Reklama

Puls tygodnia

Wakacyjna aura

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wakacje czas zacząć! To hasło przez tysiące uczniów, studentów i nauczycieli jest chyba najbardziej ze wszystkich oczekiwane. Wakacyjna aura udziela się nawet tym, którzy na dwumiesięczną labę nie mogą sobie pozwolić, za to skrupulatnie planują każdy dzień urlopu. Co tu dużo mówić, Polska przez lipiec i sierpień żyje wypoczynkiem nad morzem, górskimi wędrówkami, spływami kajakowymi, słonecznym leniuchowaniem i tym wszystkim, na co czas i aura nie pozwalają przez pozostałe dziesięć miesięcy w roku. Taka jest kolej rzeczy, bo jak pisał Kohelet już jakieś dwadzieścia trzy wieki temu: "Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem" (Koh 3, 1).
Z roku na rok przybywa propozycji i pomysłów na spędzenie wakacyjnego czasu oferowanych przez parafie i przyparafialne grupy. Obok standardowych już wyjazdów nad morze i w góry, pojawiły się propozycje rajdów rowerowych, spływów kajakowych, pieszych wędrówek; są obozy, kolonie, rekolekcje, dni skupienia, warsztaty, kursy, półkolonie, jednodniowe wyjazdy, pielgrzymki. Organizują je ruchy, stowarzyszenia i wspólnoty tak na szczeblu ogólnopolskim, diecezjalnym, jak i parafialnym. O dobry wypoczynek dla dzieci zadbali też sami duszpasterze czy pracownicy świetlic środowiskowych. Naprawdę cieszy różnorodność i ilość tych "kościelnych" propozycji. Świadczy bowiem ona o tym, że - jak to się popularnie mówi - "dla chcącego nic trudnego".
W tym roku Aspektowy szlak chcemy poprowadzić właśnie poprzez te wszystkie diecezjalne inicjatywy, podpatrzeć, jak wypoczywają dzieci, co porabia młodzież i jak ze swoich urlopów korzystają dorośli. Nasi reporterzy pojawią się na oazach Dzieci Bożych, rekolekcjach ministranckich, odwiedzą kursy ewangelizacyjne w Gubinie czy kolonie dla dzieci w Długim. Być może zawitają także do Duninowa, Kołobrzegu, Tylmanowej, Karpacza. Niestety nie będziemy mogli być wszędzie i z góry prosimy o wyrozumiałość. Dla nas to przecież także jest czas wakacji i urlopów.
Równolegle - jak co roku - mamy też własną propozycję dla czytelników Aspektów. Po wakacyjnych szlakach odkrywania tajników przyrodniczo-legendarnych Ziemi Lubuskiej zapraszamy do odwiedzenia naszych zachodnich sąsiadów. Opiszemy okolice Guben, Frankfurtu i Cottbus, opowiemy o pierwszej siedzibie biskupstwa lubuskiego w Lebus, o tradycjach serbołużyckich i Parku Mużakowskim. Pokażemy, że tak mocno w naszej świadomości zakotwiczona bariera granicy jest do pokonania i przy naprawdę niewielkim wysiłku i wcale nie większej dyspozycyjności czasowej możemy poznać historię i tradycję nie tylko najbliższych sąsiadów, ale i własną. Już za tydzień zapraszamy w podróż m.in. do gotyckiego kościoła cystersów w Neuzelle.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Winnica pozostaje winnicą Pana, zmieniają się dzierżawcy

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Julia Czernik/Niedziela

Pieśń o winnicy zaczyna się jak liryka miłosna: „chcę zaśpiewać memu Przyjacielowi pieśń o Jego miłości ku swojej winnicy”. Prorok występuje jak pieśniarz na uczcie, i słuchacze zapewne przyklaskują, nie przeczuwając, że pieśń jest pułapką. Przyjaciel uczynił dla winnicy wszystko. Żyzne zbocze, okopanie, oczyszczenie z kamieni, szlachetna winorośl (hebr. sorek), wieża strażnicza, tłocznia. Po stronie właściciela nie brakło niczego. Oczekiwanie było zasadne. „A ona wydała cierpkie jagody”. Wtedy pieśń zmienia gatunek i staje się mową procesową: „teraz więc, o mieszkańcy Jeruzalem i mężowie z Judy, rozsądźcie, proszę, między Mną a winnicą moją”. Bóg czyni słuchaczy sędziami we własnej sprawie, dokładnie tak, jak Natan uczynił sędzią Dawida, a Jezus uczyni arcykapłanów (zob. glossę na 27 IX). Wyrok, który słuchacze muszą wydać, spada na nich samych, bo pointa odsłania tożsamość stron: „winnicą Pana Zastępów jest dom Izraela, a ludzie z Judy szczepem Jego wybranym”. Hebrajski oryginał zamyka oskarżenie grą słów nieprzetłumaczalną, a doskonałą: Bóg „oczekiwał mišpat (prawa), a oto mispach (rozlew krwi); oczekiwał sedaqa (sprawiedliwości), a oto seaqa (krzyk uciśnionych)”. Między prawem a bezprawiem jest różnica jednej głoski. Tak blisko siebie leżą w ludzkich dziejach. Zapowiedź kary jest odwróceniem wszystkich dobrodziejstw. Rozebrany mur, zdeptana ziemia, cierń i oset, chmurom zakazano deszczu. Winnica pozostawiona sobie samej to najcichsza z kar. Bóg przestaje przeszkadzać skutkom. Pieśń Izajasza stanie się w ustach Jezusa osnową dzisiejszej przypowieści o rolnikach. Różnica będzie znamienna. U Izajasza zawodzi winnica, u Jezusa dzierżawcy. Winnica, lud Boży, pozostaje dobra. Sąd przenosi się na tych, którym ją powierzono.
CZYTAJ DALEJ

Prokuratura: jest nowa opinia biegłych ws. Ihora M. podejrzanego o atak w klasztorze w Jarosławiu

2026-10-03 15:06

[ TEMATY ]

opactwo

atak

Adobe Stock

Do Prokuratury Okręgowej w Przemyślu wpłynęła nowa opinia biegłych psychiatrów dotycząca stanu zdrowia Ihora M., podejrzanego o atak w klasztorze w Jarosławiu. Z dokumentu wynika, że stan psychiczny mężczyzny nadal uniemożliwia przeprowadzenie z nim czynności procesowych.

– Te objawy manifestują się pod postacią dezorganizacji myślenia i urojeniowej interpretacji wydarzeń. Podejrzany manifestuje również bezkrytyczne przekonanie o prawdziwości swoich doznań psychotycznych – przekazała rzeczniczka.
CZYTAJ DALEJ

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił się i... zbudował pierwszą w Polsce kaplicę pod wezwaniem św. Faustyny

2026-10-04 20:39

[ TEMATY ]

świadectwo

śmierć kliniczna

św. Faustyna

Archiwum ks. Wiktora Szponara/"Życie po śmierci 2" wyd. FRONDA

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Przemiana, którą przeżył Jan Ben Radecki, jest jedną z najbardziej niezwykłych. Z malarza obrazów satanistycznych do ekstrawaganckiej kawiarni na rynku we Wrocławiu o wiele mówiącej nazwie Mefisto, Radecki stał się fundatorem i budowniczym pierwszej w Polsce kaplicy pod wezwaniem św. siostry Faustyny.

Wywiad pochodzi z książki Życie po śmierci 2 autorstwa ks. Wiktora Szponara, wyd. FRONDA. Książka w całości do kupienia w nasszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję