Reklama

Niedziela Małopolska

DIECEZJA TARNOWSKA

Odniósł zwycięstwo

To jest sprawdzony orędownik w modlitwach za kapłanów i o nowe powołania – zapewnia ks. dr Jacek Soprych, rektor WSD w Tarnowie.

Niedziela małopolska 41/2022, str. IV

[ TEMATY ]

Tarnów

bł. ks. Roman Sitko

Archiwum ks. Jacka Soprycha

Kult bł. ks. Romana Sitki upowszechnia się nie tylko w tarnowskim seminarium

Kult bł. ks. Romana Sitki upowszechnia się nie tylko w tarnowskim seminarium

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dla powołanych do kapłaństwa, dla tych którzy zdecydowali się służyć Bogu i ludziom, bł. ks. Roman Sitko (1880-1942) jest inspiracją i wzorem w codziennym kroczeniu wybraną drogą. To zamordowany w obozie w Auschwitz kapłan diecezji tarnowskiej. Jego historię można poznać, czytając m.in. informacje na stronie: www.wsd.tarnow.pl, w zakładce poświęconej kapłanowi.

Cenny kapitał

Gdy wybuchła II wojna światowa, Niemcy zajęli budynek tarnowskiego seminarium. Nie wyrazili zgody na rozpoczęcie kolejnego roku akademickiego. Jednak ówczesny rektor ks. Roman Sitko zorganizował wykłady dla części kleryków w wakacyjnym ośrodku w Błoniu nad Dunajcem, gdzie 22 maja 1941 r. gestapo dokonało rewizji, po czym aresztowało ks. Sitkę oraz ojca duchownego ks. Józefa Brudza, ks. prof. Juliana Piskorza i 20 kleryków z I roku. Jak opowiadali świadkowie wydarzeń, księdza rektora zabrano z klęcznika, gdy modlił się po Mszy św. razem z alumnami. W trakcie aresztowania ks. Roman powiedział: „Chętnie poniosę odpowiedzialność za wszystkich, proszę gorąco, by resztę puszczono na wolność”. Zapewniał: „Sam gotów jestem życie oddać, byleby ci (tzn. klerycy, profesorowie) byli wolni”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Kapłan przez rok przebywał w więzieniu, a 20 sierpnia 1942 r. został przewieziony do Auschwitz, gdzie otrzymał numer obozowy 61908. Trafił do bloku nr 25, a 12 października 1942 r. zginął. W procesie beatyfikacyjnym Kazimierz Jaremkiewicz (współwięzień) tak mówił o śmierci ks. Romana: „...Jeden z więźniów opowiedział, że ks. Sitko szedł z nimi do pracy w komando, zasłabł i upadł na drogę. Współwięźniowie chcieli go podnieść, ale kapo, czyli szef komanda, nie pozwolił. Esesman, który szedł z tym komando, stanął butem na szyi ks. Sitki i go tym butem dobił...”.

Autor wspomnień, umieszczonych na stronie tarnowskiego seminarium, podsumowuje: „Tak zakończyła się «ciernista droga» rektora Romana Sitki, bohaterskiego kapłana, wychowawcy duszpasterzy i wiernego świadka Chrystusa. Kapłana, który nie tylko pracował z największym poświęceniem, nie tylko cierpiał dla Kościoła Tarnowskiego, a zwłaszcza dla Seminarium Duchownego w Tarnowie, ale oddał za nie swoje życie”. I zauważa: – „Wdeptany w ziemię jak ziarno pszeniczne, starty na proch w krematorium, wysłużył dla Diecezji i dla Seminarium niezwykle cenny kapitał duchowy. Tak cenny, jak tylko może być «cenna w oczach Pana śmierć Jego świętych»” (Ps 116, 15).

Przyjęta ofiara

Reklama

Błogosławiony ks. Roman został wyniesiony na ołtarze w gronie 108 Męczenników przez Jana Pawła II 13 czerwca 1999 r. Jak podkreśla ks. Jacek Soprych, od dnia beatyfikacji kapłan-męczennik jest szczególnym orędownikiem seminarium, a w Roku Jubileuszowym WSD (2021-22) – został oficjalnie wpisany do Statutu jako patron. Zwraca uwagę, że ofiara życia ks. Romana została przyjęta – w czasie II wojny światowej nie zginął żaden kleryk ani też nikt z wykładowców, profesorów tarnowskiego seminarium. – Nawet jeśli byli w obozach, to po wojnie wszyscy szczęśliwie wrócili do swych obowiązków – zaznacza ksiądz rektor i dodaje: – Na pomniku, który znajduje się przed jego kaplicą w budynku seminarium, umieściliśmy słowa: „Życie za was oddałem”. To dla nas, dla naszych kleryków przesłanie, że mamy naśladować bł. Romana, że mamy za jego wzorem być gotowi w razie konieczności nawet życie oddać za powierzonych nam wiernych.

12 czerwca 2021 r. w liturgiczne wspomnienie bł. ks. Romana w miejscu, gdzie go gestapo aresztowało, została odprawiona Msza św., której przewodniczył bp Andrzej Jeż. Ordynariusz diecezji tarnowskiej, nawiązując do wyznania kapłana-męczennika, stwierdził: „Rzeczywiście, ten epilog dokonał się w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu, gdzie ks. Roman został zmiażdżony cierpieniem, gdzie został powalony na ziemię i uduszony butem esesmana...”. Równocześnie bp Jeż zaznaczył: „Ale w tym miejscu wielkiego upokorzenia odniósł wspaniałe zwycięstwo! (...) Ksiądz Roman Sitko został zamordowany, jego ciało spalono zapewne w krematorium, ale jest dla nas żywy, bo przez dar zjednoczenia z Chrystusem, mocą Jego męki, śmierci i zmartwychwstania przekracza przestrzeń i czas. I głęboko ufamy, że wstawia się za nami...”.

Reklama

Kult patrona tarnowskiego seminarium upowszechnia się nie tylko wśród kleryków. – Ciekawą inicjatywą jest internetowa skrzynka modlitw – przyznaje ks. Soprych i dodaje: – 12. dnia miesiąca celebrujemy w seminarium uroczyste nabożeństwo za wstawiennictwem bł. ks. Romana. Są wtedy odczytywane liczne prośby spływające z różnych stron, np. o pomoc w rozeznaniu powołania, o uzdrowienia, o łaskę pokoju w rodzinach, o zdrowie, o poczęcie dziecka... To spektrum jest szerokie, co nas bardzo mobilizuje. Dla kleryków, dla przełożonych seminarium słuchanie tych próśb to impuls, żeby jeszcze bardziej wierzyć w orędownictwo świętych i błogosławionych, żeby im powierzać nasze sprawy.

Sprawdzony orędownik

Obok nabożeństwa, sprawowanego za wstawiennictwem bł. Romana w tarnowskim seminarium, powstała także wersja nabożeństwa dla kapłanów i kolejna – dla wiernych, aby modlili się za duszpasterzy. – Tę modlitwę podjęło wiele grup, m.in. Towarzystwo Przyjaciół naszego seminarium, ale też Bractwa Straży Honorowej Serca Pana Jezusa i wiele wspólnot parafialnych, które modlą się w 1. czwartki miesiąca – informuje ksiądz rektor i podkreśla: – Oni sobie obrali bł. ks. Romana za orędownika i przez jego wstawiennictwo proszą o nowe powołania i za kapłanów.

12 października przypada 80. rocznica męczeńskiej śmierci bł. ks. Romana Sitki. – Do tego wydarzenia jako wspólnota przygotowujemy się od dłuższego czasu – informuje ks. Soprych. I wymienia m.in. inicjatywę diakonów, którzy w soboty sprawują nabożeństwo ze słowem Bożym i homilią inspirowaną kolejnymi wezwaniami z litanii do bł. ks. Romana.

Natomiast w tym szczególnym dniu społeczność alumnów i profesorów seminarium uda się do Auschwitz. – Chcemy tam być, modlić się, dziękować za życie i męczeńską śmierć naszego patrona – wyjaśnia ksiądz rektor i dodaje: – Będziemy m.in. przy Ścianie Straceń, przy Bloku 25, gdzie ks. Roman był więziony. W Birkenau odprawimy Drogę Krzyżową inspirowaną męczeńską śmiercią naszego patrona. A w kościele parafialnym w Brzezince zostanie odprawiona Msza św., której będzie przewodniczył bp Andrzej Jeż.

Ksiądz Jacek Soprych przekonuje, że warto odkryć bł. ks. Romana Sitkę. – To jest sprawdzony orędownik w modlitwach za kapłanów i o nowe powołania – zaznacza i dodaje: – Zachęcam do jego poznania zwłaszcza w naszych czasach, kiedy księża tak bardzo potrzebują modlitwy wiernych.

2022-10-04 12:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Prawda odsłania postawę człowieka wobec Jezusa

2026-02-14 11:05

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Scena rozgrywa się po odrzuceniu Saula i po ciężkiej rozmowie o jego nieposłuszeństwie. Samuel wyrusza do Betlejem, do domu Jessego. Nazwa Betlejem (Bēt Leḥem) znaczy „dom chleba”. Z tego miejsca wychodzi pasterz, który z czasem poprowadzi lud. Tekst wspomina „róg z oliwą”, naczynie na olej. Niesie obraz siły i trwałości. W starożytnym Izraelu namaszczenie oznaczało wybranie do zadania i udzielenie mocy z wysoka. Towarzyszyło mu słowo prorockie. Namaszczenie Dawida dokonuje się poza pałacem. Saul nadal panuje, a wybrany żyje w cieniu. Ten szczegół pokazuje, że Boże prowadzenie bywa ukryte. Samuel ogląda synów Jessego według porządku starszeństwa. Eliab wydaje się kandydatem, bo ma postawę wojownika. Bóg koryguje spojrzenie proroka. Ocenę opartą na wyglądzie odsuwa na bok i kieruje ją ku wnętrzu człowieka. Przechodzi siedmiu synów, a wybór pada na najmłodszego pasterza. Dawid zostaje przywołany z pola. Narrator zauważa jego młodość i urodę, a zaraz potem ukazuje dar większy: „Duch Pana” spoczywa na nim „od tego dnia”. W dalszej opowieści Eliab reaguje gniewem na Dawida przy spotkaniu z Goliatem. Ten epizod ujawnia, że sama postawa wojownika nie wystarcza do królowania. Hebrajskie słowo Mesjasz (mashiaḥ) znaczy „namaszczony”, a greckie christos jest jego odpowiednikiem. Ojcowie Kościoła widzą tu szkołę patrzenia. Jan Chryzostom, komentując życie apostolskie, przywołuje słowa wypowiedziane do Samuela. Pokazuje, że Bóg strzeże pokory obdarowanych i studzi ludzką skłonność do zachwytu nad pozorem.
CZYTAJ DALEJ

40 pytań Jezusa: „Czy widzisz tę kobietę?”

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Jezus uczy patrzeć sercem, nie oceną. Boże spojrzenie sięga głębiej niż etykiety.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję