Słowa Ojca Świętego, że do świętości, do czynów heroizmu dorasta się przez wierność w małych, codziennych sprawach, jest niezwykle pięknym wyzwaniem skierowanym także dla nas – podkreślił abp Adam Szal.
Na dziesięć dni przed beatyfikacją rodziny Ulmów 31 sierpnia odbyła się konferencja prasowa na temat przygotowań do wydarzeń beatyfikacyjnych. Uczestniczyli w niej abp Adam Szal, metropolita przemyski oraz odpowiedzialni za poszczególne aspekty przygotowań.
Zaproszeni na konferencję prasową byli: bp Krzysztof Chudzio – biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej, koordynator przygotowań beatyfikacji, ks. Roman Chowaniec – proboszcz parafii w Markowej, Mirosław Mac – wójt gminy Markowa, Małgorzata Sztolf – wicedyrektor Biura Beatyfikacyjnego oraz Krzysztof Pobuta – specjalista ds. bezpieczeństwa i logistyki.
Na wstępie abp Adam Szal wspomniał dwa wystąpienia papieża Franciszka mówiące o rodzinie Ulmów: pierwsze z audiencji środowej z 28 listopada 2018 r., w której Ojciec Święty powiedział: „Niech ta wielodzietna rodzina sług Bożych oczekujących na beatyfikację, będzie dla wszystkich przykładem wierności Bogu i Jego przykazaniom, miłości bliźniego oraz szacunku okazanym dla ludzkiej godności”. Drugie wystąpienie papieża Franciszka, które było niespodzianką także dla metropolity przemyskiego, miało miejsce 30 sierpnia. Wówczas papież powiedział: „Niech przykład tej bohaterskiej rodziny, która ofiarowała swoje życie, by ratować prześladowanych Żydów, pomaga wam w zrozumieniu, że do świętości i heroicznych czynów dorasta się poprzez wierność w małych, codziennych sprawach”. Natomiast zwracając się do Polaków, papież przypomniał, że zbliża się termin beatyfikacji rodziny Ulmów, która odbędzie 10 września w Markowej na Podkarpaciu. Biskup przemyski wspomniał także, że papież zachęcał do udziału w nowennie przed beatyfikacją rodziny z Markowej.
Arcybiskup Adam Szal zaprezentował materiały przygotowane przez ks. prof. Stanisława Haręzgę – przemyskiego biblistę, które pomagają we właściwy sposób przygotować się duchowo do beatyfikacji rodziny Ulmów. Metropolita przemyski wyznał również, że zależy mu, aby beatyfikacja była duchowym impulsem dla wszystkich wiernych: – Bardzo leży mi na sercu to, aby ta uroczystość była przeżywana w duchu wiary i, tak jak wspomniał Ojciec Święty, by z przykładu tej rodziny wyciągnąć dla nas jakieś wnioski. To zdanie, które papież wypowiedział wczoraj, że do świętości, do czynów heroizmu dorasta się przez wierność w małych, codziennych sprawach, myślę że jest niezwykle pięknym wyzwaniem skierowanym także dla nas – mówił hierarcha.
Ordynariusz przemyski podziękował mediom za wielkie zaangażowanie w promowanie rodziny Ulmów: – Bardzo dziękuję wszystkim mediom za to, że promują tę rodzinę i patrząc nawet przez pryzmat naszej diecezjalnej strony ulmowie.pl, sprawa beatyfikacji cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. O ile mi wiadomo, bp Krzysztof Chudzio wspominał, że liczba odsłon od początku uruchomienia strony przekroczyła już 5 mln – podkreślił .
Przygotowania i organizacja
Reklama
Szef sztabu przygotowań beatyfikacji bp Krzysztof Chudzio zaznaczył, że proces przygotowania obejmuje bardzo szerokie pole działania. – Począwszy od teologicznego przygotowania, poprzez przygotowanie liturgiczne, bo przecież to nie tylko ceremonia, ale trzeba też przygotować modlitwy, teksty liturgiczne, pieśni, poprzez pewną promocję tego wydarzenia, informację – to wszystko są działy, które wspominam. One potrzebują pewnej koordynacji. Kolejny dział, to dział personalny dotyczący zapraszania poszczególnych osób, informacji o możliwości przyjazdu wiernych, wreszcie przygotowanie terenu, także troska o przybywających tutaj wiernych i specjalnie zaproszonych gości, więc to całe szerokie spektrum jakoś trzeba koordynować. Na tym poziomie koordynacji wszystko jest naprawdę w porządku – podsumowywał bp Chudzio.
Następnie głos zabrał wójt gminy Markowa Mirosław Mac, który wspomniał o porozumieniu miedzy archidiecezją przemyską, a gminą Markowa dotyczącym wzajemnej współpracy w przygotowaniach do beatyfikacji. – Troszczymy się o właściwe wsparcie i pomoc organizatorom w przygotowaniu uroczystości. Jako że główne uroczystości odbywać się będą na terenach gminnych, stąd też troska samorządu polega przede wszystkim na przygotowaniu i poprawie funkcjonalności i estetyki tamtego otoczenia, otoczenia placu beatyfikacyjnego. Przypomnijmy, że główny ołtarz i scena, jak i najbliższa przestrzeń dla gości, zlokalizowane są na stadionie, a dodatkowym otoczeniem na kilku hektarach, gdzie będą mogli zgromadzić się wierni, też jest częścią terenów gminnych, ale dużą wyrozumiałością wykazali się markowscy gospodarze, którzy na czas beatyfikacji użyczyli ten teren na potrzeby archidiecezji – mówił Mirosław Mac.
Podczas konferencji prasowej ks. Roman Chowaniec wskazał także na płaszczyzny przygotowania parafii do beatyfikacji. Mówił o trosce o nagrobek rodziny Ulmów, a także o miejscu w kościele parafialnym, w którym znajdować się będą relikwie po beatyfikacji. Natomiast wicedyrektor Biura Beatyfikacyjnego – Małgorzata Sztolf, podała aktualne liczby wiernych mających uczestniczyć w beatyfikacji: ponad 32 tys. wiernych, w tym ok. 18 tys. osób spoza archidiecezji przemyskiej. Mszę św. beatyfikacyjną będzie koncelebrować blisko tysiąc kapłanów, osiemdziesięciu kardynałów, arcybiskupów i biskupów, a służby liturgicznej będzie ponad sto pięćdziesiąt. Tak wielka rzesza wiernych wymaga odpowiedniej logistyki, o którą dba Krzysztof Pobuta. Wskazał on na organizację ruchu drogowego, zabezpieczenie medyczne, zorganizowane parkingu dla autobusów i samochodów osobowych oraz na wszystkie inne organizacyjne rozwiązania, z którymi można się zapoznać na stronie: ulmowie.pl.
W konferencji prasowej brały udział media ogólnopolskie i lokalne, a całość konferencji była transmitowana przez radio FARA. Prowadził ją ks. Bartosz Rajnowski – rzecznik prasowy archidiecezji przemyskiej.
Do dziś dźwięczą mi w uszach słowa, kiedy dowiedziałam się, że Niemcy w Markowej zastrzelili brzemienną kobietę wraz z całą jej rodziną.
Wiktoria Ulma była w zaawansowanej ciąży! Usłyszałam tę historię przypadkiem kilkanaście lat temu i to był mój pierwszy kontakt z rodziną Józefa i Wiktorii Ulmów. Niejeden raz podkreślałam, że bez prymatu wiary, religii, nie da się zrozumieć tej rodziny. Oni zbudowali swoje małżeństwo na miłości osobistej, usankcjonowanej sakramentem. Po weselu Józef poskładał stary dom na swojej parceli, którą dostał od taty, i tam zamieszkali z Wiktorią. Nikt nigdy nie słyszał, żeby narzekali, kłócili się, czy nawet mówili podniesionym głosem. Natomiast są świadkowie, którzy widzieli, że się modlili. To wskazuje, że łaska Boża naprawdę działała w ich życiu.
1 maja każdego roku Kościół specjalnie czci św. Józefa jako
wzór wszystkich pracujących. Św. Józef jest wzorem i patronem ludzi,
którzy własną, ciężką pracą zdobywają środki do życia i utrzymania
rodziny. Pracę zawodową łączył on z troską o Świętą Rodzinę, którą
Bóg powierzył jego opiece.
O pracy poucza nas Katechizm Kościoła Katolickiego: "
Jak Bóg odpoczął dnia siódmego po całym trudzie, jaki podjął (Rdz
2, 2), tak również życie ludzkie składa się z pracy i odpoczynku"
. Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice Centesimus annus pisze: "
Pierwszym źródłem wszystkiego, co dobre, jest sam akt Boga, który
stworzył ziemię i człowieka, człowiekowi zaś dał ziemię, aby swoją
pracą czynił ją sobie poddaną i cieszył się jej owocami. W naszych
czasach wzrasta rola pracy ludzkiej jako czynnika wytwarzającego
dobra niematerialne i materialne; coraz wyraźniej widzimy, jak praca
jednego człowieka splata się w sposób naturalny z pracą innych ludzi.
Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek pracować znaczy pracować z innymi;
znaczy robić coś dla kogoś. Praca jest tym bardziej owocna i wydajna,
im lepiej człowiek potrafi poznawać możliwości wytwórcze ziemi i
głębiej odczytywać drugiego człowieka, dla którego praca jest wykonywana"
.
Praca ludzka jest działaniem osób, które Bóg stworzył
na Swój obraz i podobieństwo i powołał do przedłużenia dzieła stworzenia,
czyniąc sobie ziemię poddaną. Zatem praca jest obowiązkiem każdego
człowieka. Święty Paweł w drugim liście do Tesaloniczan pisze: "Kto
nie chce pracować, niech też nie je" (2 Tes 3, 10). Sam Pan Bóg mówi
do pierwszych rodziców, że w pocie czoła będą zdobywać pożywienie
z płodów ziemi. Jan Paweł II w encyklice Laborem exercens pisze: "
Pot i trud, jaki w obecnych warunkach ludzkości związany jest nieodzownie
z pracą, dają chrześcijaninowi i każdemu człowiekowi, który jest
wezwany do naśladowania Chrystusa, możliwość uczestniczenia z miłością
w dziele, które Chrystus przyszedł wypełnić. W pracy ludzkiej chrześcijanin
odnajduje cząstkę Chrystusowego Krzyża i przyjmuje ją w tym samym
duchu odkupienia, w którym Chrystus przyjął za nas swój Krzyż". Człowiek
szanuje dary Stwórcy i otrzymane talenty. Praca może mieć też wymiar
odkupieńczy. Znosząc trud pracy w łączności z Jezusem Ukrzyżowanym
człowiek współpracuje w pewnym stopniu z Synem Bożym w Jego dziele
Odkupienia. Każdy pracujący człowiek potwierdza, że jest uczniem
Chrystusa, niosąc krzyż każdego dnia w działalności, do której został
powołany i którą wypełnia z miłością. Każda praca, nawet najmniejsza,
może być środkiem uświęcenia i ożywiania rzeczywistości ziemskich.
Święty Ignacy Loyola bardzo pięknie kiedyś powiedział: "Módlcie się
tak, jakby wszystko zależało od Boga, a pracujcie tak, jakby wszystko
zależało od was". Matka Teresa z Kalkuty także mówiła o pracy: "Musimy
pracować z ogromną wiarą, nieustannie, skutecznie, a nade wszystko
z wielką miłością i pogodą; bez tego nasza praca będzie tylko pracą
niewolników służących surowemu panu. Musimy się nauczyć, by praca
nasza stawała się modlitwą. Ma to miejsce wtedy, gdy wszystko czynić
będziemy dla Jezusa, dla chwały Jego imienia i dla zbawienia ludzi!
Nasza praca, to nasza miłość do Boga wyrażona działaniem".
Za naszą pracę otrzymujemy pożywienie jako dar od naszego
najlepszego Ojca. Jest dobrą rzeczą prosić Go o nie i składać Mu
za nie jednocześnie dziękczynienie. Konstytucja II Soboru Watykańskiego
Gaudium et spes poucza: "Praca ludzka, która polega na tworzeniu
i wymianie nowych dóbr lub na świadczeniu usług gospodarczych, góruje
nad innymi elementami życia gospodarczego, ponieważ te mają jedynie
charakter narzędzi". Chciejmy zawsze prosić Pana o to, by błogosławił
naszej pracy. Słowa pieśni niech będą naszą modlitwą prośby: "Błogosław,
Panie, nas na pracę i znojny trud. Wszak Tyś sam wybrał nas, by Cię
poznał i wielbił świat, alleluja".
Święty cieśla z Nazaretu, człowiek ciężkiej, fizycznej
pracy, został wyniesiony do niewysłowionej godności oraz stał się
symbolem i uosobieniem dążenia wielu ludzi. Na jego przykładzie Kościół
ukazuje sens pracy ludzkiej i jej nieprzemijające, ogromne wartości.
Pewnych informacji o świętym Józefie dostarcza nam tylko Ewangelia.
Hebrajskie słowo Józef oznacza tyle, co "Bóg przydał". Święty Józef
pochodził z rodu króla Dawida. Mieszkał on zapewne w Nazarecie. Hebrajski
wyraz "charasz" oznacza rzemieślnika, wykonującego prace w drewnie,
w metalu, w kamieniu. Praca świętego Józefa polegała być może na
wykonywaniu narzędzi codziennego użytku, koniecznych także w gospodarce
rolnej. Mógł być również cieślą. Według dawnych świadectw św. Józef
zmarł w domku w Nazarecie w obecności Najświętszej Maryi Panny i
Pana Jezusa.
O św. Józefie, który jest patronem wszystkich ludzi pracy,
liturgia mówi: "Jako męża sprawiedliwego dałeś go Bogurodzicy Dziewicy
za Oblubieńca, a jako wiernego i roztropnego sługę postawiłeś nad
swoją Rodziną, aby rozciągnął ojcowską opiekę nad poczętym z Ducha
Świętego Jednorodzonym Synem Twoim Jezusem Chrystusem". W 1919 r.
papież Benedykt XV do Mszy św., w której się wspomina św. Józefa,
dołączył osobną o nim prefację. Papież Leon XIII wydał pierwszą w
dziejach Kościoła encyklikę o św. Józefie. Św. Pius X zatwierdził
litanię do św. Józefa do publicznego odmawiania.
Uroczyste wspomnienie św. Józefa rzemieślnika ustanowił
w 1955 r. Pius XII.
Św. Józef uczy życia z Chrystusem i dla Jego chwały,
uczy delikatności względem kobiet i wzorowego życia rodzinnego, opartego
na wzajemnej miłości, życzliwości, szacunku i dobroci. Św. Józef
jest wzorem chrześcijanina w spełnianiu czynności domowych i zawodowych.
Pracował w stałej zażyłości z Najświętszą Maryją Panną i Jezusem
Chrystusem. Podobnie każdy chrześcijanin powinien pamiętać o tym,
że pracując spełnia nakaz Boży: "Czyńcie sobie ziemię poddaną" i
przygotowuje się do życia wiecznego.
We wtorek 19 maja Ojciec Święty udał się do Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego w Castel Gandolfo, gdzie modlił się wraz ze wspólnotą placówki oraz spotkał się z personelem naukowym, zakonnym i świeckim. To jego drugie odwiedziny w tym miejscu, od początku pontyfikatu.
Wizyta Papieża miała miejsce w godzinach popołudniowych. Było to już drugie spotkanie Leona XIV z pracownikami watykańskiej stacji badawczej po ubiegłorocznej wizycie z 20 lipca, związanej z 56. rocznicą lądowania człowieka na Księżycu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.