Święty Anzelm przyszedł na świat w zamożnej rodzinie rycerskiej. W młodości usłyszał głos powołania, ale ojciec nie wyraził zgody, by Anzelm wstąpił do zakonu. Wkrótce młodzieniec wyruszył w świat, szukając odpowiedniego miejsca dla siebie. Po kilku latach zażywania przyziemnych uciech zrozumiał, że to, co świat ma do zaoferowania, jest tylko marnością. Wstąpił do benedyktynów w Le Bec, gdzie znalazł spokój.
Opactwo w Le Bec, dzięki opatowi Lanfrankowi, było centrum życia naukowego ówczesnej Europy. Stało się również miejscem, w którym wielki intelekt Anzelma mógł w pełni rozkwitnąć. W osobie przyszłego świętego połączyły się dwa światy: powołanie zakonne z życiem naukowym. Uczony mnich jako pierwszy poruszył problem wzajemnego stosunku wiary i rozumu. Do historii przeszedł jako ten, który nie zamierzał pojmować, by wierzyć, ale wierzył, by zrozumieć, oraz jako ojciec scholastyki. W sposób racjonalny dowiódł istnienia Boga (dowód ontologiczny). Anzelm pozostawił ogromny dorobek intelektualny, z którego korzystają kolejne pokolenia.
Wraz z Lanfrankiem w 1070 r. udał się do Canterbury, aby odbudować angielski Kościół po najeździe Normanów. Zaskarbił sobie tak wielkie uznanie, że ogłoszono go arcybiskupem Canterbury. Aż do śmierci próbował intelektem zgłębiać zagadnienia teologiczne.
Św. Anzelm z Canterbury ur. 1033 r. zm. 21 kwietnia 1109 r.
Jeden z najbardziej utytułowanych polskich sportowców Kamil Stoch sobotnim występem na dużej skoczni w Predazzo, gdzie zajął 21. miejsce, zamknął olimpijski rozdział w bogatej karierze - oficjalnie zakończy ją po obecnym sezonie. Ma w dorobku cztery medale igrzysk, w tym trzy złote.
Stoch urodził się 25 maja 1987 roku w Zakopanem. Na nartach zaczął jeździć już jako trzylatek. Miał osiem lat, gdy zapisał się do klubu LKS Ząb i oddał pierwszy skok. Jak przyznał później, dyscyplina ta od zawsze go fascynowała. W podzakopiańskim Zębie, jednej z najwyżej położonych miejscowości w kraju, na świat przyszedł m.in. mistrz świata w biegach narciarskich Józef Łuszczek. Niedaleko od rodziców Stocha mieszkał też skoczek Stanisław Bobak.
Ks. Sopoćko nie od razu był przekonany o prawdziwości objawień św. s. Faustyny. Jednak po dłuższej obserwacji i głębokim namyśle doszedł do przekonania, że jej wizje są autentyczne.
W Dzienniczku św. s. Faustyny zapisane są takie oto słowa Jezusa, określające jej spowiednika - ks. Michała Sopoćko: „Jest to kapłan według serca mojego, miłe mi są wysiłki jego. Widzisz, córko moja, że wola moja stać się musi, a to, com ci przyobiecał, dotrzymuję. Przez niego rozsiewam pociechy dla dusz cierpiących, udręczonych; przez niego upodobało mi się rozgłosić cześć do miłosierdzia mojego, a przez to dzieło miłosierdzia więcej dusz do mnie się zbliży, aniżeliby on dzień i noc rozgrzeszał aż do końca życia swego, bo tak pracowałby tylko do końca życia, a przez dzieło to pracował będzie do końca świata” (nr 1256).
Filmu o Orzechu nie da się po prostu „obejrzeć”. On się człowiekowi przydarza – jak rozmowa, w którą wchodzi się niechcący, a wychodzi z niej z poczuciem, że ktoś właśnie pociął nasze życie na głębsze warstwy i uparcie domaga się prawdy.
Największym komplementem, jaki ks. Kazimierz Orzechowski, słynny duszpasterz akademicki z Wrocławia, wystawił twórcom filmu „Orzech. Zawsze chciałem być z ludźmi”, było zdanie: „Dobrze, że nie zrobiliście laurki.” Nie chciał pomników za życia, nie znosił stawiania go na piedestale – nawet krasnal „Orzech” musiał mieć odsłonięte, „pięknie wypiętrzone czoło”, a nie czapkę na oczach. Wolał, by przypominano go raczej jako tego, który potrafił huknąć z ambony, niż jako grzeczny portret w pozłacanej ramie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.