad Ukrainą, problem w tym, że Rosja mogłaby to potraktować jako bezpośrednie włączenie się Polski do wojny.

W pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim 30 lipca spadła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Do zdarzenia doszło w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę. Najpierw o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, który następnie był śledzony przez wojsko. Jak ustalono, rakieta zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”. Niestety, nie w każdym przygranicznym powiecie zawyły syreny alarmujące ludność o zagrożeniu (stało się tak tylko w 10 na 17 powiatów), a nawet jeśli syreny zawyły, to mieszkańcy nie reagowali prawidłowo. O ocenę sytuacji PAP poprosiła byłego dowódcy Wojsk Rakietowych i Artylerii gen. rez. Jarosława Kraszewskiego. Nasz rozmówca wskazuje nie tylko, kto i co zawiodło, ale również mówi, co należy zrobić, by więcej nie doszło do takiej sytuacji. Tłumaczy też m.in., dlaczego Polska nie może zestrzeliwać rosyjskich rakiet, które znajdą się niebezpiecznie blisko granicy ukraińsko-polskiej, już nad terytorium Ukrainy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję