Słownikowa definicja przedsiębiorczości ujmuje ją jako zbiór kompetencji pozwalających na zarządzanie swoimi finansami. Warto jednak spojrzeć na nią szerzej, jako na postawę wobec życia, która nie ogranicza się do sprzedawania lemoniady i drożdżówek w dzieciństwie i liczenia zarobionych w ten sposób pieniędzy. Wraz z wyrabianiem takiej postawy zyskujemy kompetencje przydatne w każdej sferze życia i na każdym jego etapie, wszak zdolności analityczne, myślenie strategiczne i umiejętności związane z ogólnie pojętym zarządzaniem są pomocne w odnalezieniu się w rozmaitych sytuacjach.
Recept na nauczenie przedsiębiorczości jest wiele, niektórzy rzucają się od razu na głęboką wodę, stawiając pierwsze kroki w „małym” biznesie, np. kosząc trawniki za drobną opłatą. Można też ćwiczyć kompetencje związane z przedsiębiorczością w warunkach bezpieczniejszych, bo w zaciszach domów, pod okiem najbliższych osób. Jednym ze sposobów na to jest gra Supersklep 3000. Wraz z nią przenosimy się do futurystycznego świata, gdzie wcielamy się w twórców jedynego w swoim rodzaju centrum zakupowo-usługowo-rozrywkowego. Żeby zaspokoić rozmaite gusta klientów – a więc wygrać – musimy wykazać się nie lada sprytem i myśleniem strategicznym, by korzystając z ograniczonych zasobów, zbudować supersklep, który wpasuje się w gusta klientów przyszłości. Brzmi skomplikowanie? Nic podobnego. Zasady gry są dość proste, co pozwala na zabawę nawet 10-letnim dzieciom. Gra polega na budowaniu supersklepu przez dokładanie kolejnych kafelków i tworzenie w ten sposób wielopiętrowego centrum handlowego. Rozgrywka jest szybka – zakończymy ją w mniej niż godzinę. Szata graficzna jest kolorowa, nieco przypomina klimat kreskówkowych Jetsonów.
Kluczem do sukcesu w życiu, a zarazem fundamentem przedsiębiorczości jest mądre planowanie, a tego właśnie uczy karcianka Linko. Gra jest pewną wariacją brydża, polega na utrzymaniu jak największej liczby kart przed sobą przy jednoczesnym pozbyciu się jak największej ich liczby z ręki. Ta prosta gra daje wiele możliwości wyłożenia kart, a bez myślenia strategicznego wygrana jest niemożliwa. Linko to szybka gra, zmuszająca nasze szare komórki do pracy na wysokich obrotach. Proste zasady, konieczność opracowania strategii i szybkie podejmowanie decyzji to jej atuty. W ten sposób dzieci i dorośli mogą w łatwy i przyjemny sposób ćwiczyć swoje kompetencje związane z planowaniem i myśleniem analitycznym.
Czy wiara pomaga w sporcie? Odpowiada łuczniczka Milena Olszewska, dwukrotna brązowa medalistka igrzysk paraolimpijskich z Londynu i Rio de Janeiro.
Jestem katoliczką i wiara, a raczej patrzenie przez jej pryzmat pomaga mi zrozumieć świat, siebie samą i również siebie w sporcie. Często myślę o słowach, które usłyszałam dawno temu na kazaniu, że do nas również, jak do Jezusa w dniu Jego chrztu, Bóg mówi: To jest mój syn umiłowany, to jest moja córka umiłowana. I ta świadomość, że jestem dzieckiem Boga, daje mi poczucie tożsamości, określa mnie, daje poczucie, że nie jestem w swoich doświadczeniach sama. Mam dzięki temu swoją określoną wartość, ale również system wartości, który jest punktem odniesienia do działania na obozach, zawodach. Dzięki temu nie ma nawet szansy, żeby pójść na niektóre kompromisy. Wiara pomaga mi również w przeżywaniu porażek w sporcie. Podchodzę do nich tak jak do innych trudności w życiu, czyli jak do szansy rozwoju, do możliwości stania się lepszą.
Sąd wojskowy w Mjanmie skazał na osiem miesięcy więzienia katolicką zakonnicę. Zarzucono jej pomoc osobom wewnętrznie przesiedlonym w stanie Kaja (Karenni). Według doniesień, została aresztowana w pobliżu Loikaw, a następnie przeniesiona do więzienia wojskowego, gdzie 24 czerwca zapadł wyrok. Wspólnoty katolickie w całym kraju wzywają do modlitwy o jej uwolnienie, poinformowała platforma UCANews.
Kara dotknęła siostrę Benedettę Nya Moe ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia Świętych Bartolomei Capitanio i Wincenty Gerosy. Według źródeł kościelnych, zakonnica pracowała w rejonie Demoso i Loikaw, udzielając pomocy medycznej osobom wewnętrznie przesiedlonym. Rozdawała leki i wraz z innymi członkami swojego zgromadzenia i organizacjami kościelnymi organizowała pomoc dla przesiedleńców. Zakonnica należy do grupy etnicznej Kayan i niedawno obchodziła 25-lecie wstąpienia do zgromadzenia.
Od wybuchu sporu (rozpoczętego od decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, co należy podkreślić) na linii Warszawa–Kijów minął już ponad miesiąc. W tym czasie wydarzyło się wiele. Głowy państw wymieniły mocne sygnały, politycy opowiedzieli się po jednej ze stron, media prześcigały się w komentarzach. A mimo to nad całą sprawą wciąż unosi się jedno pytanie: gdzie w tym wszystkim był premier Donald Tusk?
Nie chodzi o to, czy lubi Karola Nawrockiego. Nie chodzi o to, czy popiera jego politykę. Chodzi o coś znacznie większego – o urząd Prezydenta Rzeczypospolitej. A od pierwszego dnia można było odnieść wrażenie, że premier bardziej chce zarządzać kryzysem i nie podpaść siłom zewnętrznym, niż stanąć po stronie Polaków i państwa, które reprezentuje. Zamiast jednoznacznie potępić decyzję Wołodymyra Zełenskiego, przedstawiał sytuację jako spór dwóch prezydentów, w którym sam widział dla siebie rolę rozsądnego mediatora. Tyle że mediator pojawia się wtedy, gdy obie strony ponoszą porównywalną odpowiedzialność za konflikt. Poza tym mediator, z natury rzeczy jest osobą z zewnątrz. Za takiego uważa się polski premier? Poza tym „atak” wyszedł z Kijowa i nawet jeżeli uznać, że nie było złych intencji, to wszystko co się stało później pokazuje co najmniej brak dobrej woli, by nie powiedzieć wrogość wobec Polski.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.