...zabawa, która angażuje dziesiątki tysięcy osób idących w wielobarwnych orszakach, w wielu miejscowościach w Polsce i za granicą, narodziła się z małego szkolnego przedstawienia?
Uroczystość Objawienia Pańskiego, potocznie nazywana w Polsce świętem Trzech Króli, stanowi ważny punkt w kalendarzu liturgicznym. W 2005 r. w warszawskiej katolickiej szkole „Żagle” na szkolnej scenie zostały zorganizowane bożonarodzeniowe jasełka. Bohaterowie przypomnieli wydarzenia sprzed tysięcy lat, gdy Mędrcy ze Wschodu, nazywani również Królami lub Magami, wyruszyli do Betlejem, by pokłonić się nowonarodzonemu Jezusowi. Prowadzeni przez Gwiazdę Betlejemską przynieśli Dzieciątku drogocenne dary: mirrę, złoto i kadzidło. Trzy lata później liczba chętnych uczniów aktorów była tak duża, że szkolne jasełka przeniesiono na deski warszawskiego Teatru Buffo. W 2009 r. pojawił się pomysł, by jasełka zaprezentować na ulicach Warszawy i zaprosić do wspólnego świętowania mieszkańców stolicy oraz turystów. W następnych latach podobną inicjatywę podejmowały kolejne miasta. W 2020 r. w wydarzeniu wzięło udział ponad 1 mln uczestników w 872 miejscowościach. Podobne orszaki organizowane są także za granicą.
Mimo że scenariusz imprezy jest wszędzie bardzo podobny, bo „napisany” już 2 tys. lat temu, to w poszczególnych miejscach nie brakuje lokalnego kolorytu, co dowodzi, jakie bogactwo zwyczajów tkwi w polskiej tradycji bożonarodzeniowej. Każdego roku orszaki mają swoje hasło przewodnie i towarzyszą im często koncerty kolęd czy – tak jak ma to miejsce w Zduńskiej Woli – zbiórki pieniędzy (w tym przypadku dla dzieci z Domu Samotnej Matki Caritas Diecezji Włocławskiej w Ciechocinku, prowadzonego przez siostry orionistki). W miastach południowej Polski rozbrzmiewają kolędy śpiewane przez zaproszonych gości z Czech i ze Słowacji, a przez Zgorzelec i Görlitz od 2013 r. kolędują wspólnie mieszkańcy obu miast. W Bydgoszczy Jezusowi już kilka razy pokłonili się Ignacy Jan Paderewski i Józef Piłsudski. W Olsztynie do Mędrców dołączyły postaci Jana Pawła II i kard. Stefana Wyszyńskiego, a wraz z mieszkańcami i turystami w VII Olsztyńskim Orszaku Trzech Króli wzięło udział 500 rycerzy i dwórek. Mieszkańcy Tarnowskich Gór postanowili się wyróżnić i w tutejszym pochodzie bierze udział jeszcze jeden król – Jan III Sobieski. To pamiątka wizyty monarchy w tym mieście podczas jego słynnej podróży do Wiednia.
Wiele miast 6 stycznia organizuje kolorowe widowiska przedstawiające scenę wjazdu Trzech Króli do Betlejem. Tradycja ta zakorzeniona w Europie i w Polsce od bardzo dawna w ostatnich latach na nowo odżyła...
Do przygotowywania tego święta wykorzystywano bogatą twórczość literacką – szczególnie tzw. dramaty liturgiczne. Pierwsze powstawały już we wczesnym średniowieczu – w XI wieku. W dwunastowiecznym utworze przygotowanym na inscenizację wjazdu Mędrców czytamy, że Herod wypytuje Magów o powód podróży do Betlejem. Trzy wieki później masowo urządzano na rynkach miast i miasteczek barwne inscenizacje, kiedy to „Królowie” przybywali w towarzyszącym im korowodzie na place miejskie, pytając zgromadzonych mieszkańców o nowo narodzone Dziecię. Ci wskazywali swoje szopki znajdujące się w miejskich farach. Następnie prowadzeni przez wielobarwny tłum mieszczan na czele z rajcami i burmistrzami oraz ławnikami miejskimi, aktorzy udający Trzech Króli udawali się do miejscowej fary oddać hołd Maleńkiemu. Tam dokonywano poświęcenia złota i kadzidła. Tekst takiego błogosławieństwa znamy już z piętnastego stulecia. Święcone przedmioty chronić miały przed różnymi chorobami, dlatego obecni na widowiskach ludzie zabierali je ze sobą do domów. W XVIII wieku zaczęto święcić kredę. Na drzwiach chałup pisano znane C+M+B, co znaczyć miało „Christus Mansionem Benedicat” – Niech Chrystus błogosławi temu domowi. Już w XVI stuleciu wierzono w moc wypisywanych na drzwiach inicjałów Trzech Króli przedzielonych małymi krzyżykami.
Osoby odwiedzające kaplicę sanktuarium Matki Bożej z Lourdes w mieście Alta Gracia w Argentynie są świadkami zjawiska, którego nie da się wytłumaczyć...
Osoby odwiedzające kaplicę sanktuarium Matki Bożej z Lourdes w mieście Alta Gracia w prowincji Córdoba w Argentynie są świadkami zjawiska, którego nie da się wytłumaczyć. W niszy, która jest częścią ołtarza nad ołtarzem, można dostrzec wizerunek Matki Boskiej, chociaż przestrzeń jest pusta — nie ma tam niczego.
W tłusty czwartek wieczorem, w murach Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu, miało miejsce spotkanie z bp. Krzysztofem Nitkiewiczem, poświęcone jego najnowszej powieści pt. „Baranki Boże”. Wydarzenie zgromadziło liczne grono miłośników literatury i historii, wypełniając po brzegi seminaryjną aulę.
Spotkanie w interesujący i swobodny sposób poprowadziła pani Joanna Sarwa, dziennikarka z Radia Leliwa. Rozmowa z autorem dotyczyła kulis powstawania książki, inspiracji oraz historycznych wątków związanych z dziejami Sandomierza. Biskup Nitkiewicz z pasją opowiadał o pracy nad powieścią i o tym, jak przeszłość miasta przenika się w niej ze współczesnością.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.