Ostrów Tumski w Głogowie (jedno z czterech takich miejsc w Polsce) przyjął na swój teren Cichych Pracowników Krzyża, którzy w ciągu siedmiu lat wybudowali tam Dom "Uzdrowienie
Chorych". Jego poświęcenia dokona 16 czerwca kard. Henryk Gulbinowicz, metropolita wrocławski. Dom stoi zatem na historycznym dla Głogowa miejscu, na podwalinach starożytnego grodziska. Do tych dawnych
dziejów nawiązują Cisi Pracownicy Krzyża, którym Głogów stał się bliski także dzięki ofiarnej i legendarnej obronie Głogowa. W swojej misji bowiem chcą oni stać na straży ludzkiej godności,
ludzkiego życia, zwłaszcza ludzi chorych, niepełnosprawnych, cierpiących.
Funkcja i forma domu - według architekta prof. Jerzego Gurawskiego - zostały ułożone tak, by prócz duchowego wsparcia dać poczucie pełnego komfortu przebywania w ośrodku - doceniając znaczenie
i podmiotowość osoby. Dlatego też - wychodząc naprzeciw tej głównej misji Cichych Pracowników Krzyża - zaprojektowano przestrzenny hol wejściowy z kasetonowym stropem, wysoki, przestrzenny refektarz
połączony z dużą kuchnią. Wysoka, otwarta na mury sąsiadującej z ośrodkiem głogowskiej kolegiaty aula przystosowana jest do występów artystycznych i spotkań kulturalnych. Kaplica z podniesieniem
prezbiterium i chórem oraz własną zakrystią pełni też funkcję kaplicy parafialnej. W piwnicy mieści się wydzielona przestrzeń do adoracji Najświętszego Sakramentu oraz pomieszczenia rehabilitacyjne.
Pokoje dwu- i trzyosobowe z własnymi łazienkami mają wyjście na balkon otwarty na wewnętrzny dziedziniec, co umożliwia odpoczynek na świeżym powietrzu bez wychodzenia z budynku.
Cały dom, który ma 7,5 tys. m2, został zbudowany bez barier architektonicznych i przystosowany jest do przebywania w nim osób niepełnosprawnych. Zamontowano ogrzewanie podłogowe, ściany
wyłożono zmywalnymi tapetami, zaprojektowano przestronne, proste korytarze. Dodatkowo ogromnym walorem domu jest jego lokalizacja: od północy bliskość kolegiaty, od południa widok na Stare Miasto, wieże
Ratusza i głogowskich kościołów. Nad całością prac budowlanych prowadzonych przez 60-osobową ekipę czuwał Jacek Czyrko.
Rehabilitacja ducha
Dom "Uzdrowienie Chorych" został pomyślany jako dom czasowego pobytu. Będą w nich organizowane turnusy rehabilitacyjne, rekolekcje, dni skupienia, konferencje, zjazdy. Oferowana w domu "terapia"
zawsze będzie przebiegać dwupłaszczyznowo. Po pierwsze będzie to wsparcie i pomoc w rehabilitacji, po drugie - udzielane będzie wsparcie duchowe, by pomóc przebywającym w nim osobom spojrzeć
na siebie całościowo, pomóc w zrozumieniu siebie, swojego cierpienia i doświadczeń życiowych. - Dom - jak mówi ks. Janusz Malski, przełożony wspólnoty - ma być okazją spotkania człowieka z człowiekiem.
Korzystać z niego będą mogli wszyscy, nie tylko osoby chore, niepełnosprawne, cierpiące, by odkrywać tak potrzebny nam integralny rozwój, odzyskiwać siły duchowe, by móc w szarej codzienności
przeżywać swoją drogę krzyża.
Cisi Pracownicy Krzyża wraz ze stowarzyszeniem Ochotników Cierpienia zrzeszających świeckie osoby wprowadzają w życie słowa Ojca Świętego o uzdrawiającej misji Kościoła. To uzdrowienie
- według ks. J. Malskiego - winno równolegle dokonywać się na trzech płaszczyznach: fizycznej, psychicznej i duchowej.
Pierwsza grupa przybędzie do domu już pod koniec czerwca. Swoje rekolekcje będą tam przeżywać członkowie Ruchu Wiara i Światło.
14 września Kościół w sposób szczególny czci Chrystusowy Krzyż, narzędzie męczeństwa, ale i hańby oraz pogardy w antycznym świecie.
W 324 r. matka cesarza Konstantyna - Helena, wówczas 78-letnia już kobieta, wyrusza celem ekspiacji za uczynki syna do Ziemi Świętej. Ówczesny biskup Jerozolimy - Makary - miał okazję rozmawiać z cesarzem o sytuacji, w jakiej znajdowały się święte miejsca i nakłaniał go do podjęcia na tych terenach prac badawczych. Na miejscu dawnej Jerozolimy po zburzeniu przez cesarza Hadriana w 135 r. Świątyni Jerozolimskiej powstała Aelia Capitolina. W miejscu Świętego Grobu powstała świątynia Jowisza Kapitolińskiego. Autor Historii Kościoła Euzebiusz z Cezarei mówi, iż po przybyciu na miejsce cesarzowa Helena kazała zwołać komisję, w skład której weszli kapłani i archeologowie w celu zakreślenia dokładnego planu prac wykopaliskowych. Szczęśliwie zachowane dokumenty w pewnej żydowskiej rodzinie pozwoliły na ustalenie topografii Jerozolimy przed jej zburzeniem. Koszty robót nie grały roli - Konstantyn dostarczył na te cele ogromne sumy pieniędzy. Po kilku tygodniach prac ukazał się wreszcie garb Kalwarii i grota grobu Chrystusa. Wzruszenie ogarnęło wszystkich. W częściowo zasypanym rowie odnaleziono trzy krzyże. Biskup Makary modlił się o możność poznania, na którym krzyżu Zbawiciel dokonał żywota. Podobno przyniesiono umierającą niewiastę, którą dotknięto drzewem krzyża. Przy trzecim dotknięciu kobieta wstała. Wiadomość dotarła do Konstantyna, który każe wybudować na świętym miejscu bazylikę. 14 września 335 r. odbyło się uroczyste poświęcenie i przekazanie miejscowemu biskupowi bazyliki, do której wniesiono relikwie Krzyża. Obecna Bazylika Grobu Świętego wybudowana przez krzyżowców zajmuje miejsce trzech budowli wzniesionych przez Helenę: kościoła na cześć Męki Pańskiej, na cześć Krzyża i Grobu Świętego.
U schyłku komunizmu, wielu świadków wydarzeń z lata i jesieni 1944 r., kiedy funkcjonował obóz NKWD w Trzebusce odeszło. Ci co dożyli, nie zawsze byli w stanie wskazać w lesie miejsce mogił, czasami ich wskazania były błędne – czas zrobił swoje. Mimo to, wiele zapamiętanych tragicznych szczegółów, pozwalało zbudować obraz bestialskich mordów, dokonywanych co czwartek po zmierzchu na części jeńców których radziecka „trojka” skazała na śmierć. Co najmniej 250 – 300 ludzi miało stracić życie w lesie w Turzy, bądź na nienadowskim cyplu. Po pracach ekshumacyjnych z 1990 r., udało się odnaleźć w pięciu mogiłach 17 szczątków ludzkich, z których z wysoce dużym prawdopodobieństwem, ustalono tożsamość 3 zamordowanych żołnierzy AK z placówki w Ropczycach: ppor. Zdzisława Brunowskiego „Cygan”, pchor. Eugeniusza Zymroza „Macedończyk” i kpr. Zdzisława Łaskawca „Monter”. Wszyscy odnalezieni, zostali pochowani w leśnym grobowcu, w miejscu gdzie odkryto dół śmierci Nr I, kryjący 7 ofiar sowieckiego ludobójstwa. Mimo usilnych starań rzeszowskiego IPN w późniejszych latach, i badań z lat 2017 - 2022, kolejnych leśnych mogił zarówno w Turzy jak i w lesie za Nienadówką, dotąd nie udało się odkryć. Trzeba się modlić, o kolejny przełom w poszukiwaniach.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.