W bazylice Narodzenia Najświętszej Maryi Panny 21 kwietnia odprawiono dziękczynną Mszę św. z okazji 125-lecia pobytu na ziemi gorlickiej Sióstr Felicjanek. Eucharystii przewodniczył bp Edward Białogłowski.
Witając zgromadzonych w bazylice, bp Białogłowski zachęcał do wdzięczności Bogu za dar posługi Sióstr Felicjanek, która przybierała i przybiera różne formy. – Dziękujemy za wszystkie siostry, zarówno te, które rozpoczynały pracę w tej placówce jak i te, które tworzą dzień dzisiejszy. Wspólnotę, którą tu tworzymy – jak ufam, współtworzą również wychowankowie, którzy wyszli spod rąk sióstr. Dziękujmy im za dar chrześcijańskiego wychowania i wymadlajmy nowe powołania do zgromadzenia – zachęcał bp Białogłowski.
Homilię wygłosił ks. Stanisław Ruszel, proboszcz gorlickiej bazyliki oraz dziekan dekanatu gorlickiego. Kaznodzieja nawiązując do odczytanej Ewangelii, zadał uczestnikom Liturgii pytanie: „Czy kochasz?” – Jezus w najważniejszej chwili naszego życia, która zdecyduje o wieczności, nie zapyta o nic innego. Zapyta nas o miłość – podkreślił kaznodzieja. Ksiądz Ruszel zachęcał również do wdzięczności za kapłanów, siostry zakonne, za wszystkich, którzy pomogli nam poznać Boga. – Dziękujemy za kapłanów, którzy w tutejszej bazylice sprawowali sakramenty święte. Wśród nich należy przywołać: św. Jana Pawła II, bł. Stefana Wyszyńskiego, św. Józefa Sebastiana Pelczara czy bł. Jana Balickiego. Gorlice miały szczęście do dobrych pasterzy – przypomniał kaznodzieja. Przywołując postaci ks. Marcelego Żabickiego oraz ówczesnego burmistrza miasta Wojciecha Biechońskiego, którzy podjęli starania, aby do Gorlic przybyły Siostry Felicjanki, przybliżył historię ich obecności na ziemi gorlickiej. Zgromadzeniu powierzono wychowanie dzieci poprzez prowadzenie ochronki, która wychowuje w duchu wartości chrześcijańskich. Oprócz prowadzenia ochronki gorlickie felicjanki zajmują się katechizacją oraz m.in. prowadzą kancelarię i wykonują prace przy bazylice.
Spotkanie z Wandą Półtawską w Gorlicach 26 marca 2009 r.
Dziękujemy Bogu za życie Wandy Półtawskiej. Tylko Bóg wie, ile ludzkich istnień uratowała przez modlitwę i działania w obronie nienarodzonych.
Odeszła w Krakowie w wieku niemal 102 lat. Mimo zaawansowanego wieku nie była „obiektem muzealnym”, ale do ostatnich dni drogowskazem dla młodych i starszych, jak żyć w trudnych czasach. Doktor nauk medycznych, specjalistka w dziedzinie psychiatrii, profesor Papieskiej Akademii Teologicznej, harcerka, działaczka pro-life. Podczas II wojny światowej łączniczka w polskiej konspiracji, aresztowana i więziona w niemieckim obozie Ravensbrück. Społecznik, świadek historii, żarliwa patriotka. Mimo że boleśnie doświadczona przez los, pozostała wierna najwyższym ideałom człowieczeństwa jako niezłomna wojowniczka o drugiego człowieka, niestrudzenie broniąca życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci. Przetrwała, przeżyła niezwykłą siłą swojej wiary, swojego ducha. Wieloletnia współpracowniczka Ojca Świętego, zaangażowana w rozwój katolickiej nauki społecznej. Jej wielką troską było to, aby nauczanie św. Jana Pawła II nie poszło w zapomnienie, lecz integralnie przekazywane kształtowało umysły i sumienia kolejnych pokoleń.
Janusz Radziszewski składa bp. Markowi Mendykowi przyrzeczenie czci i posłuszeństwa.
Diecezja świdnicka ma kolejnego diakona stałego. Janusz Radziszewski z Jedliny-Zdroju 4 października w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego na wałbrzyskim Podzamczu przyjął święcenia z rąk bp. Marka Mendyka.
Uroczystość była zwieńczeniem kilkuletniej drogi formacji, którą Janusz Radziszewski odbywał w Diecezjalnym Ośrodku Formacyjnym w Opolu. Dwa dni wcześniej, w tej samej świątyni, złożył wymagane przed święceniami wyznanie wiary i przysięgę.
W parafii św. Franciszka z Asyżu w Brzezinach uczczono 800. rocznicę śmierci Biedaczyny z Asyżu. Mszy św. przewodniczył bp Piotr Kleszcz OFMConv, który w homilii z pasją przybliżył postać św. Franciszka — nie jako odległego świętego, ale człowieka „z krwi i kości”, który również przeżywał pokusy i trudności, a mimo to konsekwentnie naśladował Chrystusa.
— Święty Franciszek był świętym z krwi i kości, takim jak my. Też miał pokusy, trudności, ale to mu nie przeszkodziło naśladować Pana Jezusa — mówił bp Kleszcz. Franciszkanin przypomniał, że przed swoim nawróceniem Franciszek pragnął wszystkiego, co najlepsze. Pochodził z zamożnej rodziny, nosił najlepsze ubrania, miał pięknego konia, był lubiany i znajdował się w centrum życia towarzyskiego. Chciał również zostać rycerzem. Z czasem odkrył jednak, że ani majątek, ani popularność, ani realizacja kolejnych ambicji nie dają mu prawdziwego szczęścia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.