Reklama

Sympozjum w kościele pw. Świętej Rodziny

Kierunek małżeństwo

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jan nie wierzy, że będzie alkoholikiem. Ma 23 lata i tylko czasem sobie popija. Z kolegami, oczywiście. Daleko mu jest - myśli - do tego pomarszczonego mężczyzny o pogodnym obliczu, ale smutnych oczach. Natknął się na niego przed chwilą w korytarzu siedziby Akcji Katolickiej przy kościele pw. Świętej Rodziny w Lublinie. "Wygląda chyba jak alkoholik, czyli jak facet o przegranym życiu" - myślał z wyraźną nutą pogardy. Jan spotkał pięćdziesięcioletniego Józefa w kwietniu 2002 r. Była właśnie przerwa w wykładach sympozjum, poświęconego rodzinie. Popijał kawę, zagryzał ciastko, śmiejąc się z żartu opowiedzianego przed chwilą swojej narzeczonej. Gdy nagle zobaczył tego mężczyznę. "Ty nigdy nie będziesz miała ze mną takiego życia, jak jego biedna rodzina" - mówił z optymizmem. Ale tu wszedł mu w słowa przysłuchujący się scenie Józef - mający także przerwę, tyle, że w zajęciach dla Anonimowych Alkoholików. "Kiedyś też tak myślałem. Aż do momentu, gdy było za późno. Gdy obudziłem się bez rodziny, bez dzieci, bez środków do życia, za to z silnym ciągiem alkoholowym. W miejscu, które nie było domem, ale pijacką meliną" - opowiadał, dając młodemu mężczyźnie jedno z najlepszych - bo oparte na własnym doświadczeniu - świadectwo konsekwencji złych życiowych decyzji.
W tym roku sympozjum odbyło się po raz siódmy. Jak zawsze trwało kilka porannych, sobotnich godzin (5 kwietnia). Jak zwykle uczestniczący w nim narzeczeni mogli zaliczyć sympozjum jako dzień skupienia, ale jednocześnie mogli bardzo intensywnie skonfrontować swoje wyobrażenia o różnych dziedzinach życia rodzinnego. "By nie było rozczarowań, nieporozumień. Ludzie się kochają, ale nie zdają sobie sprawy, że wnoszą do małżeństwa różne nawyki czy przyzwyczajenia wyniesione z domu. Przekonania, które wpływają na życie i niestety, często stają się przyczyną nieporozumień i konfliktów" - mówi Renata Krupa, wiceprezes parafialnego oddziału Akcji Katolickiej przy parafii Świętej Rodziny na Czubach. Tych nieporozumień - jak uczą na sympozjum - można uniknąć. Należy jednak wiedzieć, jak postępować. Stąd główną część zajęć, poza wykładami, stanowią warsztaty. Dotyczą komunikacji interpersonalnej oraz profilaktyki uzależnień, głównie alkoholizmu. Przyszli małżonkowie oraz osoby zainteresowane tematem, dzięki m.in. ćwiczeniom dowiadują się co rzeczywiście myślą o polskich obyczajach, dotyczących picia alkoholu. Także o tym, co zrobią z konfliktem, gdy ten się nieuchronnie zdarzy w małżeństwie. "Konflikt nie musi być początkiem dramatu. Może wręcz wpłynąć na pogłębienie więzi między małżonkami, ale trzeba umieć go dobrze rozwiązać" - mówi Renata Krupa.
"Pierwsze sympozjum zorganizowano w 1997 r. Miało być przeciwwagą do przypisywanym rodzinie wszelkim możliwym patologiom. Okazją do pokazania jak funkcjonuje zdrowa rodzina. Ale w jeszcze większym stopniu okazją do udowodnienia, że zdrowe rodziny są obecne w polskim życiu, że nie są wyjątkami, potwierdzającymi regułę. Toczyła się wtedy ogólnopolska medialna debata na temat aborcji. Hasło «polska rodzina» zaczęło kojarzyć się ewidentnie z dylematem zabijania nie narodzonych dzieci. Wtedy nawet ci, głównie oczywiście katolicy, którzy byli zdecydowanymi przeciwnikami aborcji, wciąż poruszali problemy patologii" - mówi Marek Jakubowski, członek AK, jeden z organizatorów wszystkich dotychczasowych sympozjów. "Chcieliśmy powiedzieć ludziom, że o rodzinie trzeba mówić inaczej. Podkreślać to, co w niej zdrowe" - dodaje.
Pierwsze sympozja poświęcono wychowaniu dzieci oraz problemowi komunikacji interpersonalnej. To naukowo brzmiące hasło kryje w sobie umiejętność rozmowy z drugim człowiekiem, umiejętność jego słuchania, dawania odpowiedzi rzeczywiście związanych z poruszanym tematem. Tych bowiem umiejętności brak w polskich rodzinach. Stąd narastający problem braku kontaktu, nie tylko między dorosłymi a dziećmi, co często prowadzi do odsunięcia tych ostatnich w krąg grup z pogranicza subkultury i przestępczości - co owocuje narkomanią, rozbojami, demoralizacją. Ale też, a może przede wszystkim - pamiętając, że przykład idzie z góry - braku wzajemnego słuchania siebie, okazywania prawdziwego zrozumienia - prowadzi do rozdźwięku między małżonkami. Dobry dialog, którego - co jako niezwykle istotne podkreślają organizatorzy - można się nauczyć, staje się podstawą rozwoju miłości małżeńskiej. Tym samym daje szansę na przełamanie ogólnopolskiego stereotypu, nawet wśród wierzących i praktykujących katolików, że dzień ślubu (kościelnego) jest najwspanialszym dniem w życiu, ale jednocześnie ostatnim ze szczęśliwych, bo już następne dni są ciągiem rozczarowań sobą nawzajem. Tymczasem tak być nie musi. Sympozja i biorący w nich udział wykładowcy, także autorzy wydanej właśnie książki Urzeczeni, narzeczeni, małżonkowie tłumaczą, że należy po prostu więcej o sobie wiedzieć, być przygotowanym poprzez postawę akceptacji odmienności drugiego człowieka, gotowość do przebaczania oraz uświadomienie sobie rozumowych aspektów miłości, która nie jest tylko uczuciem, ale przede wszystkim postawą zdecydowania się na dzielenie wspólnego losu i w imię tej miłości przełamywania barier, jakie między ludźmi ciągle wyrastają.
Polskim problemem jest zdecydowanie nadmierne picie alkoholu. Jest to źródło tysięcy dramatów i tragedii rozpadających się polskich rodzin. Organizatorzy sympozjum są przekonani, że dostarczenie ludziom - kandydatom na małżonków wiedzy na temat niebezpieczeństwa uzależnienia się, wiedzy o skutkach systematycznego picia alkoholu, w tym także piwa - może uchronić wiele rodzin. Tej tematyce więc od kilku lat poświęcone są dodatkowe warsztaty. Ich cennym uzupełnieniem okazuje się możliwość niewymuszonych spotkań z członkami ruchu AA, którzy, będąc żywym świadectwem błędów lekceważenia problematyki alkoholizmu, najskuteczniej chyba skłaniają młodych do uważnego przyjrzenia się wyniesionym z domu przekonaniom i nawykom na ten temat, a w rezultacie uchronienia się przed groźbą poważnej choroby.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież pobłogosławił sukienkę obrazu Matki Bożej Skalmierzyckiej

2026-09-17 16:53

[ TEMATY ]

koronacja obrazu

Papież Leon XIV

Skalmierzyce

@Vatican Media

Papież błogosławi sukienkę obrazu Matki Bożej Skalmierzyckiej

Papież błogosławi sukienkę obrazu Matki Bożej Skalmierzyckiej

Z okazji jubileuszu koronacji obrazu proboszcz parafii w Skalmierzycach przywiózł do Rzymu niezwykły dar przygotowany przez parafian i pielgrzymów. Papież pobłogosławił sukienkę podczas środowej audiencji. „To było bardzo wzruszające i oczekiwane spotkanie" - mówi ks. Sławomir Nowak.

16 września sukienka dla obrazu Matki Bożej Skalmierzyckiej została przedstawiona Papieżowi Leonowi XIV, który ją pobłogosławił.
CZYTAJ DALEJ

Bp Kiciński: Jeśli człowiek postawi siebie w miejsce Boga, wtedy nikną wszelkie bariery człowieczeństwa

2026-09-17 11:25

ks. Łukasz Romańczuk

Biskup Jacek Kiciński CMF

Biskup Jacek Kiciński CMF

17 września, w rocznicę zdradzieckiej napaści Związku Radzieckiego na Polskę, obchodzimy Światowy Dzień Sybiraka. Wrocławskie uroczystości rozpoczęły się od Eucharystii w parafii św. Bonifacego, której przewodniczył bp Jacek Kiciński CMF.

Biskup pomocniczy Archidiecezji Wrocławskiej homilię rozpoczął od słów Jezusa Chrystusa: “Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”. - Słowa te, w sposób szczególny Bóg kieruje do każdego z nas. [...] Musiało upłynąć wiele lat, aby takie święto w historii Polski mogło być odnotowane święto - Światowy Dzień Sybiraka. Musiało upłynąć wiele lat, aby można było mówić o napaści radzieckiej na Polskę, o zbrodniach sowieckich na Polakach, o wywózkach na Syberię oraz o nieludzkich warunkach życia naszych braci i sióstr na nieludzkiej ziemi - mówił bp Jacek, dodając: - To dzisiejsze święto państwowe nie jest świętem radosnym, ale jest to święto, które jest okazją do wielkiej zadumy i refleksji. To dzień, który ma na nowo nam uświadomić, do czego może prowadzić ludzka pycha. Bo jeśli człowiek postawi siebie w miejsce Boga, wtedy nikną wszelkie bariery człowieczeństwa. Dlatego człowiek człowiekowi jest w stanie zgotować taki los, że przekracza ludzką wyobraźnie. Nienawiść do człowieka prowadzi do nienawiści ludzkiego życia. To przerażający widok.
CZYTAJ DALEJ

„Niedzielo” moja kochana…

2026-09-17 21:04

[ TEMATY ]

Niedziela

Niedziela

felieton

dr Milena Kindziuk

Red

Ogromnie się cieszę, że od ponad ćwierć wieku jestem związana z „Niedzielą". Że dane mi było w tym czasie stworzyć warszawską edycję tygodnika i zgromadzić wokół niej grono nowych dziennikarzy - wielu z nich pisze na łamach do dziś. Że wraz z nimi, w ciągu jednej doby po katastrofie smoleńskiej, przygotowaliśmy cały ogólnopolski numer - ksiądz Ireneusz Skubiś wycofał wówczas z drukarni wydanie już gotowe, by „Niedziela" mogła odpowiedzieć na tamtą tragedię tak, jak wymagała tego chwila… Wspomnień jest wiele...

Tworzenie numeru „Niedzieli" tuż po katastrofie prezydenckiego samolotu lecącego do Smoleńska mocno utkwiło mi w pamięci. Kiedy w sobotni poranek 10 kwietnia 2010 roku w mediach podano informację o tej narodowej tragedii, niemal odruchowo udałam się do redakcji „Niedzieli w Warszawie", którą wtedy kierowałam. Ku mojemu zaskoczeniu - to samo uczynili „moi" dziennikarze, mimo że nie zdążyłam jeszcze ich do tego zobligować.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję