Różaniec jest jedną z najgłębszych w swym przekazie duchowym modlitw Kościoła. Przez wieki zawsze stanowił podporę i siłę do wiernego trwania przy Bogu i Matce Najświętszej.
Żywy łańcuch różańca
Pomysł, aby opleść łańcuchem żywego, ludzkiego różańca granice naszej ojczyzny zrodził się w 2017 r. „Różaniec do granic” miał być wypełnieniem Aktu Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana, duchowym przyjęciem Aktu Poświęcenia Kościoła w Polsce Niepokalanemu Sercu Maryi. Odbył się także w roku 100. rocznicy objawień w Fatimie i stał się ukoronowaniem tych obchodów. Miał też na celu uczczenie zbliżającej się 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.
W naszej archidiecezji kilkadziesiąt tysięcy osób w wielu miejscach trwało ufnie na modlitwie różańcowej.
Podziel się cytatem
Owoce tej inicjatywy były błogosławione. Ponad 1,5 mln czcicieli Różańca w kilkuset miejscach na granicy Polski: nad morzem, na lądzie, w górach i w innych nietypowych miejscach, wzięło do swych rąk różańce, aby odmówić wszystkie cztery części, stojąc najpierw twarzą do granicy i całej Europy, a następnie, po odwróceniu, by omodlić ważne treści, które dotykają życia Polaków zjednoczonych przy Maryi i Jej Synu.
Świadectwo wiary
Tegoroczna modlitwa na granicach miała też na celu uczczenie 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II, wielkiego czciciela Maryi, oraz 100-lecia Bitwy Warszawskiej, w której tak mocno doświadczyliśmy opieki Matki Bożej. Mimo dnia powszedniego, 7 października w Godzinie Miłosierdzia Bożego, w trzydziestu trzech miejscach naszej archidiecezji bardzo licznie zgromadzili się wierni, aby z pokorą w sercu odmówić w jedności ze wszystkimi modlitwę różańcową.
Nad morzem wierni trwali w Mrzeżynie, Niechorzu, Rewalu, Trzęsaczu, Pobierowie, Łukęcinie, Dziwnówku, Dziwnowie, Międzywodziu, Kołczewie, Wisełce, Międzyzdrojach i Świnoujściu. Natomiast na granicy lądowej zgromadzili się w: Nowym Warpnie, Tanowie, Buku, Dobrej, Dołujach, Będargowie, Kołbaskowie, Gryfinie, Pniewie, Widuchowej, Ognicy, Krajniku Górnym, Czachowie, Cedyni, Siekierkach, Czelinie i Boleszkowicach. Do wielu tych grup dołączyli pielgrzymi z innych parafii położonych wewnątrz archidiecezji. W większości modlitwę różańcową poprzedziła Eucharystia, lub wspólnie odmówiona Koronka do Bożego Miłosierdzia, a następnie zgromadzeni w świątyniach wierni w procesji udali się nad granicę, by tam ustawić się do odmawiania modlitwy różańcowej. Razem z kapłanami odmówiono cztery części Różańca św., a dodatkowo w wielu miejscach deszczowa pogoda wpływała na piękne świadectwo wiary i ukazanie, jak istotne jest ofiarowanie także i siebie w wielu intencjach, które były przemodlone nad Odrą i Bałtykiem.
Strefy modlitwy na Babiej Górze, na Kasprowym Wierchu czy pod Wielką Krokwią. Podhalanie przygotowują się do akcji "Różaniec do Granic", która odbędzie się już w najbliższą sobotę 7 października. Modlitwie różańcowej w Ludźmierzu będzie przewodniczył metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski.
Aż 22 tzw. kościoły stacyjne z archidiecezji krakowskiej znalazły się w ogólnopolskiej akcji "Różaniec do Granic". W Zakopanem i w Ludźmierzu modlitwę poprowadzi metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski. - Zapraszamy wszystkich bardzo serdecznie. Abp Jędraszewski rozpocznie modlitwę z udziałem dzieci punktualnie o godz. 14.00 w Maryjnym Ogrodzie Różańcowym - zaprasza ks. Jerzy Filek, kustosz ludźmierskiego sanktuarium.
Kto jest patronem leśników? Pewien niemal jestem, że mało kto zna właściwą odpowiedź na to pytanie. Zapewne wymieniano by postaci św. Franciszka, św. Huberta. A tymczasem już od ponad pół wieku patronem tym jest św. Jan Gwalbert, o czym - przekonany jestem, nawet wielu leśników nie wie. Bo czy widział ktoś kiedyś w lesie, czy gdziekolwiek indziej jego figurkę, obraz itd.? Szczerze wątpię.
Urodził się w 995 r. (wg innej wersji w 1000 r.) w arystokratycznej rodzinie we Florencji. Podczas wojny między miastami został zabity jego brat Ugo. Zgodnie z panującym wówczas zwyczajem Jan winien pomścić śmierć brata. I rzeczywiście chwycił za miecz i tropił mordercę. Dopadł go przy gospodzie w Wielki Piątek. Ten jednak błagał go o przebaczenie, żałując swego czynu i zaklinając Jana, by go oszczędził. Rozłożył ręce jak Chrystus na krzyżu. Jan opuścił miecz i powiedział: „Idź w pokoju, gdzie chcesz; niech ci Bóg przebaczy i ja ci przebaczam” (według innej wersji wziął go nawet do swego domu w miejsce zabitego brata). Kiedy modlił się w pobliskim kościółku przemówił do niego Chrystus słowami: „Ponieważ przebaczyłeś swojemu wrogowi, pójdź za Mną”. Mimo protestów rodziny, zwłaszcza swojego ojca, wstąpił do klasztoru benedyktynów. Nie zagrzał tu jednak długo miejsca. Podjął walkę z symonią, co nie spodobało się jego przełożonym. Wystąpił z klasztoru i usunął się na ubocze. Osiadł w lasach w Vallombrosa (Vallis Umbrosae - Cienista Dolina) zbudował tam klasztor i założył zakon, którego członkowie są nazywani wallombrozjanami. Mnisi ci, wierni przesłaniu „ora et labora”, żyli bardzo skromnie, modląc się i sadząc las. Poznawali prawa rządzące życiem lasu, troszczyli się o drzewa, ptaki i zwierzęta leśne. Las dla św. Jana Gwalberta był przebogatą księgą, rozczytywał się w niej, w każdym drzewie, zwierzęciu, ptaku, roślinie widział ukrytą mądrość Boga Stwórcy i Jego dobroć. Jan Gwalbert zmarł 12 lipca 1073 r. w Passigniano pod Florencją. Kanonizowany został w 1193 r. przez papieża Celestyna III, a w 1951 r. ogłoszony przez papieża Piusa XII patronem ludzi lasu. Historia nadała mu także tytuł „bohater przebaczenia” ze względu na wielkie miłosierdzie, jakim się wykazał. Założony przez niego zakon istnieje do dzisiaj. Według jego zasad żyje około 100 zakonników w ośmiu klasztorach we Włoszech, Brazylii oraz Indiach.
Jana Paweł II przypominał postać Jana Gwalberta. W 1987 r. w Dolomitach odprawił Mszę św. dla leśników przed kościółkiem Matki Bożej Śnieżnej. Mówił wówczas: „Jan Gwalbert (...) wraz ze swymi współbraćmi poświęcił się w leśnym zaciszu Apeninów Toskańskich modlitwie i sadzeniu lasów. Oddając się tej pracy, uczniowie św. Jana Gwalberta poznawali prawa rządzące życiem i wzrostem lasu. W czasach, kiedy nie istniała jeszcze żadna norma dotycząca leśnictwa, zakonnicy z Vallombrosa, pracując cierpliwie i wytrwale, odnajdywali właściwe metody pomnażania leśnych bogactw”. Papież Polak wspominał św. Jana także w 1999 r. przy okazji obchodów 1000-lecia urodzin świętego. Mimo to jego postać zdaje się nie być powszechnie znana. Warto to zmienić.
Emerytowany profesor Uniwersytetu Przyrodniczego im. Augusta Cieszkowskiego w Poznaniu, leśnik i autor wspaniałych książek na temat kulturotwórczej roli lasu, Jerzy Wiśniewski, od wielu już lat apeluje i do leśników i do Episkopatu o godne uczczenie tego właściwego patrona ludzi lasu. Solidaryzując się z apelem zacnego profesora przytoczę jego słowa: „Warto by na rozstajach dróg, w rodzimych borach i lasach stawiano nie tylko kapliczki poświęcone patronowi myśliwych, ale także nieznanemu patronowi leśników. Będą to miejsca należnego kultu, a także podziękowania za pracę w lesie, który jest boskim dziełem stworzenia. A kiedy nadejdą ciemne chmury związane z pracą codzienną, reorganizacjami, bezrobociem, będzie można zawsze prosić o pomoc i wsparcie św. Jana Gwalberta, któremu losy leśników nie są obce”.
W Spycimierzu, miejscowości słynącej z układania przepięknych kwietnych dywanów na trasie procesji Bożego Ciała, rozpoczęły się prace nad muralem upamiętniającym tę wyjątkową tradycję. Mural powstaje na ścianie bocznej kaplicy. Projekt, który realizowany jest od tygodnia, zyskuje już wyraźny charakter - informuje portal uniejow.pl.
Inicjatorem przedsięwzięcia jest ks. Dariusz Ziemniak, który swą wizją pragnie podkreślić unikatową tradycję parafii.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.