Montaż witraży zakończył się na początku grudnia 2021 r. – Były w katastrofalnym stanie – ocenia Zbigniew Jaworski, właściciel wrocławskiej pracowni, w której przeprowadzono rewitalizację. – Rozsypywały się w dłoniach, trzeba było kleić je taśmami, by wyjąć w całości poszczególne kwatery z ram. Jedna kwatera liczy 80x80 cm, a takich kwater jest 21, więc są to ogromne witraże– wysokie na 5,5 m i szerokie na 2,5 m.
Program konserwatorski renowacji witraży opracowano pod nadzorem konserwatora zabytków i zakładał m.in. ich usztywnienie, zabezpieczenie z zewnątrz grubym szkłem oraz uzupełnienie ubytków. Jak mówi ks. Krzysztof Kanton, proboszcz miejsca, przy dwóch pierwszych prace trwały pół roku, sfinansowane zostały przez Gminę Wołów i parafię. Na remont czeka sześć kolejnych.
– Ta praca mnie trzyma i daje ogromną radość – to moja pasja, moje hobby – mówi ks. Tadeusz Żurawski SBD, który od ponad półwiecza wykonuje witraże. I tę pasję widać. Nie tylko w opowieściach tego niezwykłego kapłana, ale też w jego pracowni, której dusza przyciąga, a wiszące tu projekty nie pozwalają oderwać oczu
Widać też ogromną wrażliwość księdza, który dopasowuje i skleja te kolorowe szkiełka, według projektów ks. Wincentego Kiliana, ks. Tadeusza Furdyny i wielu innych, w prawdziwe perełki i nadaje im życie. Wykonane przez niego witraże ozdabiają nie tylko łódzkie kościoły, ale też katedrę w Kijowie, świątynie w Wilnie czy Bratysławie, kaplicę prymasowską w Warszawie czy kaplicę w pałacu biskupów łódzkich.
Jak przebaczyć ojcu, który niemal pozbawił mnie matki? Jak zaufać Bogu po próbie samobójczej? Jak odnaleźć sens życia w świecie sukcesu? Takie pytania usłyszał Leon XIV podczas czuwania na Stadionie Olimpijskim w Barcelonie. Zamiast teoretycznych rozważań, był szczery dialog o ranach współczesnego pokolenia: depresji, przemocy, samotności i przebaczeniu. Papież odpowiadał, że Bóg nie opuszcza człowieka nawet w najgłębszej ciemności, a przebaczenie jest drogą, którą przemierza się krok po kroku.
Pierwszym rozmówcą Papieża był Ferran, młody Katalończyk, który podczas tegorocznej Wigilii Paschalnej przyjął chrzest. Opowiedział o pustce, jaką pozostawiła pogoń za sukcesem, karierą i własnym wizerunkiem. Dopiero spotkanie z Chrystusem pozwoliło mu odkryć nowy sens życia. Zapytał Leona XIV, jak nie zagubić tego, co najważniejsze, w świecie nieustannej rywalizacji.
Tuż przed opuszczeniem stadionu Bernabéu w poniedziałek wieczorem doszło do krótkiego spotkania i wymiany pozdrowień między Papieżem Leonem XIV a znanym portorykańskim artystą Bad Bunnym, który odbywa tournée po Hiszpanii w tych samych dniach, co podróż apostolska Ojca Świętego. Obecni byli również niektórzy członkowie rodziny muzyka.
Podziel się cytatem
Krótka rozmowa na stadionie
Była to wiadomość, na którą czekało wielu fanów i wiernych podczas trzydniowej wizyty Papieża w Madrycie. Dni te upłynęły pod znakiem entuzjazmu i przekraczających wszelkie oczekiwania frekwencji na wydarzeniach z Papieżem. Spotkanie Leona XIV z piosenkarzem Bad Bunny, którego prawdziwe nazwisko brzmi Benito Antonio Martínez Ocasio, było finałem tych wydarzeń.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.