Hierarcha z niezwykłą wrażliwością i prostotą pokazuje, że obraz Kościoła w świecie zależy od nas – naszego zaangażowania w wiarę, relacji z drugim człowiekiem i codziennego świadectwa życia. Nie unika trudnych pytań, ale kieruje je tak, by poruszyć serce każdego, kto pragnie, by Kościół był miejscem nadziei, dialogu i wspólnoty. Dlaczego polecam drogim czytelnikom tę książkę? Bo jest w niej coś, co ją wyróżnia na tle innych tytułów katolickich. Chodzi o przypomnienie, że Kościół żyje przez nas – nasze działania, wybory i otwartość. To nie jest utopia, ale to konkretne zadanie dla mnie i dla ciebie na każdy dzień.
Wydawnictwo Rób to co kochasz idealnie wpisuje się w przesłanie książki, motywując do odkrywania pasji w budowaniu wspólnoty wierzących. W kontekście Roku Jubileuszowego lektura ta staje się duchową pielgrzymką prowadzącą ku refleksji nad tym, jak każdy z nas może być świadkiem nadziei. Publikacja pomaga lepiej i pełniej zrozumieć, że wiara to zwykła codzienność – gesty miłości, przebaczenia i zaangażowania. To doskonała lektura dla każdego, kto chce odkryć na nowo, że Kościół nie jest budynkiem, lecz stanowi wspólnotę ludzi, którzy zmieniają świat przez swoją wiarę.
O życiu i dziele Jezusa powstało setki tysięcy publikacji i analiz. Czy można jeszcze napisać coś, czego nie napisał ktoś inny? Okazuje się, że można, a udowadnia to ks. James Martin, amerykański jezuita, znany publicysta i autor książek. „Jezus” nie jest traktem biblijnym ani rozprawą naukową – o czym lojalnie uprzedza we wstępie sam autor. Jest to natomiast opowieść o Jezusie osobistym, pokazanym w Ewangelii, ale odbieranym przez pryzmat doświadczeń, wiary, modlitwy i rozległej wiedzy autora, a wreszcie – podróży po Ziemi Świętej.
W Tesalonice wybuchł eschatologiczny niepokój: ktoś głosił - powołując się na proroctwo, na ustne nauczanie, a nawet na „list rzekomo od nas” - że dzień Pański już nastał. Wzmianka o fałszywym liście jest cenna: pokazuje, że autorytet apostolski próbowano podrabiać już za życia apostołów, i tłumaczy, dlaczego list kończy się własnoręcznym pozdrowieniem Pawła jako „znakiem w każdym liście” (3,17). Wspólnota rozgorączkowana bliskością końca łatwo porzuca trzeźwość - i pracę, jak pokaże rozdział trzeci. Apostoł nie podsyca emocji; studzi je: „niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi”. Zanim nadejdzie dzień Pański, musi przyjść odstępstwo i objawić się „człowiek grzechu, syn zatracenia”. Język jest apokaliptyczny i czerpie z Daniela - z figury władcy, który „wywyższy się ponad wszystko” (por. Dn 11,36). Nie służy on zaspokajaniu ciekawości kalendarzowej, lecz czujności: zło potrafi przybrać religijną maskę i zasiąść tam, gdzie należy się cześć Bogu. Lekcjonarz pomija dalsze, najciemniejsze wersety i prowadzi od razu do tego, co pewne. A pewne jest powołanie: „wezwał was przez nasze głoszenie Ewangelii, abyście dostąpili chwały Pana naszego Jezusa Chrystusa”. Stąd podwójny imperatyw: „stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji” (paradoseis) - przekazu otrzymanego „przez mowę i przez list”. To jedno z biblijnych źródeł teologii Tradycji: Ewangelia żyje w Kościele, zanim i obok tego, jak zostaje spisana. Zakończenie jest modlitwą o pociechę wieczną i utwierdzenie „w wszelkim czynie i dobrej mowie” - Jan Chryzostom trafnie odczytywał tę równowagę: czujność wobec fałszu i spokojna stałość w tym, co Kościół otrzymał od początku, są dwiema stronami tej samej trzeźwości.
To jest moja matka, ta ziemia! To jest moja matka, ta Ojczyzna! To są moi bracia i siostry! I zrozumcie, wy wszyscy, którzy lekkomyślnie podchodzicie do tych spraw, zrozumcie, że te sprawy nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą mnie nie boleć! Was też powinny boleć!
Słowa wypowiedziane przez św. Jana Pawła 3 czerwca 1991 roku w Kielcach jawią się nam dzisiaj jako zadanie dla współczesnego pokolenia, dodajmy, że dziś bardziej niż wówczas gdy zostały wypowiedziane.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.