Reklama

Osoba i jednostka

Aby być wolnymi, musimy pozostać osobami, a więc istotami świadomymi, które znają swoje granice i potrafią świadomie wybierać.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W istocie zyskasz nielicznych, ale prawdziwych przyjaciół i wielu wrogów. Czasy wymagają od nas częstych kompromisów. A może to nie czasy, tylko konkretni ludzie, którzy upodobali sobie traktowanie bliźnich jak potencjalnych niewolników?

Pisałem już o tym, że obecna epoka nie trzyma się nawet pozorów demokracji, bowiem coraz bardziej otwarcie wyłania się z niej finansowy feudalizm. Zmierzamy ku temu, że z jednej strony będą nami rządzili właściciele ponadnarodowych korporacji, a z drugiej – będą na nas czekać coraz pewniejsi swojego władztwa urzędnicy. W środku ma zostać całkowicie wytrzebiona grupa wolnych ludzi, prowadzących swoje małe i średnie firmy. Są oni niewygodni dla jednych i drugich, bo mają i wypowiadają swoje zdanie o rzeczywistości. Ludzie, których stać na dawanie pracy innym i nieskupianie się nad miesięcznymi rachunkami za czynsz i prąd, są dla kształtującego się właśnie systemu szczególnie niepożądani i niebezpieczni. Mogą bowiem postrzegać sprawy takimi, jakie one są oraz drwić sobie z medialnych mód i nagonek. Ba – mogą być oporni wobec urojeń kasty feudałów, komunikowanych zniewolonym za pomocą form przekazu, które opanowały ich pieniądze i kaprysy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Trwa więc polowanie na przedsiębiorców, na ludzi, których energia i talenty sprawiają, że są w stanie organizować wokół siebie niezależne, wolne przestrzenie. W dzisiejszej Polsce ciągle jednak pokutuje przekonanie, że jak ktoś ma trochę więcej, to znaczy, iż jest nieuczciwym dorobkiewiczem. Takie myślenie wynieśliśmy z epoki, gdy PRL przekształcał się w tzw. III RP. Wtedy rzeczywiście królowali oszuści i persony, którym porządny człowiek nigdy nie powinien podać dłoni. W ciągu ostatnich lat wyrosły jednak w Polsce firmy ludzi zdolnych, pomysłowych i pracowitych. Te firmy to była sól nowej Polski. Każdego dnia serce mi rosło, gdy patrzyłem, jak pną się do góry i jak powodzi się ich właścicielom. Naraz medyczny pretekst sprawił, że tę wolną strefę można było zacząć niszczyć! Dopiero zaczęła nam odrastać ta najcenniejsza warstwa społeczna, a już spadł na nią miecz klęsk zadanych jej przez państwową administrację. Niestety, to tylko część globalnej operacji, która ma wyciąć klasę średnią ze społeczeństwa. To już nie są spiskowe interpretacje świata, to rzeczowy opis tego, co się dzieje na naszych oczach. Nie wszyscy mamy zdolności i możliwości, aby stawać się przedsiębiorcami, pamiętajmy jednak, że to dzięki nim tworzy się wspólny majątek, ludzie mają pracę, powstają wspólnoty myślenia i działania. Dzięki średnim przedsiębiorcom powstało w Polsce wiele miejsc, które teraz cieszą swoim pięknem. Ich szczodrość odczuwały także nasze parafie. Gdy ich zabraknie, pozostanie jedynie machina dystrybucji, która – według sobie znanych, acz niezbyt uczciwych kryteriów – będzie rozdzielała to, co uda się wyciągnąć z naszych kieszeni. Zaczniemy podlegać coraz bardziej skomplikowanym procedurom i to urzędnicy będą decydować o naszym stylu życia, działania czy myślenia. Szczególnie chodzi im o to, aby formatować nasze myślenie, wpływać na to, co będziemy uważać za ważne.

Pamiętajcie: nawet jeżeli uda im się odebrać nam klasę średnią, ludzi, na których mogliśmy liczyć w chwilach opresji, nic nie zwalnia nas z obowiązku bycia wolnymi! Aby być wolnymi, musimy pozostać osobami, a więc istotami świadomymi, które znają swoje granice i potrafią świadomie wybierać. Nie możemy dać się wtłoczyć w przygotowane już matryce, w których będziemy jedynie jednostkami. Jednostka jest niczym, statystyką, odwzorowaniem skuteczności technik manipulacyjnych. Osoba to ktoś, konkretne świadome istnienie. Osoba ma do siebie szacunek, bo wie, jak się zachowa, jakie są nieprzekraczalne dla niej granice kompromisów. Jednostka jest uczestnikiem bezimiennego tłumu, za nic nie ponosi odpowiedzialności, daje się nieść wraz z nurtem i wykonuje polecenia „autorytetów”. Osoba nigdy nie będzie jednostką, ale jednostka może się stać osobą, o ile osobę spotka i ona poda jej rękę. Osoba natomiast musi być przygotowana na cały zestaw negatywnych emocji – jest bowiem chodzącym wyrzutem sumienia dla jednostki, a człowiek ma wbudowany mechanizm redukcji dysonansu poznawczego, nie może nie mieć do siebie szacunku. Stąd wzięło się słynne zdanie Wojciecha Jaruzelskiego o Ryszardzie Kuklińskim: „Jeżeli on jest bohaterem, to kim my jesteśmy?!”. Osoba musi wytrzymać agresję, nie może zniżyć się do poziomu jej autorów, a potem – wywoławszy tym zainteresowanie – spróbować jednostkę na powrót podnieść do rangi osoby. Zatem – do dzieła!

2021-04-27 12:56

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tymoteusz Puchacz: Wierzę w Jezusa Chrystusa i to dzięki Niemu jestem szczęśliwy

2026-09-24 20:54

[ TEMATY ]

piłka nożna

Tymoteusz Puchacz

PAP/Leszek Szymański

Tymoteusz Puchacz przeżywa wyjątkowy czas zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Reprezentant Polski potwierdził, że w maju poślubił Oliwię. W rozmowie z Robertem Błońskim z TVP Sport opowiedział także o tym, jak małżeństwo i wiara wpłynęły na jego życie. Jak przyznał, dziś piłka nożna nie jest już dla niego najważniejsza. „Wierzę w Jezusa Chrystusa i to dzięki Niemu jestem szczęśliwy” – powiedział.

Tymoteusz Puchacz wraca do reprezentacji Polski po niemal dwóch latach przerwy. Na dobre wspomina także ostatni sezon w azerskim klubie Sabah Baku, z którym wywalczył mistrzostwo kraju i awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Jednak – jak sam podkreśla – najważniejsze zmiany dokonały się w jego życiu poza boiskiem.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

W Krakowie pytają, ile Europ jest dziś w Europie

2026-09-25 19:35

[ TEMATY ]

Kraków

konferencja

Europa

kardynał Grzegorz Ryś

materiał prasowy

Ile Europ w Europie? - pod takim hasłem rozpoczęła się dziś w Krakowie XXVI Międzynarodowa Konferencja „Rola chrześcijan w procesie integracji europejskiej”. Przedstawiciele Kościołów, świata polityki i nauki rozmawiają o podziałach na kontynencie, obecności religii w życiu publicznym, dialogu ekumenicznym oraz wyzwaniach związanych ze sztuczną inteligencją.

Wojna za wschodnią granicą Unii Europejskiej, narastające podziały społeczne, kryzys zaufania do instytucji i gwałtowny rozwój nowych technologii - to rzeczywistość, w której po raz 26. odbywa się krakowskie spotkanie poświęcone miejscu chrześcijan w Europie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję