Reklama

Niedziela Przemyska

Od kleryka do kapłana

Patrząc z perspektywy sześciu lat, można śmiało powiedzieć, że pobyt w seminarium jest czasem niezwykłym. Wystarczy tylko dać się prowadzić, ufać Bogu i troszczyć się o zażyłą relację z Nim.

Niedziela przemyska 20/2024, str. IV

[ TEMATY ]

Przemyśl

Archiwum WSD w Przemyślu

Rok Vi jest czasem podsumowań; kończą sie wykłady, a zwieńczeniem studiów jest składany egzamin magisterski

Rok Vi jest czasem podsumowań; kończą sie wykłady, a zwieńczeniem studiów jest składany egzamin magisterski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Formacja do kapłaństwa to złożony proces, który obejmuje sześć lat, a według nowych wytycznych – siedem. Każdy rok ma swój wyjątkowy charakter. To za sprawą wielu czynników, począwszy od rodzaju spełnianych obowiązków, pojawiających się trudności oraz etapu formacji na jakim jest alumn.

Wyjątkowy zaczyn

Pierwszy rok możemy określić mianem okresu aklimatyzacji, przystosowania się do życia seminaryjnego i rozeznawania swojego powołania. Zmianą, jaka zostaje zauważona przez rozpoczynającego formację, to przejście z indywidualnego trybu życia na sposób wspólnotowy. Dla wielu w pierwszych tygodniach wymagający jest brak systematycznego dostępu do telefonu komórkowego, który zostaje w depozycie. Jednakże patrząc na to z perspektywy czasu, okazuje się to ważnym warunkiem rozwoju i otwarcia na drugiego człowieka. Rodzina i znajomymi zostają, a pojawia się potrzeba otwarcia na ludzi, których do tej pory się nie znało. Wszystkie te kroki to swego rodzaju ogołocenie, szlachetny proces dojrzewania, przygotowanie do stawania się coraz bardziej oddanym Bogu, coraz bardziej Chrystusowym. To niezbędne środki prowadzące do otwarcia się całkowitego na Boga i drugiego człowieka oraz współpracy z łaską Bożą. Wyjątkowy zaczyn.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przełom

Reklama

Szczególny w formacji jest rok trzeci. Po ponad dwuletnim oczekiwaniu kleryk dostępuje przyobleczenia w sutannę, co upodobnia go zewnętrznie do kapłana. Jest to moment przełomowy, który napędza obłóczonego alumna do większego starania się o ducha pobożności i do większej gorliwości. Wszystko zdaje się przyspieszać i nabierać tempa. Kolejnymi ważnymi krokami prowadzącymi ku kapłaństwu są tzw. posługi: lektora (III rok) oraz akolity (IV rok). Posługa lektora upoważnia do publicznego odczytywania we wspólnocie czytań liturgii słowa oraz daje prawo do przewodniczenia obrzędowi błogosławieństwa pokarmów wielkanocnych w Wielką Sobotę. Posługa akolity upoważnia natomiast do przeprowadzania nabożeństw pod nieobecność kapłana czy puryfikacji naczyń używanych podczas Mszy św., a przede wszystkim nadzwyczajne szafarstwo Ciała Pańskiego. Jest to jeden z najbardziej wyczekiwanych momentów w formacji kleryka, albowiem w znaczącym stopniu angażuje w posługę przy Ołtarzu Pańskim.

Rok piąty rozpoczyna bezpośrednie przygotowanie do święceń diakonatu i prezbiteratu. Ma tu miejsce tzw. kandydatura, czyli publiczne wyrażenie przed biskupem, przełożonymi oraz wspólnotą wiernych pragnienia przystąpienia do sakramentu święceń. Święcenia diakonatu w naszej diecezji mają miejsce w niedzielę Wniebowstąpienia Pana Jezusa. Odbywają się zazwyczaj w kilku parafiach, z których pochodzą przyszli diakoni. Święcenia diakonatu włączają młodego człowieka w duchowieństwo diecezjalne oraz nakładają zobowiązania, jakie wynikają z samego faktu święceń, a mianowicie: posłuszeństwo biskupowi diecezjalnemu, celibat, czyli bezżeństwo, oraz obowiązek codziennego odmawiania Liturgii Godzin, modlitwy Kościoła uświęcającej czas każdego dnia.

Reklama

Szósty rok, ostatni w formacji seminaryjnej, jest wyjątkowy z kilku względów. Po pierwsze jest najkrótszy pod względem nauki. Jest on raczej czasem nabywania zdolności, takich jak posługa spowiednika, jak również sprawowanie Najświętszej Eucharystii. Dodatkowym, niezwykle wyczekiwanym momentem, który ma miejsce na tym etapie, jest wielkopostna praktyka w parafii, kiedy to diakon ma okazję przełożyć zdobytą wiedzę i umiejętności na rzeczywistość parafialną. Po powrocie z praktyk, ma miejsce długo wyczekiwany dzień święceń kapłańskich, które mają miejsce w wigilię uroczystości Zesłania Ducha Świętego w naszej pięknej archikatedrze przemyskiej. Wyświęcony staje się pośrednikiem między Bogiem a ludźmi, dzięki władzy sprowadzania Boga na ziemię w Eucharystii oraz mocy pojednania człowieka ze Stwórcą. Jest to wielki dowód miłości Boga wobec rodu ludzkiego.

Małe cuda, zwycięstwa i porażki

Reklama

Oprócz wyżej przytoczonych wielkich wydarzeń, odciskających swe piętno na duszy alumna i diakona, niezwykłą rolę ogrywają także proste, zwyczajne wydarzenia – codzienne małe cuda, zwycięstwa i porażki, które formują ducha i charakter. Kluczowe są coroczne, tygodniowe rekolekcje jesienne i wielkopostne, jak również comiesięczne dni skupienia, które pozwalają na osobiste spotkanie z Zbawicielem w izdebce swojego serca. Jest to niezwykle piękny i wymagający czas, albowiem zobowiązuje kleryka do zupełnego milczenia. Milczenie jest wielkim wyzwaniem dla współczesnego człowieka, a jednak przynoszącym wielkie owoce. Innymi istotnymi elementami sześcioletniego cyklu formacyjnego są: codzienna Eucharystia, codzienna adoracja Najświętszego Sakramentu, spowiedź święta raz na dwa tygodnie, comiesięczna rozmowa z kierownikiem duchownym, setki odmówionych Różańców, liczne nabożeństwa a także wiele godzin zgłębiania wiedzy o Bogu na studiach teologicznych. Jednakże nie miałoby to wszystko większego sensu bez osobistego zaangażowania. Bez walki o relację z Bogiem, walki o prywatną, osobistą rozmowę twarzą twarz z Panem w zaciszu kaplicy. Ta codzienna walka o Boga w natłoku obowiązków i zabiegania jest okazją, do największych zwycięstw, które przybliżają do Boga. Seminarium, oprócz zdobywania wiedzy teologicznej, jest przede wszystkim „szkołą modlitwy”, szkołą osobistej więzi z Bogiem. Bez tego czasu pustyni, wyrzeczenia i obumierania dla świata nie można zostać dobrym kapłanem. Kapłaństwo to wielki dar i tajemnica, dlatego nie można odkryć go i rozwijać bez wielu godzin przeklęczanych w samotności przed Bogiem, bez wyrzeczeń i milczenia.

Patrząc z perspektywy sześciu lat, można śmiało powiedzieć, że pobyt w seminarium jest czasem niezwykłym. Jeśli tylko damy się poprowadzić ufając przy tym Bogu i troszcząc się o zażyłą relację z Nim, to będzie to niezwykle piękny i błogosławiony czas. Wzrastania w wierze i człowieczeństwie, by stawać się coraz bardziej dojrzałym chrześcijaninem. Bez tego czasu bardzo trudne byłoby poznanie prawdy o sobie i o Bogu w tak głębokim stopniu.

Podsumowując chcielibyśmy prosić całą Redakcję oraz wszystkich Czytelników Niedzieli Przemyskiej o modlitewne wsparcie na czas święceń kapłańskich, jak również w dalszej posłudze kapłańskiej. Z serca dziękujemy i udzielamy prymicyjnego błogosławieństwa: „W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Niech Pan Bóg wam wszystkim obficie błogosławi. Szczęść Boże!”.

Ks. Bartłomiej Cipora, parafia św. Michała Archanioła i św. Anny w Dydni

„Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili” (J 15, 16).

Jako kapłan chcę służyć Bogu i tym, do których zostanę posłany. Poprzez moją posługę, jaką przyjdzie mi wypełniać, pragnę wszystkich ludzi zbliżać do Boga.

Chciałbym swoim życiem ukazywać Boga ludziom, dlatego w sposób szczególny wybrałem kapłaństwo, aby służyć Bogu i ludziom, a przy tym przyczyniając się do budowania królestwa niebieskiego tu na ziemi.

Reklama

Przez swoją posługę chcę jeszcze bardziej zjednoczyć się z Chrystusem oraz przez własne świadectwo innym ukazywać miłość kochającego Ojca.

Ks. Karol Jagiełło, parafia św. Franciszka z Asyżu w Jelnej

„Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię” (Jr 1, 5).

Jako kapłan chcę służyć Bogu i tym, do których zostanę posłany. Poprzez moją posługę, jaką przyjdzie mi wypełniać, pragnę wszystkich ludzi zbliżać do Boga.

Chciałbym swoim życiem ukazywać Boga ludziom, dlatego w sposób szczególny wybrałem kapłaństwo, aby służyć Bogu i ludziom, a przy tym przyczyniając się do budowania królestwa niebieskiego tu na ziemi.

Przez swoją posługę chcę jeszcze bardziej zjednoczyć się z Chrystusem oraz przez własne świadectwo innym ukazywać miłość kochającego Ojca.

Ks. Mateusz Kielar, parafia Wszystkich Świętych w Bliznem

„Ja w Panu będę się radować, weselić się będę w Bogu, moim Zbawicielu” (Ha 3, 18).

Jako kapłan chcę służyć Bogu i tym, do których zostanę posłany. Poprzez moją posługę, jaką przyjdzie mi wypełniać, pragnę wszystkich ludzi zbliżać do Boga.

Chciałbym swoim życiem ukazywać Boga ludziom, dlatego w sposób szczególny wybrałem kapłaństwo, aby służyć Bogu i ludziom, a przy tym przyczyniając się do budowania królestwa niebieskiego tu na ziemi.

Reklama

Przez swoją posługę chcę jeszcze bardziej zjednoczyć się z Chrystusem oraz przez własne świadectwo innym ukazywać miłość kochającego Ojca.

Ks. Michał Wacławik, parafia Miłosierdzia Bożego Krosno-Białobrzegi

„Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego” (J 15, 15).

Wskazać na obecność Boga w życiu każdego człowieka. Pójść za Jezusem, by świadczyć o Jego zbawczej miłości. Być otwartym i zgodnie ze słowami św. Pawła, stać się „wszystkim dla wszystkich”.

Ks. Adrian Wołoszyn, parafia Pełnatycze Ofiarowania NMP

„Czyż ci nie rozkazałem: Bądź mężny i mocny? Nie bój się i nie lękaj, ponieważ z tobą jest Pan, Bóg twój, wszędzie, gdziekolwiek pójdziesz” (Joz 1, 9).

Przez posługę kapłańską, sprawowane sakramenty oraz głoszone słowo Boże chcę ukazywać ludziom nieskończoną miłość Boga do nich.

Ks. Łukasz Zięba, parafia Przemienienia Pańskiego w Woli Zarczyckiej

„Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem” (J 15, 16).

Bo wierzę, że tego pragnie ode mnie Pan Jezus. On mnie powołał, abym przez głoszenie słowa Bożego i przez celebrowane sakramenty, przybliżał ludzi do Niego.

2024-05-14 13:38

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tajemnice archikatedralnych podziemi

Niedziela rzeszowska 30/2018, str. 4-5

[ TEMATY ]

Przemyśl

archikatedra

Arkadiusz Bednarczyk

Jedną z atrakcji turystycznych Przemyśla są podziemia pod archikatedrą przemyską

Jedną z atrakcji turystycznych Przemyśla są podziemia pod archikatedrą przemyską

Jedną z atrakcji turystycznych Przemyśla są podziemia pod archikatedrą przemyską. Przez wieki w podziemiach archikatedry spoczęło wielu hierarchów, m.in. Jan Dziaduski, znany ze swojej nieugiętej postawy wobec kanonika Stanisława Orzechowskiego. Wielka katastrofa budowlana w Niedzielę Zapustną 1733 r., kiedy zawaliły się sklepienia, spowodowała zniszczenie wielu cennych nagrobków stanowiących prawdziwe arcydzieła sztuki sepulkralnej

Biskupów ordynariuszy i sufraganów chowano w kryptach własnych katedr. Szczegółowy opis biskupich pogrzebów zachował się w „Ceremoniale episcoporum” z 1633 r., którego jeden z egzemplarzy przechowywany jest również w Przemyślu. Obrzędy pogrzebowe trwały zwykle wiele dni, a nawet miesiąc. Dlatego ciała biskupów wymagały specjalnego przygotowania, np. zabalsamowania. Pod archikatedrą znajdują się relikty rotundy romańskiej św. Mikołaja wybudowanej w XIII wieku. Jeszcze wcześniej na tym miejscu mógł istnieć kościół wybudowany przez Bolesława Śmiałego.
CZYTAJ DALEJ

Zbezczeszczone krzyże na Mokotowie

2026-03-02 07:47

[ TEMATY ]

dewastacja

Fot. Radosław Sosnowski

W nocy poprzedzającej Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych doszło do aktu wandalizmu na Kopcu Powstania Warszawskiego. Nieznani sprawcy wyrwali z ziemi około 10 krzyży upamiętniających bohaterów narodowych, porzucając je w pobliskich zaroślach. Sprawa budzi ogromne emocje, zwłaszcza w kontekście wieloletniej walki mieszkańców o przywrócenie tych symboli na mapę stolicy - podaje Radio Niepokalanów.

Jak poinformował Radny Dzielnicy Mokotów, Radosław Sosnowski, dewastacja ma charakter celowy. Sprawcy nie tylko wyrwali krzyże, ale również uszkodzili tabliczki znamionowe, które zawierały informacje o osobach upamiętnionych przez mieszkańców i kibiców Legii Warszawa.
CZYTAJ DALEJ

Śmierć „tego samego dnia”: kanadyjski raport o granicach „pomocy w umieraniu”

Oficjalny raport Głównego Koronera Ontario oraz Komisji ds. Rewizji Zgonów w Ramach Medycznej Pomocy w Umieraniu (MDRC) ujawnił, że w 2023 roku w tej kanadyjskiej prowincji 65 osób zmarło w ramach programu „pomocy w umieraniu” (MAiD) tego samego dnia, w którym złożyły wniosek. Kolejne 154 osoby zmarły dzień później. Skala tych przypadków wywołała w Kanadzie poważną debatę.

Kanada zalegalizowała „Medyczną Pomoc w Umieraniu” w 2016 roku. Początkowo prawo przewidywało 10-dniowy okres oczekiwania między zatwierdzeniem wniosku, a wykonaniem procedury. W 2021 roku parlament zniósł ten wymóg wobec osób, których śmierć uznano za „rozsądnie przewidywalną”. W praktyce oznacza to, że w niektórych przypadkach nie obowiązuje żaden minimalny czas namysłu. Jeśli dwóch niezależnych lekarzy potwierdzi spełnienie kryteriów, procedura może zostać przeprowadzona nawet tego samego dnia. Raport MDRC pokazuje, że taka sytuacja nie jest marginalna, a w wielu przypadkach eutanazja wykonywana jest niemalże natychmiastowo.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję