Reklama

Niedziela Małopolska

Czas modlitwy i refleksji

Majowe procesje ku czci św. Stanisława, połączone z uroczystą Mszą św. przy ołtarzu Trzech Tysiącleci na Skałce, to przejaw naszej wiary.

Niedziela małopolska 19/2023, str. I

[ TEMATY ]

Kraków

Biuro Prasowe AK

Uczestnicy procesji wyruszają ze wzgórza wawelskiego

Uczestnicy procesji wyruszają ze wzgórza wawelskiego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uczestniczący w tym cyklicznym wydarzeniu od wieków oddają patronowi Polski cześć. Jak informują paulini (na: skalka.paulini.pl/procesja), geneza majowych uroczystości sięga XIII wieku. Po kanonizacji bp. Stanisława ze Szczepanowa zostały w Krakowie zorganizowane uroczystości pokanonizacyjne, co nastąpiło 8 maja 1254 r., a późniejsze procesje, odprawiane ku czci świętego patrona, stanowią nawiązanie do tego wydarzenia.

W kolejnych wiekach następowały zmiany w organizacji procesji, która na stałe wpisała się w życie Kościoła krakowskiego. Do II wojny światowej wydarzenie organizowano regularnie, nawet w tym czasie, gdy Polski nie było na mapach świata. Dopiero okupant niemiecki, obawiając się manifestowania polskości, zabronił Kościołowi urządzania procesji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Władze PRL-owskie utrudniały organizację uroczystości, ale jej nie zakazały. Procesje z Wawelu na Skałkę stały się szczególnie ważnym wydarzeniem, gdy metropolitą krakowskim został abp Karol Wojtyła, który zapraszał do przewodniczenia liturgii zarówno biskupów polskich, jak również gości z zagranicy. Szczególnie uroczysty charakter miała procesja celebrowana na Skałce w 1966 r., kiedy świętowano tysiąclecie chrztu Polski. W czasach reżimu komunistycznego majowe procesje z Wawelu na Skałkę to było manifestowanie przywiązania do wiary, Kościoła i ojczyzny, a kazania prymasa Wyszyńskiego, który poruszał tematy społeczno-polityczne, miały wielkie znaczenie moralne dla polskiego narodu.

Po odzyskaniu wolności przez Polskę w procesjach licznie uczestniczą przedstawiciele Episkopatu, duchowieństwa diecezjalnego, zakonów, organizacji cechowych, charytatywnych. Idą reprezentacje władz państwowych, samorządowych i miejskich. Tradycyjnie są niesione relikwie św. Stanisława, a także wielu polskich świętych i błogosławionych. Na uroczysty charakter i niezwykłą atmosferę wydarzenia mają wpływ także barwne, ludowe stroje uczestniczących w procesji oraz stosowna oprawa muzyczna.

Uczestnicy procesji wyruszają z katedry wawelskiej i po przejściu stałej trasy ulicami Krakowa docierają na Skałkę. Tu przy ołtarzu Trzech Tysiącleci jest sprawowana Msza św., na zakończenie której przewodniczący liturgii błogosławi zebranych relikwiami patrona Polski.

W tym roku uroczysta procesja ku czci św. Stanisława odbędzie się w niedzielę 14 maja (szczegóły na stronie archidiecezji). – Uczestniczę w procesji od lat – zapewnia pan Władysław. I wyznaje: – To dla mnie zawsze wielkie przeżycie, osobiste wyznanie wiary. Czas modlitwy za wstawiennictwem św. Stanisława, ale też takiej refleksji, że jesteśmy żywym Kościołem.

2023-04-28 19:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ojcowie Cystersi zapraszają do Mogiły

[ TEMATY ]

odpust

Kraków

Janusz Pasik

Opactwo Cystersów w Mogile

Opactwo Cystersów w Mogile

Ojcowie Cystersi z Krakowa – Mogiły zapraszają na Odpust mogilski, który rozpocznie się uroczystymi Nieszporami i Mszą św. w dniu 13 września, a zakończy 21 września procesją z relikwiami Krzyża Świętego. Tegoroczne uroczystości doskonale wpisują się w trwający Święty Jubileusz Miłosierdzia. To Krzyż jest najdoskonalszym obrazem Miłości miłosiernej Boga do człowieka.

Sanktuarium w Mogile jest najstarszym i najsłynniejszym w Polsce ośrodkiem kultu Pana Jezusa Ukrzyżowanego. W Kaplicy Krzyża, która zapewnia kontemplacyjną ciszę i spokój pątnicy mogą w osobistej refleksji i modlitwie powierzyć najskrytsze tajemnice swojego życia. Przed Krzyżem, który jest symbolem „miłości bez miary” (łaciński napis nad mogilskim krzyżem brzmi „Charitas sine modo”) wierni mogą zostawić swoje cierpienia i troski oraz mają możliwość skorzystania z sakramentu pojednania. Mury świątyni są świadkami cudów fizycznych i nawróceń duchowych. Liczne wota, wpisy do księgi cudów, świadectwa uzdrowionych są żywym dowodem działania Boga w życiu człowieka.
CZYTAJ DALEJ

Z Wojtyłami związałam część życia. 18 maja zawsze prowadzi mnie do Wadowic

2026-05-18 15:43

[ TEMATY ]

Karol Wojtyła

Edmund Wojtyła

Milena Kindziuk

Emilia Wojtyła

Domena publiczna

Rodzice Karola Wojtyły

Rodzice Karola Wojtyły

„Należy pani do rodziny papieskiej” – powiedział mi kiedyś kard. Stanisław Dziwisz. Przyjęłam te słowa ze wzruszeniem, ale dopiero po latach zrozumiałam, jak wiele w nich było prawdy. Bo są takie rodziny, które najpierw poznaje się przez dokumenty, archiwa, świadectwa i żmudne badania, a potem odkrywa się, że weszły głęboko w serce. Tak właśnie było ze mną i z Wojtyłami.

Z Wojtyłami naprawdę związałam część życia. Najpierw była wieloletnia praca: biografia Emilii i Karola Wojtyłów, potem Edmunda, brata Papieża, godziny spędzone nad źródłami, rozmowy, porównywanie relacji, mozolne odtwarzanie losów ludzi, o których świat zwykle pamięta tylko dlatego, że wydali na świat świętego. Z czasem jednak przestała to być wyłącznie praca. Coraz mocniej czułam, że obcuję nie tylko z historią, ale z tajemnicą domu, z którego wyrósł człowiek zdolny poruszyć sumienie świata. Dlatego 18 maja nigdy nie jest dla mnie tylko rocznicą urodzin Jana Pawła II. Ten dzień zawsze prowadzi mnie do Wadowic. Do skromnego mieszkania. Do matki, która kochała małego Lolusia bez granic i powtarzała, że „to dziecko będzie kimś wielkim”. Do ojca, który więcej mówił klęcząc, niż inni potrafią powiedzieć słowami. Do starszego brata Edmunda, który poświęcił swe młode życie, gdy jako lekarz ofiarnie służył chorej (zaraził się od niej szkarlatyną). Im dłużej zajmuję się tą rodziną, tym mocniej widzę, że świętość Jana Pawła II nie zaczęła się ani w seminarium, ani na Stolicy Piotrowej. Zaczęła się w domu.
CZYTAJ DALEJ

Nie idziemy sami!

2026-05-18 23:29

Bartłomiej Werewka / FAST LLAMA

- My tu, na ziemi, naszą modlitwą i pracą, naszą wiarą, nadzieją i miłością budujemy Królestwo Boże i przygotowujemy się do życia w tym Królestwie przez całą wieczność – mówił kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy św. w Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Krakowie.

W homilii kardynał nawiązał do obchodzonej w Kościele Uroczystości Wniebowstąpienia Pańskiego. Przypomniał słowa Jezusa wypowiedziane do Apostołów w Wieczerniku: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie!”. Podkreślił, że Chrystus wskazuje na Dom Ojca, który jest celem życia wszystkich wierzących. – My wszyscy podążamy za Nim. Podążamy do domu Ojca, gdzie od wieków przygotowane jest dla nas mieszkanie – zaznaczył kard. Stanisław Dziwisz.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję