Reklama

Głos z Torunia

Mężczyźni Boga

O formacji dla mężczyzn oraz ich roli dla rodzin i społeczeństwa z Jackiem Nasadzkim rozmawia Renata Czerwińska.

Niedziela toruńska 8/2022, str. VI

Jacek Nasadzki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Renata Czerwińska: 8 lutego w kościele Matki Bożej Królowej Polski na toruńskim Rubinkowie rozpoczął się cykl spotkań dla mężczyzn. Czy mógłbyś trochę o nich opowiedzieć?

Jacek Nasadzki: Tak, z tym że to nie ja jestem pomysłodawcą, natomiast zostałem poproszony do powiedzenia świadectwa i krótkiej konferencji. Będzie to cykl spotkań dla mężczyzn poszukujących inspiracji. Swój początek wziął podczas Oblężenia Jasnej Góry, które odbyło się w zeszłym roku. Pomysł bazuje na konferencji wygłoszonej przez bp. Artura Ważnego, który mówił o pięciu kamieniach Dawida i odniósł je do różnych obszarów funkcjonowania mężczyzny w życiu codziennym. Cykl składa się z pięciu spotkań – król Dawid do pokonania Goliata użył pięciu kamieni. Tematy to „Odwaga synowska”, „Odwaga wojownika”, „Odwaga oblubieńcza”, „Odwaga ojcowska” oraz „Odważna przyjaźń”. Konferencje wygłoszą zarówno kapłani, jak i świeccy z różnych wspólnot. Inicjatywa narodziła się w sercu jednego z naszych współbraci przy jednoczesnej współpracy i otwartości księdza proboszcza z parafii Matki Bożej Królowej Polski Andrzeja Kowalskiego. Szymon wpadł na ten pomysł, a zakładam, że Duch Święty też wiedział, którędy wiać. Dzięki temu powstało takie wydarzenie, które, mam nadzieję, przyciągnie grono mężczyzn i będzie inspiracją do dalszego działania, do rozwijania się jako mężczyźni, jako ojcowie, jako mężowie.

Każdy mężczyzna może z nich skorzystać bez względu na swój stan?

Tak, zdecydowanie. Uważam, że niezależnie, czy jesteśmy kawalerami, czy jesteśmy w związku małżeńskim, czy jesteśmy zakonnikami, kapłanami czy wdowcami, w każdym z nas łaska Boża pracuje i powinniśmy z nią współpracować.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Prowadzisz dla mężczyzn przy parafii Ojców Paulinów Wspólnotę św. Mateusza. Czemu mężczyźni potrzebują takiego miejsca? Jak wygląda formacja?

Powiem trochę przekornie: każdy z nas potrzebuje formacji, bo bez kształtowania człowiek gnuśnieje i tak jak powinniśmy dbać o swoje ciało, tak samo musimy dbać o swojego ducha. Mam przede wszystkim na myśli relację z Bogiem, która z kolei ma przekładać się na naszą codzienność. A ta codzienność to właśnie nasze powołanie. Mężczyźni potrzebują formacji, ponieważ to właśnie oni mają bardzo duży wpływ na to, jak funkcjonują rodziny. Społeczeństwo potrzebuje silnych, mądrych, dobrych i świętych rodzin. Wielokrotnie się o tym mówi, ale i praktyka pokazuje, że tam, gdzie jest mężczyzna, który ma dobrą relację z Bogiem, przekłada się to w sposób pozytywny na całokształt funkcjonowania rodziny, przede wszystkim na relacje z małżonką. Ta relacja między mężczyzną a kobietą w rodzinie jest nadrzędną, później oczywiście relacja ojca do dzieci. Uważam, że mężczyźni, którzy dzisiaj są mocno zapracowani, którzy nie mają czasu w tym zabieganiu, we wspólnocie dostają gotowca. Nie muszą w zaciszu swojego domu szukać w internecie filmów, przewracać kart książek, choć oczywiście to też jest dobry sposób na rozwój osobisty. Przychodzą na spotkanie, na którym przerabiamy różne materiały obejmujące bogatą tematykę, dotyczącą praktycznie każdej sfery funkcjonowania mężczyzny: pracy, małżeństwa, naszej uczciwości w życiu codziennym, która też jest potrzebna. Dotykamy również kwestii związanych z funkcjonowaniem w rodzinie, naszych relacji do żony, dzieci, rodziców czy relacji przyjacielskich, zawodowych. To są spotkania dla mężczyzn bez względu na to, w jakim są miejscu, jeśli chodzi o ich powołanie. Formujemy mężczyzn od A do Z.

Prowadzisz bloga o tytule, który może zaintrygować naszych czytelników: „Mężczyzna Boga”. Kim jest mężczyzna Boga i o czym tam opowiadasz?

Tytuł bloga wziął się z chęci zamanifestowania tego, że nie należę do świata rozumianego w sensie negatywnym, tak jak to Biblia ma na myśli, mówiąc o tym, co jest cielesne i grzeszne. Chciałem zwrócić uwagę na to, że przede wszystkim należę do Boga. To w Jego stronę chcę się kierować, od Niego czerpię łaskę, błogosławieństwo, jedyną siłę napędową do codzienności. Jestem świadomy tego, że tytuł bloga może być kontrowersyjny. Jestem grzesznikiem i potrzebuję miłosiernego spojrzenia Pana Boga. Ale chcę postępować tak, jak Pan tego ode mnie oczekuje, jak On mnie tego uczy, jak uczy mnie tego Kościół. To jest inspiracją do tego, żeby stawać się codziennie coraz lepszym człowiekiem, coraz lepszym chrześcijaninem, a co za tym idzie, lepszym mężem i ojcem.

Kolejne spotkania z cyklu „Pięć kamieni króla Dawida” odbędą się 24 lutego, 10 i 24 marca oraz 7 kwietnia o godz. 19.00 w domu sióstr przy parafii Matki Bożej Królowej Polski w Toruniu.

Jacek Nasadzki Mąż Angeliki, ojciec czwórki dzieci, razem z żoną są w Domowym Kościele, lider Wspólnoty św. Mateusza.

2022-02-15 13:17

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Polikarp

Niedziela kielecka 8/2003

[ TEMATY ]

święty

pl.wikipedia.org

23 lutego Kościół wspomina męczeństwo św. Polikarpa. Imię Polikarp pochodzi od greckich słów: polys - liczny, mnogi, karpos - owoc. Polikarp był biskupem starożytnej Smyrny,ruchliwego portu i miasta pod administracją rzymską (Izmir w dzisiejszej Turcji). Według tradycji Polikarp biskupstwo miał otrzymać z rąk Apostoła Jana. W 167 r. w Smyrnie rozpoczęło się prześladowanie chrześcijan, w czasie którego zginął Polikarp. Ukrywającego się wydał młody niewolnik, a namiestnik, działając pod naciskiem tłumu, skazał go na śmierć. Polikarp zginął na stosie w amfiteatrze 23 lutego, mając 86 lat. Opis jego śmierci jest najstarszym w literaturze chrześcijańskiej pismem poświęconym męczeństwu. Męczeństwo Polikarpa jest niezwykle cennym dokumentem ze względu na jego starożytność i teologiczną treść. W opisie męczeństwa Polikarp modli się na stosie. Modlitwa ta przypomina modlitwę liturgiczną, a w opisie samej męki są liczne aluzje do Męki Chrystusa. Świadkowie tego wydarzenia widzieli w śmierci Polikarpa coś więcej. Jego ofiara przypominała im chleb wypiekany na Eucharystię. Napisali: "Rozbłysnął wielki płomień i ujrzeliśmy rzecz przedziwną, my, którym dane było to zobaczyć, i którzy zostaliśmy zachowani, aby innym ogłaszać to, co się stało. Płomień utworzył coś na kształt sklepienia, coś jak wydęty wichrem żagiel statku, i niby murem otoczył ciało męczennika. I był on w środku nie jak piekące się ciało, lecz jak chleb wypiekany, lub złoto czy srebro próbowane w ogniu". Wierni zebrali szczątki Polikarpa, aby w rocznicę jego męczeństwa sprawować przy nich Eucharystię "w weselu wielkim i radości".
CZYTAJ DALEJ

84-letni kapłan z Polski wystartował w zawodach narciarskich

2026-02-23 17:09

[ TEMATY ]

narciarstwo

diecezja.bielsko.pl

Ks. Władysław Nowobilski

Ks. Władysław Nowobilski

Były proboszcz parafii św. Maksymiliana w Ciścu, budowniczy „kościoła jednej doby”, 84-letni ks. Władysław Nowobilski, rodem z Białki Tatrzańskiej, oraz liczne grono górali w strojach regionalnych wzięli udział w 41. Otwartych Zawodach Narciarskich o Puchar Przechodni Związku Podhalan. Wydarzenie odbyło się 22 lutego 2026 r. na stoku „Na Zadziale” w Nowym Targu. Zanim rozpoczęto sportową rywalizację, uczestnicy zgromadzili się na polowej Mszy św., której przewodniczył ks. Nowobilski.

Kapłan był także jednym z zawodników. Podkreślał wdzięczność Bogu za możliwość ponownego startu na nartach, mimo wieku. Silną grupę stanowili górale z Nowego Targu. Wystartowali m.in. Andrzej Rajski i Danuta Rajska-Hajnos, którzy z humorem komentowali swoje szanse w poszczególnych kategoriach wiekowych. Z kolei emerytowany kapitan PLL LOT Józef Wójtowicz żartował, że zamienił stery boeinga na narciarskie kijki. Wsparcie dla zawodników zapewniała grupa kibiców z góralskimi dzwonkami. Uczestnicy mogli skosztować regionalnych potraw, m.in. moskoli oraz chleba ze smalcem.
CZYTAJ DALEJ

Rekolekcje Papieża: O Bożej pomocy, gdy wali się nam świat

2026-02-23 18:12

[ TEMATY ]

Bp Erik Varden

Papież Leon XIV

Vatican Media

W trzeciej nauce rekolekcji wielkopostnych dla Ojca Świętego i Kurii Rzymskiej bp Erik Varden mówi o Bożej pomocy. Co z sytuacjami, gdy ludzie bojący się Boga wołają do nieba i nie otrzymują żadnej dostrzegalnej odpowiedzi, słysząc jedynie pusty pogłos własnego głosu? – pyta. Bóg może sprawić, że wyłoni się nowy świat, gdy zburzy mury, które braliśmy za cały świat — mury, w których w rzeczywistości się dusiliśmy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję