"Należy dążyć do takiego rozwoju, aby człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem..." Jan Paweł II
13 maja to wielki dzień dla Szkoły Podstawowej nr 5 w Lipnie. W rocznicę objawień Matki Bożej w Fatimie i zamachu na życie Ojca Świętego szkoła otrzymała imię Jana Pawła II.
Uroczystość rozpoczęła się Mszą św. w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, którą z ks. prał. dr. Marianem Włosińskim - dyrektorem Wydziału Katechetycznego Kurii Włocławskiej
sprawował miejscowy proboszcz, dziekan dekanatu lipnowskiego - ks. prał. Franciszek Cieślak. Homilię wygłosił ks. prał. M. Włosiński. Kierując słowo Boże do uczniów, nauczycieli oraz zaproszonych gości,
przekazał bogatą treść o wychowaniu, ukazując, jak ważny dla szkoły jest uczeń. Do nauczycieli skierował "dziesięć przykazań", mówiących o tym, że zawód nauczyciela jest powołaniem i służbą
wobec ucznia.
Dyrekcja, uczniowie i rodzice brali czynny udział w Mszy św., czytając, śpiewając psalm, zanosząc do Boga modlitwę wiernych. Podczas Liturgii sztandar został pobłogosławiony i ucałowany
przez kapłanów oraz dyrekcję szkoły. Uroczysty i podniosły nastrój w koś-ciele został wzbogacony pieśniami chóru szkolnego.
Dalsza część uroczystości przebiegała na boisku szkolnym, gdzie został odczytany przez przewodniczącego Rady Miasta akt nadania szkole imienia Jana Pawła II. Ks. prał. M. Włosiński i ks. prał.
F. Cieślak dokonali poświęcenia tablicy pamiątkowej, odsłoniętej przez wizytatorkę Kuratorium Oświaty - Delegatura we Włocławku i burmistrza Lipna. Jednym z najważniejszych momentów tej
uroczystości było odczytanie listu z Watykanu, w którym Ojciec Święty przekazał uczniom, nauczycielom i rodzicom życzenia oraz udzielił błogosławieństwa. Zaproszeni goście otrzymali pamiątkowe
znaczki wydane z okazji święta oraz foldery prezentujące historię i dorobek szkoły.
Następnie odbyła się część artystyczna, podczas której uczniowie zaprezentowali postać Papieża Jana Pawła II, a chór szkolny zaśpiewał m.in. ulubione pieśni Ojca Świętego. Wszystkim nauczycielom
i pracownikom szkoły została wręczona książka zatytułowana Polskiej szkole, autorstwa ks. dr. M. Włosińskiego. Na zakończenie odśpiewano hymn szkoły, napisany z okazji nadania Szkole Podstawowej
nr 5 w Lipnie imienia Jana Pawła II.
Zaproszeni goście złożyli życzenia oraz przekazali na ręce Dyrektora szkoły upominki w postaci albumów książkowych. Gratulacjom tak doniosłej i wspaniałej uroczystości nie było końca.
Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.
Podziel się cytatem
W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.
Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
Proste obrazki z modlitwą, dramat II wojny światowej, działalność misjonarzy i papieży sprawiły, że Koronka do Miłosierdzia Bożego dotarła niemal do wszystkich zakątków świata. „To jest zadziwiające, na jak wielką skalę rozeszła się ta modlitwa” – mówi Vatican News s. Gaudia Skass ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. W tych dniach mija 89 lat od pierwszego wydania Koronki w Krakowie.
Podczas audiencji generalnej 7 października Leon XIV zawierzył Polaków wstawiennictwu św. Faustyny, której liturgiczne wspomnienie przypadało dwa dni wcześniej. Jest jeszcze inna ważna data w październiku, związana z kultem Miłosierdzia Bożego. Jesienią 1937 roku w oficynie Józefa Cebulskiego przy ul. Szewskiej 22 w Krakowie wydrukowano pierwsze obrazki Jezusa Miłosiernego z Koronką do Miłosierdzia Bożego oraz małe modlitewniki. Ich wydanie przygotował bł. ks. Michał Sopoćko, kierownik duchowy s. Faustyny, który przekazał do druku Koronkę, nowennę oraz ułożoną przez siebie litanię do Miłosierdzia Bożego. 27 września siostra Faustyna odwiedziła drukarnię wraz z przełożoną matką Ireną Krzyżanowską, a w październiku publikacja znalazła się na półkach księgarskich.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.