Pan Tadeusz, nasz stały czytelnik i korespondent napisał: Co robić, by młodzi ludzie nie poszli drogą wytyczoną przez lewicę – „nie ma Pana Boga, wszystko wolno”? Bo tak wygląda „postęp i nowoczesność” tej ideologii. Mimo starań min. Przemysława Czarnka przeciwników wychowania młodzieży w wierze i prawdzie jest coraz więcej. Obserwuję to z bliska, bo mam w rodzinie nauczycieli i słyszę, co mówią. Nauczycielom wymagać nie wolno. Nałożenie na ucznia dodatkowej pracy to narażenie się na złość rodziców i ich skargi do dyrektora i kuratorium. Przyjeżdża komisja i nauczyciel ma problem. Lepiej nie wymagać...
Oceny zawsze mają być dobre – gdy są gorsze, to wina nauczyciela, bo nie nauczył. Tak działa system oceny nauczyciela. Są nieliczne bardzo dobre szkoły o dużych wymaganiach, ale tam dostają się osoby najzdolniejsze, chcące się uczyć, których rodzice mają ambicje, by dzieci dobrze wykształcić. Pozostali uczniowie – ogromna większość – uczą się w szkołach, gdzie brak szacunku dla nauczyciela ze strony uczniów i rodziców powoduje całkowite rozluźnienie dyscypliny.
Uczniowie są zwalniani z wielu obowiązków, gdyż cierpią na różne „nowoczesne” choroby z określonymi deficytami rozwojowymi. I tak dalej...
Pozostaje też problem wyższych uczelni. Aktualnie te rodzime nasze niewiele w świecie znaczą. Dziś studenci pracują i się uczą. W efekcie duża liczba absolwentów nie idzie w parze z ich „jakością”.
A potem oni uczą w szkole... i koło się zamyka...
List jest o wiele dłuższy, omawia też bardziej szczegółowo sytuację szkół na wsi. Nie są to spostrzeżenia i wnioski radosne czy pozytywne. Wystarczy zresztą porozmawiać z jakimś przygodnym młodym człowiekiem, dziewczyną czy chłopcem w wieku szkolnym (patrz też różne teleturnieje), by stwierdzić, że często nie rozumieją oni prostych słów i terminów. To czasami aż przeraża, wydaje się bowiem, że poszczególne pokolenia w ogóle nie będą się rozumiały. Bo do tego wchodzi w życie jakaś mieszanina obcych słów, skrótów myślowych i slangu. Brońmy języka polskiego! Włączajmy się w wychowanie. Wspierajmy szkolnictwo.
Ks. prałat dr Henryk Jagodziński – prezbiter diecezji kieleckiej, pochodzący z parafii w Małogoszczu, został mianowany przez Ojca Świętego Franciszka, nuncjuszem apostolskim w Ghanie i arcybiskupem tytularnym Limosano. Komunikat Stolicy Apostolskiej ogłoszono 3 maja 2020 r.
Ks. Henryk Mieczysław Jagodziński urodził się 1 stycznia 1969 roku w Małogoszczu k. Kielc. Święcenia prezbiteratu przyjął 3 czerwca 1995 roku z rąk bp. Kazimierza Ryczana. Po dwuletniej pracy jako wikariusz w Busku – Zdroju, od 1997 r. przebywał w Rzymie, gdzie studiował prawo kanoniczne na uniwersytecie Santa Croce, zakończone doktoratem oraz w Szkole Dyplomacji Watykańskiej. Jest doktorem prawa kanonicznego.
We Wrocławiu Dzień Judaizmu odbył się w auli Papieskiego Wydziału Teologicznego.
– Chrześcijaństwo jest całkowicie zakotwiczone w religii narodu wybranego – podkreśla ks. prof. Mariusz Rosik.
Wrocławskie obchody XXIX Dnia Judaizmu we Wrocławiu odbyły się w auli Papieskiego Wydziału Teologicznego. Wykład "Judaistyczne tło modlitwy Ojcze nasz" wygłosił prof. Mirosław Rucki z Uniwersytetu Radomskiego, a modlitwę poprowadził zespół N.O.E. – Chrześcijaństwo jest całkowicie zakotwiczone w religii narodu wybranego – podkreślał ks. prof. Mariusz Rosik, diecezjalny delegat ds. dialogu z judaizmem. Zaznaczał, że Dzień Judaizmu wewnątrz Kościoła katolickiego ma pomóc nam w rozumieniu i praktykowaniu naszej wiary. Przypomniał, że w Polsce Dzień Judaizmu obchodzony był po raz pierwszy w roku 1998 pod hasłem „Kto spotyka Jezusa, spotyka judaizm”. – Ta inicjatywa motywowana jest m.in. tym, do czego zachęca nas Sobór Watykański II. W deklaracji „Nostra aetate”, o stosunku Kościoła katolickiego do religii niechrześcijańskich, czytamy: „Zgłębiając tajemnice Kościoła, sobór pamięta o więzi, którą lud Nowego Testamentu zespolony jest duchowo z plemieniem Adama. Kościół Chrystusowy uznaje, że początki jego wiary i wybrania znajdują się według Bożej tajemnicy zbawienia już u patriarchów, Mojżesza i proroków. Wyznaje, że w powołaniu Abrahama jest także zawarte powołanie wszystkich wyznawców Chrystusa” – przytaczał ks. prof. Rosik.
Jan Paweł II w Dolomitach z towarzyszami górskich wypraw: żandarm Egildo Biocca, ks. Stanisław Dziwisz i Angelo Gugel
Przez cały pontyfikat Jana Pawła II był „cieniem” Papieża - stał tuż obok niego, zawsze do dyspozycji, gdy zachodziła taka potrzeba. To Włoch z regionu Veneto Angelo Gugel. Na niezliczonej ilości zdjęć przy Ojcu Świętym widzimy tego dystyngowanego, elegancko ubranego mężczyznę, który pełnił funkcję papieskiego „aiutante di camera”, czyli kamerdynera, adiutanta.
Gugel towarzyszył Papieżowi podczas różnorodnych uroczystości i audiencji, w podróżach apostolskich ale także w chwilach odpoczynku zarówno w papieskim apartamencie jak i na wakacjach w Castel Gandolfo i w górach. Do historii przeszło jego zdjęcie na białym papieskim jeepie, gdy 13 maja 1981 r. podtrzymuje upadającego po zamachu Jana Pawła II.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.