Kochali go wszyscy, a sale koncertowe, na których występował, pękały w szwach. Koncertował po całym świecie, był najlepiej opłacanym artystą swojej epoki. Ignacy Jan Paderewski – bo o nim mowa – choć zarabiał gigantyczne pieniądze, to potrafił się nimi dzielić. Już podczas pierwszego tournée po Ameryce ofiarował 4 tys. dolarów na Łuk Jerzego Waszyngtona w Nowym Jorku. Współcześni z uznaniem wypowiadali się o jego wrażliwości na ludzką krzywdę, hojności i wspaniałomyślności. Przyjaciele Paderewskiego przyznawali, że pomaganie sprawiało artyście największą radość. Darowizn dla osób prywatnych i instytucji uczynił tak wiele, że nie sposób ich wszystkich zliczyć. Finansował zasiłki dla bezrobotnych, pomoc dla weteranów, stypendia dla zdolnej młodzieży, wspierał budowę gmachu Filharmonii Warszawskiej, szpitala dziecięcego czy sanatorium dla chorych na płuca w Zakopanem. Łożył na budowę pomników: Grunwaldzkiego w Krakowie, Chopina w Żelazowej Woli, Mickiewicza we Lwowie czy Kościuszki w Chicago. Wszystko to czynił z dobroci serca.
Fundacja Kultury i Sztuki odkrywa przed nami to mało znane oblicze Ignacego Paderewskiego, przygotowując wraz z licznymi organizacjami krajowymi i polonijnymi koncert ku jego pamięci. Premiera koncertu on-line odbędzie się na stronie paderewski.fkis.org 29 czerwca o godz. 20 czasu polskiego i 2 pm EST. W programie znajdą się wykonania klasyczne utworów Chopina i Paderewskiego oraz ich intrygujące interpretacje jazzowe. Koncert z udziałem laureatów konkursów Chopinowskich dopełnią ciekawostki i mało znane archiwalia z życia artysty, udostępnione przez Instytut Piłsudskiego w Nowym Jorku oraz Muzeum Polskie w Ameryce.
Organizatorzy podkreślają: „Ignacy Paderewski nigdy nie był głuchy na potrzeby innych, pomoc Polsce uważał za swój największy obowiązek. Patriotyzm, oddanie ojczyźnie, olbrzymie kwoty ofiarowane na cele charytatywne skłaniają do refleksji, stanowią wzór i inspirację dla następnych pokoleń”.
W Tesalonice wybuchł eschatologiczny niepokój: ktoś głosił - powołując się na proroctwo, na ustne nauczanie, a nawet na „list rzekomo od nas” - że dzień Pański już nastał. Wzmianka o fałszywym liście jest cenna: pokazuje, że autorytet apostolski próbowano podrabiać już za życia apostołów, i tłumaczy, dlaczego list kończy się własnoręcznym pozdrowieniem Pawła jako „znakiem w każdym liście” (3,17). Wspólnota rozgorączkowana bliskością końca łatwo porzuca trzeźwość - i pracę, jak pokaże rozdział trzeci. Apostoł nie podsyca emocji; studzi je: „niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi”. Zanim nadejdzie dzień Pański, musi przyjść odstępstwo i objawić się „człowiek grzechu, syn zatracenia”. Język jest apokaliptyczny i czerpie z Daniela - z figury władcy, który „wywyższy się ponad wszystko” (por. Dn 11,36). Nie służy on zaspokajaniu ciekawości kalendarzowej, lecz czujności: zło potrafi przybrać religijną maskę i zasiąść tam, gdzie należy się cześć Bogu. Lekcjonarz pomija dalsze, najciemniejsze wersety i prowadzi od razu do tego, co pewne. A pewne jest powołanie: „wezwał was przez nasze głoszenie Ewangelii, abyście dostąpili chwały Pana naszego Jezusa Chrystusa”. Stąd podwójny imperatyw: „stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji” (paradoseis) - przekazu otrzymanego „przez mowę i przez list”. To jedno z biblijnych źródeł teologii Tradycji: Ewangelia żyje w Kościele, zanim i obok tego, jak zostaje spisana. Zakończenie jest modlitwą o pociechę wieczną i utwierdzenie „w wszelkim czynie i dobrej mowie” - Jan Chryzostom trafnie odczytywał tę równowagę: czujność wobec fałszu i spokojna stałość w tym, co Kościół otrzymał od początku, są dwiema stronami tej samej trzeźwości.
Od poprzedniej wizyty arcybiskupa Paula Richarda Gallaghera w Moskwie minęło niemal pięć lat, jednak w tym czasie sytuacja geopolityczna zmieniła się diametralnie. W listopadzie 2021 r., gdy sekretarz ds. stosunków z państwami Stolicy Apostolskiej odwiedzał Rosję, świat znajdował się u progu nowego, niezwykle trudnego okresu. Trzy miesiące później rozpoczęła się pełnoskalowa rosyjska inwazja na Ukrainę - przypomina w komentarzu na łamach włoskiego dziennika Avvenire Lucia Capuzzi.
Od tego czasu konflikty zbrojne rozprzestrzeniły się w różnych częściach świata, a coraz częstsze sięganie po siłę podważa podstawy ładu międzynarodowego i wielostronnej współpracy. Stolica Apostolska konsekwentnie opowiada się jednak za dialogiem. Dziennikarka zachęca do postrzegania w tym kontekście należy rozpoczętej wczoraj wizytę abp. Gallaghera w Moskwie. Przypomina, że sekretarz ds. stosunków z państwami pozostanie w Rosji do piątku, uczestnicząc w spotkaniach o charakterze zarówno dyplomatycznym, jak i kościelnym.
– Nie wystarczy wierzyć w Boga, który widzi człowieka. Trzeba jeszcze uczyć patrzeć się na człowieka Jego oczami, oczami Boga – mówił bp Damian Muskus OFM w czasie odpustu ku czci św. Bartłomieja Apostoła w Mogile.
Na początku Mszy św. przedstawiciel parafii powitał bp. Damiana Muskusa OFM. Proboszcz, o. Maciej Majdak OCist przypomniał natomiast, że tegoroczny odpust ku czci św. Bartłomieja Apostoła przypada w 75-lecie od decyzji ówczesnego metropolity krakowskiego, kard. Adama Stefana Sapiehy, który ponownie przekazał wspólnocie cysterskiej pod opiekę duszpasterską parafię mogilską.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.