Zaliczenie Rzymu do południowych Włoch jest odważne, niemniej jednak Neapol, stolicę południa kraju, od Wiecznego Miasta dzieli niecałe 200 km, a łączy dużo więcej niż z Mediolanem czy Turynem. Zwiedzanie wciąż nieodkrytego południa najlepiej rozpocząć właśnie w Rzymie, jednym z najciekawszych miast świata. A po nim – może po lekturze travelbooka wydawnictwa Bezdroża – warto odwiedzić leżący w Kampanii Neapol, może także Bari, popłynąć na wyspę Capri, nie zapominając o klasztorze na Monte Cassino i o Pompejach. A w końcu – Kalabrię, która wydaje się, że leży w innym kraju niż północne włoskie metropolie; łatwiej w ten sposób dostrzec kontrast.
Potem (raczej nie za jednym razem) warto się wybrać na Sycylię – np. z drugim z travelbooków Bezdroży – największą wyspę na Morzu Śródziemnym, owianą starożytnymi i współczesnymi mafijnymi mitami, którą natura i historia uczyniły krainą uderzających kontrastów. Ulice i uliczki większych i mniejszych miast prowadzą do świątyń, amfiteatrów i pałaców, które przypominają o bardzo różnych wpływach. Na Sycylii jest rzeczywiście sporo do zobaczenia. Etna, Syrakuzy, Palermo, Taormina, Cefalu, Katania – to tylko niektóre miejsca konieczne do odwiedzenia na tej wyspie.
Nie wszyscy jesteśmy powołani, by pojechać do Kalkuty, ale każdy ma swoją „Kalkutę” – miejsce, w którym może rozpoznać i służyć Chrystusowi. Może być nim własny dom, rodzina, parafia albo człowiek, którego trudno nam kochać – wskazuje ks. Gjovani Kokona, albański misjonarz posługujący w Detroit, przypominając duchowe dziedzictwo św. Matki Teresy, w dniu jej liturgicznego wspomnienia.
Podziel się cytatem
– mówiła Matka Teresa. Zdaniem ks. Kokony właśnie w tych słowach można odnaleźć nie tylko istotę jej służby najuboższym, ale również drogę do świętości dostępną dla każdego chrześcijanina.
W związku z informacjami medialnymi dotyczącymi wykonania prawomocnego wyroku dotyczącego eksmisji przypominamy, że od 29 stycznia 2026 roku właścicielem nieruchomości przy ul. Warszawskiej 82 w Poznaniu jest JHM Development. Wszelkie postępowania sądowe prowadzone są na rzecz spółki JHM - czytamy na stronie internetowej archidiecezji poznańskiej.
Krzyż św. Jerzego w FC Barcelona, Madonna w Sporting Braga i wiele innych: na koszulkach niektórych znanych na całym świecie klubów piłkarskich kryją się symbole chrześcijańskie. Często jednak są one ledwo zauważalne. Kto myśli o koszulkach piłkarskich, ma bowiem na myśli logo sponsorów i dostawców sprzętu sportowego, przez co symbolika religijna często pozostaje nieco w cieniu.
W lewym górnym rogu prawdopodobnie najsłynniejszego herbu klubowego na świecie, należącego do FC Barcelona, znajduje się czerwony krzyż na białym tle. Jest to krzyż św. Jerzego, po katalońsku Creu de Sant Jordi. Sam klub wyjaśnia jego znaczenie w następujący sposób: krzyż symbolizuje patrona Katalonii i znajduje się również w herbie miasta Barcelony. W obecnej formie herb Barcy pochodzi z 1910 roku. Dzięki temu wielu piłkarzy, w tym Lionel Messi, Diego Maradona, Ronaldinho, Thierry Henry, Luís Figo, Xavi Alonso czy Robert Lewandowski, nosiło na piersi tradycyjny symbol świętego. I to pomimo tego, że dziś jest on rozumiany inaczej, mianowicie jako symbol Barcelony i Katalonii.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.