Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Szczecin

Trzy kolędowania

Wspólne śpiewanie nie tylko łagodzi obyczaje, ale również daje poczucie wspólnoty i bliskości.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 4/2024, str. III

[ TEMATY ]

Szczecin

Ks. Krzysztof Zdziarski

Schola parafii św. Ottona

Schola parafii św. Ottona

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Parafia św. Ottona zaprosiła w tym roku na trzy kolędowania. Pierwsze (6 stycznia) poprowadziła parafialna Schola Leśnego, która wraz z trzema Królami wprowadziła świąteczną atmosferę wspólnego śpiewania kolęd. Należy dodać, że schola została założona przez śp. ks. Piotra Leśniaka (zmarł 3 lata temu), który przyciągał do Boga i Kościoła wielu młodych ludzi z talentami i bez talentów, ponieważ jak ktoś napisał: „Był księdzem blisko człowieka”. Schola pod kierownictwem Hanny Antosiewicz (studentki Akademii Sztuki) śpiewa i gra podczas niedzielnych Eucharystii o godz. 18, procesji Bożego Ciała oraz w każdą ostatnią niedzielę miesiąca w czasie Nabożeństw Uwielbienia.

Drugie kolędowanie miało miejsce 14 stycznia, kiedy to Zespół Pieśni i Tańca Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego Pomorza Zachodniego w strojach ludowych zaprezentował staropolskie kolędy oraz zaprosił do wspólnego przeżywania narodzin Jezusa na góralską nutę. Warto podkreślić że to już trzecie wspólne kolędowanie zespołu, który założyła w 2021 r. prof. Beata Karakiewicz – dziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu PUM. Studenci i pracownicy PUM pod kierownictwem dr n. zdr. Anny Knyszyńskiej (kierownik Zakładu Nauk Humanistycznych i Terapii Zajęciowej) śpiewają i wykonują tańce z różnych regionów Polski oraz polskie tańce narodowe. Członkowie zespołu szlifują swoje umiejętności taneczne i wokalne uczestnicząc w różnych wydarzeniach kulturalnych, koncertach, obozach szkoleniowych i warsztatach tanecznych. Należy podkreślić, że zespół jest zapleczem warsztatowym dla studentów kierunków terapeutycznych, między innymi nowopowstałego kierunku logopedia kliniczna.

Czas tradycyjnego kolędowania zakończył w ostatnią niedzielę stycznia występ Chóru Hejnał, którym dyryguje prof. Barbara Halec z Akademii Sztuki. To jeden z najstarszych chórów w Szczecinie, który powstał w 1946 r. i ma w swoim repertuarze szeroki wachlarz utworów tradycyjnych i współczesnych. Wspólne potrójne kolędowanie było okazją do integracji oraz do refleksji nad tajemnicą narodzin Jezusa, a w tym roku w dobie wojny w Ziemi Chrystusa do modlitwy o pokój na całym świecie i każdym człowieku. Serdecznie dziękujemy wszystkim wykonawcom i uczestnikom. Zapraszamy na koncert pieśni ludowych, patriotycznych i religijnych wraz z tańcami ludowymi, który będzie odbędzie się 25 maja podczas Wielkiej Szczecińskiej Majówki w roku Wielkiego Jubileuszu 900-lecia Pomorskiej Misji św. Ottona z Bambergu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2024-01-23 14:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Żyjcie słowem Bożym!

Niedziela szczecińsko-kamieńska 21/2024, str. I

[ TEMATY ]

Szczecin

Adam Szewczyk

Młodzi lektorzy w maju rozpoczną posługę

Młodzi lektorzy w maju rozpoczną posługę

Przybywacie z różnych, rozsianych po całej diecezji wspólnot parafialnych po to, by wróciwszy ożywić głos Boga w waszych wspólnotach przez lektorską posługę – powitał przyszłych lektorów rektor AWSD w Szczecinie ks. dr Zbigniew Woźniak.

W 40-osobowej grupie absolwentów kursu lektorskiego, którego zwieńczeniem była promocja w kościele seminaryjnym 11 maja, znaleźli się doświadczeni ministranci, dla których zaszczytna służba przy ołtarzu to nie tylko wyróżnienie, ale przede wszystkim zaszczyt i odpowiedzialność.
CZYTAJ DALEJ

O. Marcin Ciechanowski: Sama wizyta w sanktuarium nie wystarczy; ważniejsze jest, żeby Jezus był we wnętrzu serca

2026-07-13 13:43

[ TEMATY ]

o. Marcin Ciechanowski

Karol Porwich/Niedziela

O. Marcin Ciechanowski

O. Marcin Ciechanowski

Sama wizyta w kościele czy sanktuarium nie wystarczy, bo ważniejsze jest, żeby Jezus był we wnętrzu mojego serca – podkreśla o. dr Marcin Ciechanowski, nowy dyrektor Biura Prasowego Jasnej Góry i rzecznik jasnogórskiego sanktuarium.

Ojciec Ciechanowski od 30 lat jest paulinem i pełnił w zakonie różne funkcje. Zajmował się duszpasterstwem: akademickim, dzieci i młodzieży. W ostatnich latach posługiwał w klasztorze jako podprzeor i nadal pełni posługę egzorcysty archidiecezjalnego. Jest wielkim pasjonatem Biblii i Kościoła, a Częstochowianom i pielgrzymom dał się poznać ze specyficznego poczucia humoru, które nie raz powodowało salwy śmiechu wśród przybywających do Sanktuarium na Jasnej Górze ludzi.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję