Reklama

Na wojnę z metanem

Emisja metanu do atmosfery przyśpiesza efekt cieplarniany znacznie bardziej, niż dotąd sądziliśmy – twierdzą naukowcy. Czy jesteśmy jeszcze w stanie zatrzymać ten proces?

Niedziela Ogólnopolska 36/2021, str. 64-65

Adobe.Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To czerwony alarm dla ludzkości!” – grzmiał sekretarz generalny ONZ António Guterres, komentując raport Międzyrządowego Zespołu do spraw Zmian Klimatu (IPCC). Według danych przekazanych sekretarzowi przez naukowców: „Dowody są niepodważalne. Gazy cieplarniane ze spalania paliw kopalnych i wylesienia duszą naszą planetę”.

Raport, który został opublikowany na początku sierpnia bieżącego roku, faktycznie kreśli czarne scenariusze związane ze zmianami klimatycznymi. Nie wystarczy już szybkie ograniczenie emisji CO2. Konieczne są głębokie zmiany w wielu gałęziach gospodarki, które wpłyną na nasze przyzwyczajenia konsumenckie i styl życia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Metan na celowniku

Metan jest bezbarwnym i bezwonnym gazem powszechnie występującym w przyrodzie oraz wchodzącym w skład gazu ziemnego, a wpływ jego emisji na atmosferę do niedawna bagatelizowano. Był także przez wiele lat promowany przez rządy i organizacje ekologiczne jako „błękitne paliwo” znacznie czystsze od ropy i węgla. Wszystko się zmieniło z chwilą, gdy naukowcy stwierdzili, że jest on 28-krotnie silniejszym gazem cieplarnianym niż dwutlenek węgla, a 1 tona metanu (CH4) wyemitowana do atmosfery odpowiada 35 tonom CO2.

Reklama

Choć masa dwutlenku węgla obecnego w atmosferze jest ponad tysiąc razy większa niż metanu, to – według najnowszych ustaleń naukowców – właśnie metan odpowiada za 23% wzrostu temperatury w erze industrialnej i udział ten rośnie zaskakująco szybko. Mimo iż gaz ten ma krótszą żywotność, jego obecność w atmosferze jest coraz bardziej odczuwalna dla klimatu na Ziemi. Prawdziwą konsternację wśród naukowców budzi natomiast próba wyjaśnienia, skąd bierze się rosnąca poza jakąkolwiek kontrolą emisja tego gazu cieplarnianego.

Przemysł do przebudowy

Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (ang. IEA – organizacja powołana w 1974 r. po kryzysie naftowym w ramach Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju w celu wdrożenia międzynarodowego programu energetycznego), branże związane z wydobyciem surowców energetycznych (ropy i gazu) wyemitowały w 2020 r. ponad 70 mln ton metanu. Sam przemysł przetwórstwa ropy odpowiada za 40% emisji metanu w energetyce, natomiast pozostałe 60% obciąża wydobycie i przesył gazu ziemnego. Ponadto metan uwalnia się podczas wydobycia np. węgla i stanowi stałe zagrożenie w branży górniczej. Emisja CH4 do atmosfery związana z działalnością człowieka jest szacowana na 330 mln ton rocznie.

Redukcja emisji CH4 w branży wydobywczej i energetycznej jest zatem jak najbardziej racjonalna. W większości przypadków będzie się opierać na przechwytywaniu i magazynowaniu tego gazu przy zastosowaniu istniejącej już technologii i infrastruktury. Pozyskany w ten sposób gaz zostanie wykorzystany jako paliwo. Wymaga to jednak uszczelnienia instalacji wydobywczych i przesyłowych – zwłaszcza w branży gazowej. Nie budzi to entuzjazmu gazowych gigantów z Rosji, Chin i Stanów Zjednoczonych, którzy zrobią wszystko, by opóźnić wszelkie uregulowania prawne zobowiązujące ich do dalszych ograniczeń.

Krowy na cenzurowanym

Reklama

Emisja metanu związana z rolnictwem stanowi już znacznie większe wyzwanie i przewyższa emisję związaną z wydobyciem surowców energetycznych. Gdy Bill Gates powiedział, że bogate kraje będą musiały zrezygnować z mięsa, wiele osób przyjęło jego słowa z uśmiechem politowania. Tymczasem zapaleni ekolodzy twierdzą, że zwykła krowa emituje rocznie ok. 100 kg czystego metanu, co z kolei odpowiada emisji 2300 kg CO2 , a to oznacza, że poczciwa krasula ma emisję porównywalną ze średniej klasy samochodem osobowym z rocznym przebiegiem 15 tys. km.

Biogazownie – najczęściej połączone z agregatami prądotwórczymi – powstające przy przemysłowych hodowlach krów, świń i oczyszczalniach ścieków oraz przy kompostowniach, pokazują, że także na tym polu możliwe jest dalsze uszczelnienie emisji metanu, choć z oczywistych względów nie da się w rolnictwie zapewnić całkowicie zamkniętego obiegu.

Natura poza kontrolą

Najgroźniej przedstawia się natomiast emisja metanu, nad którą nie możemy już zapanować. Fala upałów, która latem 2020 r. nawiedziła Syberię, wywołała rekordową emisję CH4 z topniejącej wiecznej zmarzliny oraz skał wapiennych znajdujących się pod płytką w tym rejonie warstwą gleby. Dane zebrane za pomocą badań satelitarnych ujawniły, że zjawisko uwalniania metanu na obszarach północnej Syberii wciąż się nasila, a ilości gazu, które tam się znajdują, są ogromne.

Jako kolejne źródło niekontrolowanej emisji metanu wskazywane są także bagna strefy tropikalnej. Wzrost i tak wysokiej temperatury przyśpieszył bowiem procesy gnilne resztek organicznych, których produktem ubocznym jest właśnie ten gaz cieplarniany.

Reklama

Ocieplenie wód oceanów wpłynęło natomiast w podobny sposób na uwalnianie się CH4 z dna oceanicznego w różnych częściach świata. Gaz ten zalega tam bowiem w olbrzymich ilościach w postaci hydratów metanu, które – najprościej rzecz ujmując – są skompresowanym metanowym lodem. Utrzymuje się w ogromnych pokładach w warstwach dna tylko dzięki niskiej temperaturze i wysokiemu ciśnieniu. Hydraty metanu zapewne będą stanowić jedno z najważniejszych źródeł surowców energetycznych w przyszłości, choć ich eksploatacja, ze względu na niestabilność i braki technologiczne, musi zostać przesunięta w czasie.

Jak to zatrzymać?

Naukowcy oceniają, że w celu wyhamowania wzrostu temperatury do 2050 r. konieczne będzie zmniejszenie emisji metanu o 35% wobec poziomu z 2010 r. Wątpliwe jest, czy da się to osiągnąć, ograniczając działania tylko do emisji metanu związanej z działalnością człowieka. W przypadku tego gazu zdaje się potwierdzać teza, że ocieplenie samo się napędza. Nieprzewidywalność, a zarazem widoczne zwielokrotnione skutki emisji metanu mocno niepokoją naukowców. Nic więc dziwnego, że metan zyskał miano „dwutlenku węgla na sterydach”.

Raport „Zero Emisji Netto do 2050 roku”, opublikowany w ostatnim czasie przez Międzynarodową Agencję Energetyczną, zawiera szczegółową ścieżkę ograniczenia emisji dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych na najbliższe 30 lat, która wydaje się jednak mocno idealistyczna. W założeniach raportu emisja metanu w sektorze paliw kopalnych musi spaść do 2030 r. o 75% w wyniku wdrożenia wszystkich dostępnych środków i technologii redukcyjnych. Stawianie na odnawialne źródła energii (fotowoltaikę, energię wiatrową czy pozyskiwaną z pływów morskich) w sytuacji ograniczonej możliwości jej magazynowania wydaje się głównym mankamentem tej strategii. Jedno jest pewne – dla dobra przyszłych pokoleń musimy spróbować.

2021-08-31 12:08

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Proboszcz z Gazy: drogi bez znaków i znaki bez dróg – tak żyją ludzie

2026-09-15 15:39

[ TEMATY ]

strefa gazy

Adobe Stock

„Bóg prosi nas o przebaczenie, ponieważ tylko ci, którzy potrafią przebaczać, mogą otrzymać Boże przebaczenie i zbawienie, które przyniósł nam Jezus” - w swoich codziennych wideokonferencjach w parafii Świętej Rodziny w Gazie jej proboszcz, ks. Gabriel Romanelli, przeplata rozważania nad Ewangelią z bezpośrednim świadectwem o życiu w Strefie Gazy, doświadczonej kryzysem humanitarnym, który nie ustępuje. Centralnymi tematami najnowszych wystąpień duchownego są: przebaczenie, nadzieja i potrzeba odbudowy nie tylko budynków i infrastruktury, ale także relacji, zaufania i poczucia przyszłości.

Rozważając Ewangelię, ks. Romanelli zachęca nas do ponownego odkrycia mocy chrześcijańskiego przebaczenia, które nie zależy od postawy drugiego. „Wielu mówi: aby przebaczyć, drugi musi najpierw żałować. Ale gdzie to jest napisane? Pan prosi nas o przebaczenie bezwarunkowe. Jeśli drugi nie żałuje, to sprawa między nim a Bogiem; ja jednak wypełnię swoją część i znajdę pokój w sercu” - przekonuje. Przebaczenie nie oznacza zaprzeczenia doznanej krzywdzie ani zapomnienia o winie. „Zło pozostaje złem. Przebaczenie oznacza jednak, że nie pozwalamy mu nadal dominować w naszym życiu i mieć ostatniego słowa” - tłumaczy, dodając, że przebaczenie jest fundamentem każdej autentycznej drogi pokoju.
CZYTAJ DALEJ

Na krzyżu rodzi się nowe pokrewieństwo, nie z krwi, lecz z daru

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Autor Listu do Hebrajczyków odsłania modlitwę Chrystusa od strony, którą łatwo przeoczyć: „z głośnym wołaniem i płaczem za swych dni doczesnych zanosił gorące prośby i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci”. Wulgata mówi preces supplicationesque, a za greckim słowem „błagania” (hiketēriai) stoi obraz bardzo konkretny, gałązka oliwna błagalnika, znak człowieka szukającego ochrony u ołtarza. Z tego gestu wyrosło starożytne prawo azylu, którego Kościół długo strzegł jako ius asyli. Syn Boży staje więc przed Ojcem w postawie błagalnika. Najwyraźniej słychać tu echo Ogrójca. Kanonista uśmiechnie się przy słowie preces, tak bowiem do dziś nazywa się prośbę zanoszoną o łaskę do władzy kościelnej (por. kan. 63 o wadach „w prośbach”, in precibus). Syn również zanosił preces, „i został wysłuchany dzięki swej uległości” (exauditus pro sua reverentia), choć kielich nie został oddalony. Wysłuchanie sięgnęło głębiej niż prośba, aż po zmartwychwstanie.
CZYTAJ DALEJ

Sudan: systemowi pomocy humanitarnej grozi załamanie

2026-09-15 20:49

[ TEMATY ]

pomoc humanitarna

Sudan

system

grozi załamanie

Materiały prasowe

Systemowi pomocy humanitarnej w Sudanie grozi załamanie w nadchodzących tygodniach z powodu braku funduszy. Takie ostrzeżenie wydały wczoraj agencje Organizacji Narodów Zjednoczonych. Ten kraj afrykański stoi w obliczu, jak określa to ONZ, najgorszego na świecie kryzysu głodu i przesiedleń.

Od 2023 roku Sudan jest pustoszony przez konflikt między Sudańskimi Siłami Zbrojnymi a paramilitarnymi Siłami Szybkiego Reagowania. 8,6 miliona osób nadal pozostaje przesiedlonych w kraju, a 19,5 miliona boryka się z kryzysowym poziomem bezpieczeństwa żywnościowego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję