Reklama

Lublin, osiedle "Botanik"

Zapraszamy do "Iskierki"

Niedziela lubelska 22/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Lubelskie osiedle "Botanik", położone pomiędzy Ogrodem Botanicznym UMCS a Górkami Czechowskimi i dawnym poligonem (należące do bernardyńskiej parafii pw. św. Brata Alberta) jest osiedlem bardzo młodym. "Młodość" osiedla jest dwojaka: pierwsi mieszkańcy wprowadzili się do swoich mieszkań 3-4 lata temu, a przeważającą większość stanowią młode małżeństwa - oczywiście z dziećmi. Niezliczona gromada dzieciaków w różnym wieku "okupuje" codziennie dwa place zabaw oraz wszelkie ławki i trawniki. Tego osiedla niż demograficzny naprawdę nie dotyczy. Spokojna, zielona okolica oraz rozciągające się za blokami pola i łąki sprawiają, że zapomina się tu o wielkomiejskim zgiełku.
Jednak takie "sielskie - anielskie" osiedle boryka się z poważnymi problemami: przede wszystkim brakuje dobrego połączenia autobusowego. Do najbliższego przystanku jest szmat drogi, a i autobus kursuje zaledwie co godzinę. Problemem jest dojazd do miejsc pracy, szkół i przedszkoli. Trudy codziennego podróżowania doskwierają szczególnie tym, którzy nie posiadają własnych samochodów. Na osiedlu są sklepy i ajencja pocztowa, ale brakuje przychodni zdrowia, szkoły, a przede wszystkim przedszkola. Dotychczas nie było także żadnego ośrodka kultury, w którym dzieci i młodzież mogłyby spędzać wolny czas. Dotychczas - ponieważ na początku maja został otwarty Osiedlowy Klub "Iskierka".
Wiosną tego roku Ewa i Waldemar Zagórscy wpadli na pomysł, by zorganizować pozaszkolne zajęcia dla młodych mieszkańców osiedla. Znaleźli miejsce (lokal przy ul. Altanowej 4), odpowiednio je przygotowali i wyposażyli. I tak z początkiem wiosny powstała "Iskierka". Ewa z wykształcenia jest muzykiem (pracuje w domu kultury i w szkole muzycznej), dlatego w kulturalnej ofercie klubu znalazły się koncerty muzyczne oraz zajęcia z nauki gry, m.in. na gitarze i keybordzie. Dla najmłodszych prowadzone są zajęcia z rytmiki. W sobotni wieczór 17 maja br. w "Iskierce" odbył się koncert inauguracyjny, w którym wystąpili uczniowie pani Ewy: Piotr Grymuza i Przemysław Gomuła (gitarowy duet "Indicato") oraz Sylwia Oleszko i Marcin Bronisz (flet + gitara). Klub posiada także pracownię plastyczną, proponującą ciekawe formy plastyczne dla dzieci i młodzieży w różnym wieku (m.in. akwarela, malowanie na szkle, monotypia, wyploty z siana, wykonywanie lalek). "Iskierka" stawia także na naukę języków obcych, w małych grupach można uczyć się języka angielskiego już od pierwszego roku życia (zajęcia prowadzone są metodą Helen Doron). Instruktorzy pracujący w "Iskierce" gwarantują fachowe prowadzenie zajęć indywidualnych i grupowych, miłą i przyjazną atmosferę, a przede wszystkim niskie ceny - opłaty za udział w zajęciach dostosowane są do rzeczywistych możliwości mniej zamożnych rodziców. Pomysłodawcom i instruktorom klubu zależy przede wszystkim na tym, by zachęcić dzieci i młodzież do urozmaiconych form spędzania wolnego czasu; przecież z piaskownicy szybko się wyrasta.
W Osiedlowym Klubie "Iskierka" działa także galeria. Na pierwszej wystawie prezentowane są prace artystów ziemi dukielskiej: ikony, rzeźbione kapliczki, aniołki i świątki, obrazy malowane na szkle i haftowane. Prace pochodzą z galerii prowadzonej od 1996 r. w dukielskim Ratuszu przez Barbarę i Zbigniewa Marchewkę. Skąd taka wystawa w Lublinie? Państwo Zagórscy pochodzą z tamtych stron, a wśród artystów skupionych w Centrum Rzemiosła i Rękodzieła Artystycznego znajduje się siostra pani Ewy - Małgorzata Głód. Swoistego piękna dukielskiej ziemi nadają liczne kapliczki, cerkwie, kościoły i stare drewniane chałupy. Wielu mieszkańców zajmuje się rzemiosłem i rękodziełem, czerpiąc natchnienie z tradycji i kultury swojej ziemi. Ich prace można podziwiać (a niektóre kupić) w osiedlowej galerii. Zapraszamy!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Popiersie Chrystusa w rzymskiej bazylice zidentyfikowano jako dzieło Michała Anioła

2026-03-15 11:49

[ TEMATY ]

Watykan

Michał Anioł

Autorstwa Peter1936F /pl.wikipedia.org

Popiersie Chrystusa przypisywane Michałowi Aniołowi we wnętrzu Bazyliki św. Agnieszki za Murami w Rzymie

Popiersie Chrystusa przypisywane Michałowi Aniołowi we wnętrzu Bazyliki św. Agnieszki za Murami w Rzymie

W Bazylice św. Agnieszki za Murami przy Via Nomentana w Rzymie, po wiekach niepewności, oficjalnie przypisano Michałowi Aniołowi Buonarrotiemu autorstwo marmurowego popiersia przedstawiającego Chrystusa jako Zbawiciela , poinformował katolicki portal „Aleteia”. Dzieło to już na początku XIX wieku przypisywano Michałowi Aniołowi, jednak przez prawie 200 lat popadło w zapomnienie.

Valentina Salerno przez lata prowadziła badania archiwalne. Salerno nie jest historyczką sztuki, lecz opiera swoją pracę wyłącznie na dokumentach notarialnych, spisach inwentarza i korespondencji z ostatnich lat życia Michała Anioła. Dlatego nie opiera się na analizach stylistycznych, lecz na podstawie dokumentów odtworzyła drogę, jaką przeszło dzieło sztuki. Świadczą one o systemie, dzięki któremu dziedzictwo Michała Anioła było chronione przez jego uczniów i instytucje religijne.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Papież w rzymskiej parafii: światło Chrystusa uwalnia ze ślepoty zła

2026-03-15 18:03

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Leon XIV odwiedził dziś parafię Najświętszego Serca Pana Jezusa w rzymskiej dzielnicy Ponte Mammolo. W homilii, zwracając się do wspólnoty parafialnej, która angażuje się w pomoc migrantom, więźniom i osobom potrzebującym pomocy, przestrzegł przed „jałowym poczuciem bezpieczeństwa", jakim zadowala się człowiek, który nie dostrzega w swym życiu Boga. Nawiązując do Ewangelii z dnia przypomniał, że światło Chrystusa jest silniejsze, niż jakiekolwiek ludzkie grzechy - informuje Vatican News. 

Papieska wizyta w parafii, należącej do północnego sektora diecezji rzymskiej, to ostatnie z pięciu spotkań, jakie w rzymskich kościołach na przedmieściach miasta zaplanował Leon XIV w czasie Wielkiego Postu. Każde z nich stało się okazją nie tylko do spotkania z tymi, którzy – pomimo wyzwań, jakie niosą peryferie miasta – niosą światło wiary w swojej okolicy, ale też do podjęcia przez Papieża refleksji na temat roli i znaczenia współczesnej wspólnoty parafialnej. Zachęcił ją do pielęgnowania więzi z Bogiem i bliźnimi na wzór pierwszych wspólnot chrześcijańskich.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję