Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Z potrzeby serca

Wiara przenosi góry. W przypadku wiernych z parafii Brudzowice, ich wiara musiała zmierzyć się systemem komunistycznym, aby w końcu doprowadzić do budowy wymarzonej i potrzebnej świątyni.

Niedziela sosnowiecka 32/2021, str. IV

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Archiwum parafii

Wystrój wnętrza brudzowickiej świątyni

Wystrój wnętrza brudzowickiej świątyni

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wiara i determinacja – te dwie składowe zdecydowały, że w tym roku mieszkańcy Brudzowic i Dziewek – bo te dwie miejscowości obejmuje parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny – mogą świętować 50-lecie narodzin wspólnoty parafialnej.

I choć kolejny jubileusz to dziękczynienie i radość z istnienia kościoła, cmentarza i budynków parafialnych, to przed 50 laty wcale to tak dobrze nie wyglądało: były szykany i prowokacje ze strony komunistycznych władz. – Bolesnym wydarzeniem była przeprowadzona przez władze wojewódzkie akcja represyjna wobec mieszkańców 16 lutego 1972 r. Do wsi przyjechało wówczas 14 wozów milicyjnych, 4 tzw. więźniarki, 2 dźwigi, spychacz, straż pożarna i karetka pogotowia ratunkowego. W trakcie brutalnej walki o cmentarz i budowę nowej świątyni użyto przeciwko mieszkańcom gazu łzawiącego, a część z nich wywieziono poza miejscowość, następnie dokonano rozbiórki baraku przygotowywanego jako pomieszczenia dla kościoła. W następstwie tych wydarzeń wielu z nas było szykanowanych i przesłuchiwanych przez bezpiekę – wspomina dr Emilian Kocot, naoczny świadek, jeden z głównych inicjatorów budowy cmentarza i kościoła parafialnego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Parafia w Brudzowicach została ustanowiona 24 sierpnia 1977 r. przez bp. częstochowskiego Stefana Barełę. – Jednak początki wspólnoty sięgają lutego 1971 r., kiedy został zawiązany Komitet Budowy Cmentarza. Nowa wspólnota terytorialnie została wydzielona z parafii św. Macieja Ap. w Siewierzu. Do momentu oficjalnego utworzenia parafii powołany został wikariat terenowy, którym zarządzał ks. Roman Bąbski. Do czasu wybudowania kościoła kult sprawowano w przydrożnej kaplicy. Obecny kościół, wybudowany w latach 1978-81, został uroczyście poświęcony 4 września 1988 r. przez bp. częstochowskiego Stanisława Nowaka. Pierwszym proboszczem został ks. Bąbski – wyjaśnia ks. Stanisław Straż, obecny proboszcz parafii.

Co ciekawe, najpierw powstał cmentarz, później kościół. Jak informuje Emilian Kocot, autor dwóch kronik parafialnych, myśl o budowie kościoła powstała w domu przedwojennego sołtysa, szanowanego gospodarza Władysława Dudy. Posiadał on zachowane w całości 15-morgowe gospodarstwo otrzymane w drodze uwłaszczenia jeszcze w 1868 r. Pozostałe gospodarstwa we wsi ulegały podziałom wynikającym z dziedziczenia przez kolejne pokolenia. Władysław, choć był żonaty z Marianną Szydło z Zendka, dzieci nie miał. – W domu Władysława zbierali się zaprzyjaźnieni gospodarze na rozmowy o polityce czy gospodarce. Czytano prenumerowane gazety i komentowano wiadomości. Można było posłuchać śpiewu Jana Kiepury i muzyki odtwarzanej z płyt gramofonowych. Czytano także na głos Żywoty Świętych ks. Skargi. Rodzina była zasobna i żyła bogobojnie. Mieli też jedno marzenie, by na ich polu wybudować kościół. Nie było to jednak wówczas możliwe, gdyż władze komunistyczne nie pozwalały w okresie powojennym na tworzenie parafii i budowę kościołów czy jakichkolwiek obiektów sakralnych – mówi Emilian Kocot.

Reklama

Na początku lat 70., podczas zmiany ekipy politycznej, pojawiła się możliwość utworzenia na działce państwa Dudów cmentarza. Aby tego dokonać trzeba było wydzielić z gospodarstwa część terenu. Zrobiono to notarialnie, by władze nie mogły podważyć tej decyzji. Właścicielem działki pod cmentarz został Henryk Kocot z żoną Mieczysławą. Wydzielono też drugą działkę budowlaną ok. 1000 m kw., z myślą o kościele. Właścicielem tej działki został Emilian Kocot. Była to już ostatnia chwila, bowiem Władysław Duda był schorowany i w podeszłym wieku, poza tym gospodarstwo coraz bardziej się zadłużało. W lutym 1971 r. powstał Społeczny Komitet Budowy Cmentarza. Władze starały się przeszkodzić w budowie poprzez prześladowania i zastraszenie sankcjami. Pomimo trudności cmentarz powstał. Pierwszego pochówku ks. Bąbski – wówczas jeszcze wikariusz terenowy – dokonał 7 kwietnia 1971 r. W listopadzie 1971 r. na cmentarzu spoczął 87-letni fundator gruntów pod nekropolię Władysław Duda. Wtedy tymczasowa kapliczka „na Górce” spełniała rolę kościoła. W niej ks. Bąbski udzielił pierwszego ślubu 4 września 1971 r.

Starania o budowę kościoła nie ustawały. Ksiądz Bąbski na stałe zamieszkał w Brudzowicach; sprawował posługę jak w parafii – celebrował Msze św., udzielał chrztów, ślubów, regularnie spowiadał. – Podstawowe paramenty liturgiczne zostały podarowane. Kielich i patenę Emilian Kocot uzyskał w darze od ks. Herberta Hlubka, duszpasterza Akademii Medycznej w Zabrzu, mszał w języku polskim od sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus przekazał ks. Czesław Tomczyk. Wkrótce też została zakupiona bielizna kielichowa i ornaty. Z całą pewnością 1971 r. możemy uznać za początkową datę powstania parafii. Utworzony został wikariat z wikariuszem terenowym na stale przebywającym w parafii, taca zbierana podczas liturgii pozostawała na miejscowe potrzeby, zaś udzielanie ślubów i chrztów, pochówków oraz prowadzenie dokumentacji kościelnej dowodzi, że parafia istniała w Brudzowicach od września 1971 r. – przekonuje Emilian Kocot. Wielkim orędownikiem parafii w Brudzowicach był bp Franciszek Musiel.

Przełomowy okazał się 1974 r. Wtedy pojawiła się sugestia zespołu wojewódzkiego rozpatrującego wniosek o pozwolenia na budowę kościoła w Brudzowicach, aby wyrazić zgodę na powstanie kościoła filialnego oraz domu dla księdza wraz z punktem katechetycznym w planie inwestycyjnym na 1975 r. 24 sierpnia 1976 r. kuria powołała parafię w Brudzowicach, a ks. Bąbski został proboszczem. Oficjalny akt erekcyjny parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny wydany został rok później, 24 sierpnia 1977. Dnia 10 czerwca 1977 r. zastępca wojewody katowickiego Zdzisław Gorczyca przesłał do kurii w Częstochowie pismo wyrażające zgodę na budowę kaplicy w Brudzowicach, rozbudowę kościoła św. Józefa w Sosnowcu i budowę plebanii w Siewierzu. Więcej dobrych informacji nie potrzebowali mieszkańcy wsi. Po wielu latach starań mogli w końcu oficjalnie, bez strachu przystąpić do budowy wytęsknionej, wymodlonej świątyni. Nowy kościół został wybudowany bardzo szybko, bo w latach 1978-81. Uroczyste poświęcenie odbyło się w 1988 r. Trzeba nadmienić, że Henryk Kocot i Emilian Kocot, gdy powstała wspólnota, przekazali darowane działki parafii.

Na przestrzeni 50 lat parafia miała bardzo dobrych proboszczów: ks. Romana Bąbskiego, ks. Edwarda Sztamę, najdłużej duszpasterzującego, bo 20 lat, ks. Stanisława Gibałę i od 8 lat prowadzącego parafię ks. Stanisława Straża. Warto jeszcze odnotować, że parafia wydała kilka powołań kapłańskich i zakonnych. Pochodzą z niej: ks. Stanisław Kocot, ks. Piotr Kocot, ks. Szczepan Tomala, br. Franciszek Urban Duda – franciszkanin, s. Janina Szydło – norbertanka, s. Benigna z rodziny Bańskich – norbertanka i s. Janina Sapota – jadwiżanka.

2021-08-03 11:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pod egidą Serca Jezusa

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 25/2021, str. IV

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Karolina Krasowska

Dziękuję moim poprzednikom za to, co zrobili w parafii – mówi ks. Piotr Kępka

Dziękuję moim poprzednikom za to, co zrobili w parafii – mówi ks. Piotr Kępka

Wciąż chcemy rozwijać w parafii kult Najświętszego Serca Pana Jezusa. Ono może nam zapewnić niebo, a przecież to jest celem naszego życia – mówi ks. Piotr Kępka, proboszcz parafii w Wilkanowie.

W 1994 r. bp Adam Dyczkowski erygował nową parafię pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa w Wilkanowie. Nowa wspólnota parafialna była wówczas w trakcie budowy swojej świątyni. Wielkie zaangażowanie parafian i ówczesnego proboszcza ks. Jerzego Piaseckiego doprowadziły do uroczystości konsekracji kościoła w 1996 r. Właśnie przypada 25. rocznica tego radosnego wydarzenia.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Ryś: Na próżno żyje ktoś, z kogo nie ma nikt żadnego pożytku

2026-08-27 09:14

[ TEMATY ]

kard. Ryś

ks. Łukasz Bankowski / Vatican News

Sługa to jest ktoś czuwający, kto potrafi się skupić na tym momencie i to w taki sposób, żeby ten moment mógł pożywić innych - wskazał metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś w homilii podczas Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II, jak relacjonuje Vatican News.

Na początku homilii podczas Mszy św. koncelebrowanej przez ok. 60 kapłanów, kard. Ryś nawiązał do pytania Jezusa z dzisiejszej Ewangelii:
CZYTAJ DALEJ

Prymas Jasnogórski

Bł. kard. Wyszyński sam nazwał siebie Prymasem Jasnogórskim, bowiem całe jego życie upływało w łączności z Jasnogórską Maryją. Od ponad 40 lat na Jasnej Górze organizowane są z 27/28 każdego miesiąca czuwania z „bł. Prymasem w Domu Matki”. Dziś co miesięczną modlitwę rozpocznie Apel Jasnogórski, o g. 21.00 w Kaplicy Matki Bożej
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję