Reklama

Niedziela Częstochowska

Parafia wyśniona

Parafia św. Jana Chrzciciela w Białej Szlacheckiej koło Pajęczna istnieje od początku lat 80. ubiegłego wieku. Przez te lata wiele się w niej zmieniło.

Niedziela częstochowska 10/2022, str. IV

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Marian Florek/Niedziela

Modrzewiowy kościół został zbudowany w 1584 r.

Modrzewiowy kościół został zbudowany w 1584 r.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rozmówcy Niedzieli wskazują nie tylko na kościół i jego otoczenie, które ostatnimi czasy bardzo zyskało na wyglądzie, ale też na przemianie ludzkich serc.

Przedstawiciel wieluńskiej architektury

Modrzewiowy kościół św. Jana Chrzciciela został zbudowany w 1584 r. we wsi Wola Grzymalina k. Bełchatowa. Po upływie czterech wieków w 1981 r. teren ten został objęty pracami odkrywkowymi kopalni węgla brunatnego. Zabytkową świątynię chciano początkowo przenieść do skansenu, ale dzięki staraniom ówczesnego proboszcza ks. Józefa Zielonki bp Stefan Bareła zdecydował inaczej: kazał oddać świątynię do użytku wiernym w Białej Szlacheckiej. Tak rozpoczęły się współczesne dzieje wspólnoty w miejscowości, której udokumentowana historia sięga aż XIV wieku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Przed kościółkiem mieliśmy tutaj, liczącą dwieście lat, dworską kaplicę. (Obecnie jest wbudowana w kaplicę cmentarną). Do niej w niedzielę przyjeżdżał z Pajęczna ksiądz i odprawiał Mszę św. A my, zawsze pięknie przygotowani, szliśmy 6 września z naszej kaplicy na odpust Matki Bożej Siewnej do Pajęczna. W kaplicy odbywały się też lekcje religii dla miejscowych dzieci – mówi Helena Szmajdzińska, która w kościele układa kwiaty, podlewa, sprząta.

Proroczy sen

Reklama

Księdzu Tadeuszowi Orzeszynie, kiedy był już rok na placówce, przyśniło się to wszystko, co teraz w parafii jest i funkcjonuje. Jak twierdzi, zostało jeszcze parę rzeczy do zrobienia, by sen się dopełnił, ale jest to jego wyśniona parafia: – Coś się zepsuło – dobra, dzwonię. „Nie ma sprawy, przyjedziemy, pomożemy”. W parafii jest zawsze grupa ludzi, na których mogę polegać. My się tutaj praktycznie wszyscy znamy. Może Bóg tak chciał, że się zgraliśmy; ja byłem im potrzebni, a oni mnie. Dzięki woli Pana Boga jakoś się to wszystko fajnie poukładało. Ludzie sami pytają: „Co jeszcze będzie do zrobienia?” – mówi proboszcz.

Małżonkowie Barbara i Jan Skowron mówią jednym głosem: – Powinniśmy dziękować Panu Bogu, że mamy tutaj swoją parafię, ten kościółek i takiego księdza proboszcza, który jest wspaniałym gospodarzem i duszpasterzem. Mieliśmy już ośmiu proboszczów w przeciągu tych czterech dekad, a obecny to dla nas jak wygrany wielki los na loterii. Głosi przepiękne i mądre homilie. Chciałoby się je zachować nie tylko dla potomnych, bo tak mało osób ma możliwość ich wysłuchania.

Co się udało?

Ksiądz Tadeusz Orzeszyna przyjechał do parafii w 2013 r. Jak sam mówi, był trochę przestraszony, bo to i kościołek zabytkowy, i pierwsze proboszczowanie.

– Trzeba podziwiać odwagę księdza, że podjął się u nas pracy. Kościół jest zabytkowy, wymagał i wymaga wielkich nakładów finansowych. Ale dzięki staraniom księdza to, co zaplanowaliśmy, zostało zrealizowane. Jesteśmy już po remoncie i konserwacji dachu oraz elewacji, odrestaurowaliśmy plebanię. Ludzie widzą efekty i chętniej dokładają się do tego – mówi wzruszony Jan Skowron.

Reklama

– Trafiłem na przyjaznych ludzi, wielu z nich zaoferowało pomoc. Dzięki nim pozyskaliśmy z instytucji samorządowych i państwowych środki na remonty. Dlatego udało się w ciągu 9 lat, jak tu jestem, wyremontować nasz zabytkowy kościółek w stu procentach – chwali wiernych ksiądz proboszcz i wskazuje z uśmiechem na pana Tadeusza: – To jest mózg wszystkich prac w parafii i szef wszystkich szefów.

– Pomagam parafii i proboszczowi, bo jest co robić. Nie jestem sam, zawsze znajdą się parafianie, którzy przyjdą i pomogą. Jak była poważniejsza robota, np. przy fundamentach, to i 15 osób pomagało. Staramy się z proboszczem, bo to miejsce ma być przytulne. A jak z obcych stron przyjdą, to niech mają ładny widok – z gospodarską uwagą mówi Tadeusz Lipertowicz.

Ksiądz Tadeusz Orzeszyna nigdy się nie bał pracy. Od samego początku wiele rzeczy wykonywał sam albo z tatą. Potem pojawił się pan Tadziu i inni. Parafianie zauważyli, że księdzu zależy na parafii. Jak twierdzi kapłan, żeby komuś mówić o wierze, trzeba go najpierw przekonać do siebie.

– Ewangelizację zaczyna się od prostych rzeczy – od wspólnej pracy przy łopacie. Idąc na placówkę, trzeba ludziom pokazać, co potrafisz, pokazać, że mogą na tobie polegać, że mogą ci zaufać. Dopiero wtedy ludzie będą skłonni naprawdę wysłuchać tego, co masz im do powiedzenia w kazaniu. Tak się buduje siłę małych wspólnot takich jak nasza.

Wiara a młodzi

Parafianie zdają sobie sprawę, że dbając o kościół, dbają też o depozyt wiary przekazywany następnemu pokoleniu. W dzisiejszych czasach jest to niezwykle trudne.

Reklama

– Przede wszystkim musimy ratować rodzinę, aby uratować młodego człowieka. On jest teraz często pozostawiony sam sobie; jeżeli nie ma oparcia w rodzinie, ignoruje Boga. W dodatku media pozbawiają go samodzielnego myślenia – martwi się Jan Skowron.

– Wiara jest potrzebna człowiekowi, by łatwiej przejść przez życie, bo nie zawsze jest takie piękne. Jeżeli wierzymy, to Pan Bóg zawsze jakoś tymi losami człowieka pokieruje i wyprowadzi z najtrudniejszej sytuacji. Młodzi nie zdają sobie z tego sprawy – zastanawia się Barbara Skowron.

– Bez Boga nie ma życia, no jak... – nie ma wątpliwości Tadeusz Lipertowicz.

– Piątkę dzieci wychowałam w wierze. Mam już i wnuczki, wszystkie są wierne Bogu. Idą w świat i pamiętają o Nim. Najlepsza metoda wychowania religijnego to własny przykład – mówi z przekonaniem Helena Szmajdzińska.

Wątek wiary w parafii podsumował nader interesująco jej duszpasterz: – Pan Bóg jest niezmienny. Pana Boga nie da się zmienić. A nam się wydaje, że skoro dzisiaj wszystko się zmienia, to możemy wszystko zmienić, nawet Pana Boga. Oczywiście, na swój gust.Życie wiarą powinno nas zmuszać do refleksji, czy to, co robię, jest słuszne i dobre. Jak się wymagania Boga zignoruje, to niby łatwiej się żyje? Pozornie. Kryzys chrześcijaństwa to jest kryzys człowieczeństwa.

Trochę liczb

Według danych sprzed dwóch lat parafia liczy 962 osoby. Przed pandemią na niedzielną Mszę św. uczęszczało prawie 400 osób. Od przyjścia nowego proboszcza zanotowano ponaddwukrotny przyrost. Teraz pandemia zburzyła te statystyki. W parafii są cztery koła różańcowe dorosłych i dwa rodziców za dzieci.

– To jest oddolna inicjatywa rodziców, którzy dostrzegli potrzebę systematycznej modlitwy za następne pokolenie. To cieszy, bo obecnie chrześcijaństwo stało się – nawet dla tych, którzy przyjmują sakramenty i chodzą do kościoła – jakby towarem: „zapłaciłem księdzu za ślub, za pogrzeb i one mają być”. Ale Kościół nie tak funkcjonuje, jak się niektórym wydaje, to nie jest supermarket – mówi duszpasterz.

Mała Arka Noego

– Myśl o kapłaństwie gdzieś tam z tyłu głowy była, chociaż moim marzeniem zawsze była weterynaria i dlatego w obejściu kościoła jest taka mała menażeria, a na plebanii są akwaria z egzotycznymi rybami. Chciałem leczyć zwierzęta, tymczasem teraz kuruję ludzkie dusze i serca, a zwierzęta są koło mnie – cieszy się ks. Tadeusz Orzeszyna.

2022-03-01 13:06

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z potrzeby serca

Niedziela sosnowiecka 32/2021, str. IV

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Archiwum parafii

Wystrój wnętrza brudzowickiej świątyni

Wystrój wnętrza brudzowickiej świątyni

Wiara przenosi góry. W przypadku wiernych z parafii Brudzowice, ich wiara musiała zmierzyć się systemem komunistycznym, aby w końcu doprowadzić do budowy wymarzonej i potrzebnej świątyni.

Wiara i determinacja – te dwie składowe zdecydowały, że w tym roku mieszkańcy Brudzowic i Dziewek – bo te dwie miejscowości obejmuje parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny – mogą świętować 50-lecie narodzin wspólnoty parafialnej.
CZYTAJ DALEJ

Młodzież w Asyżu czeka na Papieża

2026-08-05 19:32

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Tysiące młodych ludzi przybyło do Santa Maria degli Angeli (Najświętsza Maria Panna od Aniołów), dzielnicy Asyżu, gdzie znajduje się słynna bazylika pod tym wezwaniem. Uczestniczą w międzynarodowym mitingu młodzieży franciszkańskiej „GO! Franciscan Youth Meeting” (Idź! Spotkanie Młodzieży Franciszkańskiej), który zakończy się 6 sierpnia spotkaniem z Papieżem.

Wśród uczestników jest grupa z Franciszkańskiego Duszpasterstwa Młodzieży Toskanii. Wyruszyli z sanktuarium della Verna przemierzając ponad 100 kilometrów. „Marsz Franciszkański jest wieloletnią tradycją – wyjaśnia o. Gianfranco Rollo, towarzyszący młodzieży. – W tym roku jest to jednak wydarzenie szczególne, ponieważ zbiega się z 800. rocznicą śmierci św. Franciszka, a młodzież spotka również Papieża Leona”.
CZYTAJ DALEJ

Szkoła Letnia Akademii Liderów dobiegła końca. Dziesięć dni, zamieniających pomysły w działanie

2026-08-06 10:29

[ TEMATY ]

dobiegła końca

Szkoła Letnia Akademii Liderów

Materiał prasowy

Dobiegła końca Szkoła Letnia Akademii Liderów

Dobiegła końca Szkoła Letnia Akademii Liderów

Dziesięć dni intensywnej pracy, dziesiątki godzin warsztatów, wykładów, rozmów i wspólnego szukania najlepszych rozwiązań. Za nami 11. edycja Szkoły Letniej Akademii Liderów w Pelplinie podczas której młodzi liderzy z całej Polski, zdobywali nowe umiejętności uczyli się, jak odpowiedzialnie przekuwać swoje pomysły w realne działania na rzecz lokalnych społeczności oraz debatowali z gośćmi specjalnymi o solidarności czy rozwijającej się SI.

Program tegorocznej Szkoły Letniej od początku koncentrował się wokół tego, co w przywództwie najważniejsze czyli odpowiedzialności za innych i budowania dobra wspólnego. Rozpoczęliśmy od inspirującego wykładu prof. Marka A. Cichockiego poświęconego odporności społecznej, zaufaniu i kapitałowi społecznemu. Rozmawialiśmy o tym, dlaczego warto wychodzić poza własny interes, jak rodzi się wspólnota i dlaczego to właśnie relacje między ludźmi są fundamentem trwałych zmian.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję