W 45. rocznicę inauguracji pontyfikatu św. Jana Pawła II gościł w Lublinie bp Sławomir Oder, postulator procesu beatyfikacyjnego i kanonicznego papieża Polaka. Biskup gliwicki, dzieląc się doświadczeniem świętości Jana Pawła II, sprawował Mszę św. w archikatedrze lubelskiej oraz uczestniczył w inauguracji roku akademickiego i formacyjnego w Metropolitalnym Seminarium Duchowym.
Nawiązując do pieśni Janie Pawle, teraz przyjdź, abp Stanisław Budzik, który przewodniczył Eucharystii w 12. rocznicę swojego ingresu do katedry lubelskiej, wezwał wstawiennictwa Ojca Świętego. Przypomniał, że Karol Wojtyła jako ksiądz, biskup i kardynał przez 24 lata przyjeżdżał na Katolicki Uniwersytet Lubelski, a w drodze na uczelnię wstępował na modlitwę do katedry, nawiedził tę świątynię jako papież w 1987 r. – Wielki papież, wielki Polak, tak bardzo wszystkim nam bliski – podkreślił metropolita lubelski i zaapelował o modlitwę w intencji powołań kapłańskich i zakonnych przez wstawiennictwo św. Jana Pawła II.
Biskup gliwicki Sławomir Oder przywołał słowa, którymi papież Polak rozpoczął swój pontyfikat: „Nie lękajcie się!”. – Wypowiedział je człowiek miłujący Chrystusa. On uczynił z Chrystusa skałę, na której zbudował swoje życie. Doświadczył mocy Pana w życiu, które nie było łatwe, lecz naznaczone cierpieniem: dramatem utraty najbliższych członków rodziny oraz dramatem współcierpienia z narodem uciemiężonym przez totalitaryzmy – powiedział bp Oder. Jak podkreślił, św. Jan Paweł II stał obok wielkiego patrioty i męża Kościoła, bł. kard. Stefana Wyszyńskiego, i wraz z nim przeszedł przez szkołę Maryi, w której nauczył się trwać wiernie przy krzyżu Chrystusa. Ksiądz biskup przywołał również czas choroby Jana Pawła II, w którym Ojciec Święty całym sobą dał świadectwo prawdzie o tym, że cierpienie Chrystusa nadało wymiar zbawczy każdemu ludzkiemu cierpieniu. – Siła miłości przemieniła cierpienie w możliwość uczynienia życia darem miłości do końca. Boży atleta, fizycznie zmęczony, u kresu życia jaśniał Bożym światłem, a jego milczenie było najważniejszą katechezą dla świata – powiedział bp Oder.
Życie św. Jana Pawła II było jak rzeka, której źródło i ujście było w Bogu, a jego ścieżki wypełnione były miłością – zaświadczył ksiądz biskup. Jak podkreślił, tylko droga miłości daje człowiekowi szczęście i ukazuje pełne miłości oblicze Boga. – Gdy człowiek otworzy serce na działanie Boga, gdy przyjmie Chrystusa jako drogę swojego życia, staje się zwierciadłem jaśniejącym Bożą miłością – powiedział. Gość z Gliwic zaapelował za św. Janem Pawłem II, by nie bać się wypływać na głębię i pragnąć świętości, która jest zwyczajnym życiem wypełnionym miłością. – Powołanie chrześcijańskie jest wezwaniem, by w codziennym życiu objawiać piękno i miłość Boga – powiedział bp Oder.
Tegoroczny Dzień Papieski będziemy obchodzili 12 października pod hasłem „Jan Paweł II – Świętymi Bądźcie!” - informuje KAI ks. Jan Drob, prezes zarządu Fundacji "Dzieło Nowego Tysiąclecia". Dodaje, że obchody Dnia Papieskiego obejmą całą Polskę, jak również środowiska polonijne w Europie i na kilku kontynentach.
Wybór tematu: "Jan Paweł II - Świętymi Bądźcie", dokonany został przez Konferencję Episkopatu Polski w związku z tegoroczną kanonizacją papieża, która winna być odczytywana jako tym silniejsze powołanie nas wszystkich do świętości.
Św. Jan Nepomucen urodził się w Pomuku (Nepomuku) koło Pragi.
Jako młody człowiek odznaczał się wielką pobożnością i religijnością.
Pierwsze zapiski o drodze powołania kapłańskiego Jana pochodzą z
roku 1370, w których figuruje jako kleryk, zatrudniony na stanowisku
notariusza w kurii biskupiej w Pradze. W 1380 r. z rąk abp. Jana
Jenzensteina otrzymał święcenia kapłańskie i probostwo przy kościele
św. Galla w Pradze. Z biegiem lat św. Jan wspinał się po stopniach
i godnościach kościelnych, aż w 1390 r. został mianowany wikariuszem
generalnym przy arcybiskupie Janie. Lata życia kapłańskiego św. Jana
przypadły na burzliwy okres panowania w Czechach Wacława IV Luksemburczyka.
Król Wacław słynął z hulaszczego stylu życia i jawnej niechęci do
Rzymu. Pragnieniem króla było zawładnąć dobrami kościelnymi i mianować
nowego biskupa. Na drodze jednak stanęła mu lojalność i posłuszeństwo
św. Jana Nepomucena.
Pod koniec swego życia pełnił funkcję spowiednika królowej
Zofii na dworze czeskim. Zazdrosny król bezskutecznie usiłował wydobyć
od Świętego szczegóły jej spowiedzi. Zachowującego milczenie kapłana
ukarał śmiercią. Zginął on śmiercią męczeńską z rąk króla Wacława
IV Luksemburczyka w 1393 r. Po bestialskich torturach, w których
król osobiście brał udział, na pół żywego męczennika zrzucono z mostu
Karola IV do rzeki Wełtawy. Ciało znaleziono dopiero po kilku dniach
i pochowano w kościele w pobliżu rzeki. Spoczywa ono w katedrze św.
Wita w bardzo bogatym grobowcu po prawej stronie ołtarza głównego.
Kulisy i motyw śmierci Świętego przez wiele lat nie był znany, jednak
historyk Tomasz Ebendorfer około 1450 r. pisze, że bezpośrednią przyczyną
śmierci było dochowanie przez Jana tajemnicy spowiedzi. Dzień jego
święta obchodzono zawsze 16 maja. Tylko w Polsce, w diecezji katowickiej
i opolskiej obowiązuje wspomnienie 21 maja, gdyż 16 maja przypada
św. Andrzeja Boboli. Jest bardzo ciekawą kwestią to, że kult św.
Jana Nepomucena bardzo szybko rozprzestrzenił się na całą praktycznie
Europę.
W wieku XVII kult jego rozpowszechnił się daleko poza
granice Pragi i Czech. Oficjalny jednak proces rozpoczęto dopiero
z polecenia cesarza Józefa II w roku 1710. Papież Innocenty XII potwierdził
oddawany mu powszechnie tytuł błogosławionego. Zatwierdził także
teksty liturgiczne do Mszału i Brewiarza: na Czechy, Austrię, Niemcy,
Polskę i Litwę. W kilka lat potem w roku 1729 papież Benedykt XIII
zaliczył go uroczyście w poczet świętych.
Postać św. Jana Nepomucena jest w Polsce dobrze znana.
Kult tego Świętego należy do najpospolitszych. Znajduje się w naszej
Ojczyźnie ponad kilkaset jego figur, które można spotkać na polnych
drogach, we wsiach i miastach. Często jest ukazywany w sutannie,
komży, czasem w pelerynie z gronostajowego futra i birecie na głowie.
Najczęściej spotykanym atrybutem św. Jana Nepomucena jest krzyż odpustowy
na godzinę śmierci, przyciskany do piersi jedną ręką, podczas gdy
druga trzyma gałązkę palmową lub książkę, niekiedy zamkniętą na kłódkę.
Ikonografia przedstawia go zawsze w stroju kapłańskim, z palmą męczeńską
w ręku i z palcem na ustach na znak milczenia. Również w licznych
kościołach znajdują się obrazy św. Jana przedstawiające go w podobnych
ujęciach. Jest on patronem spowiedników i powodzian, opiekunem ludzi
biednych, strażnikiem tajemnicy pocztowej.
W Polsce kult św. Jana Nepomucena należy do najpospolitszych.
Ponad kilkaset jego figur można spotkać na drogach polnych. Są one
pamiątkami po dziś dzień, dawniej bardzo żywego, dziś już jednak
zanikającego kultu św. Jana Nepomucena.
Nie ma kościoła ani dawnej kaplicy, by Święty nie miał
swojego ołtarza, figury, obrazu, feretronu, sztandaru. Był czczony
też jako patron mostów i orędownik chroniący od powodzi. W Polsce
jest on popularny jako męczennik sakramentu pokuty, jako patron dobrej
sławy i szczerej spowiedzi.
Jako wciąż poważny określili lekarze stan 53-letniej Polki, która została ranna w Modenie na północy Włoch, gdzie w sobotę rozpędzony samochód uderzył w grupę osób. Kobieta mieszkająca od dawna we Włoszech przebywa na oddziale intensywnej terapii - podał w czwartek miejscowy oddział służby zdrowia.
„Stan kliniczny jest stabilny, ale nie pozwala jednak jeszcze na określenie rokowań” - zaznaczono w komunikacie oddziału państwowej służby zdrowia w Modenie, gdzie kobieta przebywa od sześciu dni w szpitalu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.